Witam ponownie czytelników tego tematu.
Jestem po kilku rozprawach, sąd mimo wykazania przez nas iż biegli są po ogólniakach i że inne sądy zrezygnowały z ich usług to dopuścił ich opinie gdyż BIEGŁYM MOŻE BYĆ KAŻDY a to że jeszcze musi dysponować odpowiednią wiedzą i moralnością to już nie jest dla sądu ważne.
Po ogłoszeniu dopuszczenia opinii (nie ma innych dowodów) sąd zamknął rozprawę (!) pytając tylko czy mamy wnioski, nie mieliśmy WNIOSKÓW bo mieliśmy składać na koniec wyjaśnienia.
(Oświadczaliśmy na początku że na koniec złożymy obszerne WYJAŚNIENIA których de facto nie mieliśmy kiedy złożyć.)
No to sąd zamknął rozprawę i poprosił o ostatnie słowo przed wydaniem wyroku.
Normalnie się zagotowałem i przeczytałem przygotowane wcześniej oświadczenie że:
Składam sprzeciw wobec wyprowadzania dowodów z opinii biegłego gdyż opinie są nieprzydane DO STWIERDZENIA danej okoliczności prawnej (173&3/1) czyli że opinie te to spis posiadanych programów i gier a nie UZYSKANYCH BEZ ZGODY AUTORA.
Następnie wykazałem że opinie nie spełniają PROCEDURY POSTĘPOWANIA Z DOWODAMI W FORMIE ELEKTRONNICZNEJ czyli uruchamianie konsol i kart bez blokera, brak sum kontrolnych, brak celów badania, brak podanego użytego oprogramowania, brak numerów seryjnych itd., itp. Powiadomiłem że uruchamiane dyski, karty, konsole straciły BEZPOWROTNIE swoją INTEGRALNOŚĆ i już nigdy nie mogą zostać użyte.
Na koniec przeczytałem CEL z jednej z opinii cytuję:
Czy na dyskach, komputerach, kartach znajduje się oprogramowanie i pliki chronione prawami autorskimi i inne przestępstwa!!!
Powiedziałem że tak znajdują się! np. Windows:-D


który chroniony jest prawami autorskimi i zapytałem: "i co dalej?", mam też kopie zapasowe ale pierwsze słyszę że zabronione jest posiadanie kopii zapasowej.
mieli gęby rozdziawione
Po kilku dniach miał być ogłoszony wyrok ale sąd wznowił rozprawę gdyż będzie zmieniał kwalifikację prawną!
Co za bagno...