RE: wniosek o udzielenie przerwy w odbywaniu kary
Jeżeli Sąd Apelacyjny w dn. Dzisiejszym przyjął zażalenie o nie udzieleniu przerwy i oddalił do ponownego rozpatrzenia to czy cała procedura zaczyna się od nowa?
Ponieważ wszystko wygląda następująco.
( opisuje w skrócie)
Poprzedni wniosek oparty był na podstawie złego stanu zdrowia psychicznego to zn. mój mąż leczył się w poradni odwykowej. stwierdzono u niego osobowość socjopatyczną, oraz uzależnienie - lecz biegli stwierdzili wystawiając swą opinię w następujący sposób, że nie stwierdza się choroby o podłożu psychicznym gdyż osadzony ma silna nerwice,depresję, która uwarunkowana jest sytuacją bytową, nie został uszkodzony centralny układ nerwowy od nadużywania środków odurzających więdz nie zachodzi podstawa o leczeniu po za ZK. oraz że osadzony nie ma rodziny na utrzymaniu ani nie znajduje się w ciężkiej sytuacji. Wiedz nie zostanie mu udzielona przerwa.
Dowiadując się o tym złożyliśmy stosowne pismo ze osadzony ma rodzinę na utrzymaniu,
że zachodzi potrzeba dalszego leczenia ponieważ stan mojego męża pogarsza się a nie polepsza, i ze aktualnie rodzina jest w ciężkiej sytuacji.( na tej podstawie sąd zażalenie przyjął ) ponieważ nie była badana sprawa sytuacji bytowej.
Nie będzie brany pod uwagę stan zdrowia ponieważ sąd przyjął opinie biegłych,
Ale pod uwagę będzie brana sytuacja rodzinna tak dziś wyraził się Sąd.
Uznał również, że, ciężko jest ocenić sytuację, jeżeli nie była brana pod uwagę sytuacja rodziny, ponieważ w trakcie trwania sprawy sytuacja się pogorszyła.Tak wynika z dokumentacji oraz opisu przez nas złożonego. Bo nikt nie przeprowadzał wywiadu środowiskowego i nie zaopiniował, że jest inaczej.
Dlatego pytam jak na wstępie.
Bo nie rozumiem uchybień Sadu 1 instancji, z dokumentów czarno na białym wynika, że brano pod uwagę tylko zdrowie mojego męża a nikt nie zwrócił uwagi na rodzinę i jej ciężką sytuację.Wiem tez, że można uważać brak logiki, że starając się oprzerwe połączono 2 aspekty stan zdrowia i sytuacje rodzinną. Ale tak to wszystko wygląda w rzeczywistości.
I z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie chcę na siłę męża wyciągnąć, bo mam świadomość tego, że lepiej, aby miał to wszystko za sobą a nie przed.Ale jeśli on, choć na chwilę się nie pojawi to problem się pogłębi a ja sama nie dam sobie rady.zwlaszcza w utrzymaniu domu.
Będę wdzięczna za opinie.....
