[cytat="Markiz32"][cytat="OCEANIA"]Każdy ma prawo decydowania o sobie.Przynajmniej,gwarantuje to nam Konstytucja.[/cytat] ale nie o tym jak ma być leczony- tytaj decyzję zawsze podejmuje lekarz (czywiście zgodną ze stanem wiedzy medycznej et cetera... )...
[/cytat]
Art 35 mówi o nagłych przypadkach, gdy wystąpią okoliczności nieprzewidywane, taki stan wyższej konieczności. W normalnych warunkach, zawsze ważna jest poinformowana zgoda. Przy każdej czynności o podwyższonym ryzyku musi być to zgoda pisemna (art. 34 &1 ustawy o zawodzie lekarza)
To, że lekarz jest panem życia i śmierci, i że to on zawsze powinien podejmować decyzję to pogląd jeszcze częsty wśród lekarzy. Moim zdaniem, decyzja, czy poddać się terapii proponowanej przez lekarza, powinna generalnie należeć do pacjenta, który musi być należycie poinformowany (art. 31, 33, 34) W końcu to pacjent ponosi bezpośrednie konsekwencje zastosowanej terapii i o jego życie i zdrowie chodzi. Przepisy ustawy o zawodzie lekarza powinny być rozumiane w kontekście art. 47 Konstytucji.
Jednak korci mnie, żeby napisać jeszcze zdanko autorowi wątku. Przepraszam za porównanie, ale zachowuje się Pan jak osoba, która ze smakiem zjadła potrawę, ale kiedy następnie powiedziano jej, że zjadła np. psa, pobiegła do toalety z odruchem wymiotnym.