przerwany bieg przedawnienia. wnosić sprzeciw czy nie

  • Autor wątku Autor wątku bwoytas
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
OCZYWIŚCIE BEDEK MA RACJE. Sprzeciw będzie Ci potrzebny gdy dostaniesz nakaz zapłaty wydany przez sąd w trybie upominawczym. Wtedy masz czas 14 dni roboczych na ustosunkowanie się do tego nakazu poprzez uznanie bądz złożenie sprzeciwu.

tak czy inaczej jutro zeskanuje sprzeciw i wstawie

pozdrawiam
bwoytas
 
fresja79 napisał:
Cześć,

Wielka prośba do bwoytas o przesłanie treści sprzeciwu. Mam bardzo podobną sytuację. wpłaciłam już jedną ratę długu i firma windykacyjna strzszy mnie, że wniesie sprawę do sądu jeżeli nie spłacę raszty zadłużenia. Ich zdaniem przedawnienie zostało przerwane ponieważ podjęłam z nimi mediacje, płacąc ratę. Zadłużenie z 2000 roku.

Jeśli to roszczenie z 2000 roku, to raczej termin przedawnienia nie mógł zostać przerwany. Być może nastąpiło dorozumiane zrzeczenie się zarzutu przedawnienia. Mogło to nastąpić, jeśli podpisała pani ugodę, lub ew. w innych sytuacjach, wszystko zależy od ew. sądu który sprawę będzie rozstrzygał.
 
Może łatwiej będzie jeżeli wyślesz mi na maila.

Spodziewam się, że nkazu zapłaty z Sądu.

Dzięki!
 
Nie podpisywałam żadej ugody. Była tylko rozmowa telefoniczna w której zgodziłam się rozłożyć dług na raty i jedną ratę wpłaciłam. Dzwoniłam do Rzecznika Praw Konsumenta, który twierdzi, że sprawa jest dawno przedawniona i mimo wpłconej raty powinnam sprawę wygrać. Mam cichą nadzieję, że tak się stanie i zaryzykuję.
 
Ryzykuj. Masz szansę. Zależy co sąd uważa.
 
Oczywiście, że będzie, tylko:

1. nie mieszam się w "nieomylność" RPK ("rzecznik mi powiedział");
2. czy windykacja jest tak inteligentna, jak My;D (grunt to skromność);
3. a jeśli, to czy nagrywają te rozmowy i je przechowują więcej, niż kilka miesięcy;

Dlatego akurat w tej sprawie (nie grozi BTE), bo jest firma windykacyjna, więc można ryzykować.
 
Rozmowy w firmie windykacyjnej są nagrywane :( Dzoniłam jeszcze do znajomej sędziny ma to sprawdzić i zobaczymy...Dzięki za pomoc!
 
fresja79 napisał:
Dzoniłam jeszcze do znajomej sędziny ma to sprawdzić i zobaczymy...Dzięki za pomoc!

1. raczej pani sędzi;

2. widzisz Tomu, skąd moje "wywyższanie się";D
 
bwoytas napisał:
OCZYWIŚCIE BEDEK MA RACJE. Sprzeciw będzie Ci potrzebny gdy dostaniesz nakaz zapłaty wydany przez sąd w trybie upominawczym. Wtedy masz czas 14 dni roboczych na ustosunkowanie się do tego nakazu poprzez uznanie bądz złożenie sprzeciwu.

tak czy inaczej jutro zeskanuje sprzeciw i wstawie

pozdrawiam
bwoytas

Witam!!

Czy mogłabym liczyć na wzór sprzeciwu??

Z góry dziękuje i pozdrawiam
 
Ja z Intrum Justita dostaję regularnie pisma dot. zapłaty za rach. telefoniczny TP(120 zł). TP załozyła mi telefon na 6 m-cy i nie przeniosła po pismenej prośbie na nowe miejsce zamieszkania, bo jej się nie chciało kopać kabli i nie przystąpiła do negocjacji i musiałam założyć z Netii. Żądałam od TP, by zwrócili mi ponad 500zł za instalację telefonu. To było w roku 2001 lipiec. Dług się przedawnił po 3 latach. Ale czy wysłanie listu z informacją do firmy wind, (że trwają moje negocjacje z TP, która miała się ustosunkować do moich roszczeń o zwrot za instalację, na poczet której nie zapłaciłam ostatniej faktury), lub rozmowa telefoniczna, to przerwanie biegu przedawnienia? Czy pod tym pojęciem mieści się tylko zapłata jakiejś części długu?
Dziękuję bardzo za podpowiedzi?
Planuję im odpisać, ze dług się przedawnił i żeby sobie darowali to nękanie. Tak naprawdę, to ja powinnam nękać TP SA. Straciłam pieniądze i nr telefonu, którego i tak mi nie przenieśli do nowo budowanego bloku.
 
moim zdaniem nie powinnaś prowadzić żadnej korespondencji z intrum, gdyz sprawa dotyczy Ciebie i tp, to po pierwsze a po drugie. Odpisując im cokolwiek potwierdzasz tylko swoje dane osobowe i że Ty to TY. Kwestie przedawnienia narazie nikogo nie interesuja i nie ma to zadnego znaczenia dla sprawy do chwili kiedy dostaniesz nakaz zapłaty i wtedy trzeba bedzie w sprzeciwie podnieść kwestie przedawnienia. Narazie intrum będzie sie ograniczac do wysyłania listów, czekając az sie złamiesz.


pozdrawiam

bw
 
Tzn. już dostałam przedsądowe wezwanie do zapłaty od Intrum Justitia. A to pismo wysyłałam im kilka lat temu jeden raz. Czytając Wasze posty chciałam teraz odpisać im, że dług po 2 czy 3 latach przedawnił się (bo tyle jest przy opłatach za rach. telef.). Czy przerwałam bieg odpisując im kiedyś? Czy jeśli 3 lata nie odpisywałam przez ostatnie lata, to ciągłość 3 letnia jest zachowana i mam podstawy, by taką informację im wysłać?
Proszę o odpowiedź.
 
nie jestem autorytetem w tym temacie ale z tego co dowiedziałem się broniąc sie przed takimi jak intrum, bieg przedawnienia mozna przerwać przez wpłate choćby zlotówki lub złożenie przez wierzyciela sprawy sadowej przed upływem 3 lat od daty wymagalności rachunku.
 
Czyli utwierdzasz mnie w przekonaniu, że nie przerwano biegu przedawnienia (nie płaciłam, nie było żadnej sprawy sąd).:)
Proszę jeszcze w takim razie o potwierdzenie Twojego wniosku przez jakiś autorytet w prawie :). Dzięki za informację.
 
Bardzo obu Panom dziękuję. Czyli mogę napisać pismo firmie windykacyjnej, że sprawa przedawniona tak?
 
Nie ma takiego obowiązku, ale można tak zrobić.
 
Powrót
Góra