Przerwa w odbywaniu kary

  • Autor wątku Autor wątku 13a
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
sandi_ napisał:
chodzi o to ze ma wyrok 3 lata?

no tak ma wyrok 3 lata z tego odsiedzial 3 miesiace i po co ta przerwa ?????jakby mial juz odsiedziane 6 miesiecy to juz by sie mogl starac o zawieszenie gdyby przerwa trwala 12 miesiecy...ale niema co sie ludzic jest ciezko....]przerwa nie wlicza sie w kare
 
Pytania rodzą kolejne pytania :) A czy to prawda, że po odbyciu przerwy w karze, można się starać o kolejna przerwę ?
 
bosa03 napisał:
Dziękuję za odpowiedzi :) Czy podczas przerwy kurator nadzoruje taką osobę. Jak to wygląda ?

Do nas przychodził kurator tylko wtedy jak był składany wniosek o kolejną przerwę,musiał wtedy sporządzać nowy wywiad.

sandi_ napisał:
chodzi o to ze ma wyrok 3 lata?
i czy ta przerwa wlicza sie w wyrok?
i czy po odbyciu połowy kary moze sie starac o przedterminowe zwolnienie z odbywania dalszej kary czy cos takiego?

Przerwa nie wlicza się w wyrok jak sama nazwa wskazuje to jest Przerwa w odbywaniu kary,więc po przerwie
należy wrócić do zk.
Po połowie kary może się starać o warunkowe przedterminowe zwolnienie.

bossa tak może ,jeśli teraz dostanie załóżmy 3 miesięczna przerwy to w tym czasie składać wniosek możecie o kolejną aż nazbiera się łącznie pełny rok.Poczytaj sobie chociażby to
http://www.karne.com.pl/przerwa.php
 
Ostatnia edycja:
sandi_ napisał:
ale tylko wtedy jak odsiedzi conajmniej 6 miesiecy tak?

Tzn.o przerwe może starać sie w dowolnym czasie nawet jesli nie odsiedzi 6 miesięcy,ale jesli będzie tyle miał za sobą to wtedy będzie mógł po rocznej przewie strać sie o warunkowe zwolnenie z odbycia reszty kary.
 
A czy może byś tak że skazany odsiedział trzy miesiące miał przerwę rok czasu i odsiedzi następne trzy i może starać się o zawieszenie reszty kary?
 
Mam pytanie maż pisał pismo o ułaskawienie do Prezydenta i tak najpierw dostał pismo że prezydent przekazuje to prokuratorowi generalnemu a potem dostał pismo że prokurator przekazuje pismo do sądu gdzie zostały wydane wyroki i nie wszczął postępowania.
Czy to teraz wystarczy aby sąd wydał ułaskawienie i jest po wszystkim czy to z powrotem musi przejść przez prokuratora i prezydenta.
 
adriana892 napisał:
Mam pytanie maż pisał pismo o ułaskawienie do Prezydenta i tak najpierw dostał pismo że prezydent przekazuje to prokuratorowi generalnemu a potem dostał pismo że prokurator przekazuje pismo do sądu gdzie zostały wydane wyroki i nie wszczął postępowania.
Czy to teraz wystarczy aby sąd wydał ułaskawienie i jest po wszystkim czy to z powrotem musi przejść przez prokuratora i prezydenta.

nie!!!!Sad teraz rozpatrzy to czy przeslac to spowrotem do Prokuratora GENERALNEGO aby ten mogl nadac bieg sprawie i przekazac to Prezydentowi(odbedzie sie posiedzenie z udzialem twojego meza) SZANSE ABY SAD TO POZYTYWNIE ROZPATRZYL SA ZEROWE...JAK W WIEKSZOSCI PRZYPADKOW...
 
Witam
Mam takie pytanie otóż mój D. dostał do odsiadki 6 miesięcy napisał wniosek o odroczenie kary Jego mama dołaczyła pismo gdzie też prosi o odroczenie bo bez pomocy D. nie zdoła opłacić czynszu za mieszkanie i może wylądować na ulicy. Termin posiedzenia został wyznaczony na 29 czerwca b.r. 19 czerwca został zatrzymany przez policje z nakazem doprowadzenia do zk. Czy w takim wypadku może zostać odroczona mu ta kara? Czy Sąd bedzie rozpatrywał jako przerwa w karze?
A i czy mojego D. przywiozą na to posiedzenie
Z góry dziękuje za odpowiedz
 
Jeżeli odsiaduje już wyrok to stara się o przerwę w karze, nie o odroczenie.
 
Witam. Moj narzeczony dostał kare pozbawienia wolności 1,3 mc. Odsiaduje już miesiac. Urodziły nam sie bliźniaki (wcześniaki) co wiążę się z leczeniem i kosztami. Jest jedynym żywicielem rodziny . Wynajmujemy mieszkanie gdyż nie mamy warunkow u Naszych rodziców. Zostałam bez środków do życia sama. Czy jest możliwość aby dostał przerwe w karze ? Dodam , że przed jego odsiadką pisaliśmy o odroczenie wyroku i czy pozniej moze sie starac o zawieszenie wyroku ?
 
Moze pisac o przerwe ale bedzie musial wrocic do ZK. Nie uda mu sie w zaden sposob tego zawiesic...
 
Ostatnia edycja:
PaulinaGd93 napisał:
Witam. Moj narzeczony dostał kare pozbawienia wolności 1,3 mc. Odsiaduje już miesiac. Urodziły nam sie bliźniaki (wcześniaki) co wiążę się z leczeniem i kosztami. Jest jedynym żywicielem rodziny . Wynajmujemy mieszkanie gdyż nie mamy warunkow u Naszych rodziców. Zostałam bez środków do życia sama. Czy jest możliwość aby dostał przerwe w karze ? Dodam , że przed jego odsiadką pisaliśmy o odroczenie wyroku i czy pozniej moze sie starac o zawieszenie wyroku ?

Witam! mozna pisac o przerwe w karze tylko niestety bardzo trudno ja dostac trzeba miec naprawde bardzo bardzo powazne powodu. Moj maz starał sie o przerwe i niestety jej nie dostał a obecnie jestem sama z dzieckiem i nie moge liczyc na niczyja pomoc mieszkanie wynajmowane a na zycie mam 400 zł wychowawczego a sedzina stwierdziła ze to jest wystarczajaco zeby utrzymac siebie i dziecko kuratorka napisała taka opinie ze jestem zaradna i dam sobie sama rade heh dodam ze dziecko ma 6 miesiecy. Ale mozna probowac choc nie nastawiajcie sie zabardzo. jezeli powodem do wyjscia na przerwe miało by byc pomoc finansowa rodzinie to musiał by miec tez zaswiadczenie ze po wyjsciu na przerwe bedzie miał zatrudnienie. No i ta przerwa nie liczy sie do kary wiec po powrocie z tej przerwy i tak bedzie musiał odbyc reszte tej kary.Ale powodzenie
 
My już "złożyliśmy"(znaczy on złożył a ja dorzuciłam do tego swoje trzy grosze) wniosek do sądu. W naszym przypadku- to nawet jeśli po wyjściu on by nie podjął pracy- umożliwił by mi podjęcie zatrudnienia.Mamy troje dzieci, ja jestem sama, nie pracuję i nie mam nawet takiej możliwości, bo córeczka ze względu na wcześniactwo i stan zdrowia nie nadaje się do żłobka, więc muszę być z nią w domu, czy mi się podoba, czy nie. A on świetnie by mnie zastąpił.
Wierzę, że może się uda, bo w coś trzeba wierzyć.
 
No wiezyc mozna a mysle ze nawet trzeba :) tez bylismy bardzo za tym ze maz dostanie ta przerwe ale niestety nasze dziecko ma 6 miesiecy na niczyja pomoc nie moge liczyc ja rodzicow nie mam wiec mi nie pomoga:(tez pisałam pismo do sadu penitencjarnego bo myslałam ze to cos pomoze. Nie zapominaj o tym ze to jest tylko przerwa wiec i tak i tak bedzie musiał powrocic do zk a co potem? jakos bedziesz musiała sobie radzic wiem ze to trudne ja jakos sie wziełam w garsc i sobie radze. mozesz udac sie do mopsu po pomoc.A nawet gdybys ty poszła do pracy to nie zarobisz tyle zeby utrzymac całej rodziny po powrocie partnera do zk . niestety takie sa realia ciezko z ta przerwa:(ja tez zostałam sama z dzieckiem i musiałam isc na urlop wychowawczy bo nie miał by mi kto przypilnowac dziecka a za opiekunki trzeba płacic wiec na to samo by wyszło a ze złobka nie miał by mi kto odbierac dziecka wiec bym tak nie dała rady tym bardziej ze do złobka panstwowego trudno sie dostac a prywatny sporo kosztuje.Moim zdanie radz sobie sama kombinuj jak mozesz i nie przedłuzajcie jego pobytu w zk bo przerwa nie wlicza sie do odbytej kary tylko po przerwie wydłuza mu sie termin wyjscia stamtad a druga sprawa to moim zdaniem chyba bardzo bolało by mnie to ze musi tam ponowie wrócic kolejne roztanie .
 
Ostatnia edycja:
Liczę się z tym, że przerwa jest tylko przerwą.Wiem o tym, i mam nadzieję, że dało by radę przedłużyć ją na tyle, żeby później móc wystąpić o zawieszenie reszty kary.
Ja nie mam macierzyńskiego.Nigdy nie miałam.
A pomoc z MOPS-u???
Żart jakiś.Pani z MOPS-u najpierw kazała mi przynieść podanie, a kiedy przyniosłam dodała, że na wywiad przyjdzie, ale pieniędzy to oni nie mają...Że Pabianice są na drugim miejscu na liście najbiedniejszych miast w Polsce, więc nie mogę liczyć na jakieś normalne pieniądze.
Ja w nosie mam ich durne zasiłki.Chcę i mogę iść do pracy.Ale przecież dzieci ze sobą do niej nie zabiorę.
Cyrk już był, kiedy malutka trafiła do szpitala.
Dosłownie chciałam się sklonować, bo nie wiedziałam gdzie mam być- z malutką w szpitalu, czy z pozostałymi dziećmi w domu.Więc latałam pomiędzy domem i szpitalem z obłędem w oczach i językiem na wysokości kolan.A nasza nowa pani kurator tylko coś bredziła o "prawidłowym sprawowaniu władzy rodzicielskiej":mad:
Taaa ..Jasne...
Całkowicie się z Tobą zgadzam.Wiem, że to, czy dostanie przerwę czy nie zależy poniekąd od tego w czyje ręce trafi ów wniosek.Szanse są 50/50.
Ale trzeba próbować.Bo jeśli się nie spróbuje to się nie będzie wiedziało.
 
Ja mam pytanie. Są panie teraz same. Jak sobie radzicie?
Drugie pytanie: jak radziłybyście sobie, gdybyście były trwale samotnymi matkami?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra