RE: wniosek o udzielenie przerwy w odbywaniu kary
witam ponownie, wlasnie otrzymalismy uzasadnienie postanowienia o przerwe w karze (odmowna). sad ustosunkowal sie do dwoch rzeczy: mianowicie, ze moi rodzice sa w stanie tak pokierowac swoja dzialanoscia gospodarcza aby dostosowac godziny pracy do moich potrzeb i druga rzecz, to ze mielismy dosc czasu w kwietniu tamtego roku aby przygotowac sie do odbywania kary przez meza i zabezpieczenie sie na tak dlugi okres i zapewnienie sobie odpowiednich warunkow bytowych do wychowywania dziecka. otoz nie zgadzam sie z opinia sadu poniewaz nastapilo tutaj nieporozumienie. kurator napisal ze moi rodzice a scislej mama, ma swoja dzialanosc wiec sad uznal, ze moze sobie zamknac sklep kiedy chce, badz zwolnic sie kilka godzin, czy wziac urlop, badz zalatwic zastepstwo na czas nieobecnosci-kiedy moglaby mi pomoc. i tutaj wyjasniam, ze moja mama nie ma prywatnej dzialanosci jako takiej ze moze sobie ustalac godziny pracy, nie jest wlascicielem firmy a jedynie agentem-posrednikiem-jest na umowie agencyjnej a co sie z tym wiaze jest agentem dla ktorego inny zaklad jak firma Ruch i Totalizator Sportowy ustala godziny pracy-przeszla szkolenia do obslugi maszyn losujacych oraz miala sprawdzana karte karalnosci wiec nie moze sobie zalatwic zastepstwa na ten czas, poza tym musialaby te osobe zatrudnic-sama jest posrednikiem sprzedazy, musialaby oplacac tej osobie skladki na co ja nie stac. poza tym co jakis czas odbywaja sie losowania wiec musi byc stale obecna i nie moze sobie zamykac punktu kiedy chce, bo zleceniodawca rozwiaze z nia umowe. ponadto ma tam terminale do obslugi kart i zasilen telefonow wiec tym bardziej z doskoku nie moze jej nikt zastapic. w umowie ma napisane godziny otwarcia od 6 do 18-w razie nie dotrzymania warunkow umowy-firma moze podziekowac jej za wspolprace, wiec nie jest to tak, jak opacznie zrozumial Sad. ponadto osoba w jej wieku nie moze ryzykowac utrata pracy przeze mnie.
druga rzecz, to to, ze rowniez nie zgadzam sie z tym, ze w kwietniu tamtego roku moglam sie przygotowac, zabezpieczyc na przyszlosc, pomyslec jak to zorganizowac, owszem, mialam wszystko zaplanowane ale z opcja na jedno dziecko! wowczas nie bylam jeszcze w ciazy z drugim dzieckiem, a jak juz sie dowiedzialam, to maz zaczal juz odbywac kare, wiec tym bardziej niczego nie ustalilismy, a nawet jak juz na ten temat rozmawialismy to nic rozsadnego nam nie przychodzilo do glowy oprocz przerwy. Moj tato rowniez dwa miesiace temu otrzymal pismo z dyrekcji odnosnie pelnienia dyzurow poza godzinami pracy na wezwanie. wiec on rowniez nie jest na tyle mobilny aby mogl mi jakos pomoc.
moje pytanie brzmi, czy to bylyby rozsadne argumenty do zazalenia? odniesienie sie do tych ustalonych przez sad. zaznaczam ze sad nie byl w posiadaniu dokumentow stwierdzajacych faktyczne godziny pracy moich rodzicow oraz zasad umowy-mylnie przyjmujac ze moga je luzno dopasowac do moich potrzeb jak to zwykle bywa w rodzinnym interesie. oraz zalozyl ze wiedzialam juz o ciazy wczensiej ze moglam wszystko przygotowac tak, aby bylo mi latwiej...