S
sdms
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2011
- Odpowiedzi
- 78
Moja mama kilka lat temu (2010) przeniosła numer stacjonarny z Orange do innego operatora. Co jakiś czas na ten numer dzwonią przedstawiciele Orange. Ostatnio taka sytuacja miała miejsce w marcu. Napisałem do Orange skargę na ich przedstawiciela w związku z jego bezczelnym zachowaniem, a także zapytanie jakie dane osobowe mojej mamy, na jakiej podstawie i w jakim zakresie Orange przetwarza.
W pierwszej odpowiedzi Orange podniosło, że ze względu na brak danych osobowych pracownika (nie zapamiętałem nazwiska - podałem jedynie numer, z którego dzwoniono oraz godzinę połączenia) nie mogą się ustosunkować do skargi. Udzielili także odpowiedzi, że dane osobowe mojej mamy (konkretnie dane osobowe związane z należącym do niej numerem) nie są przez nich przetwarzane.
Zaskoczyło mnie, że w piśmie dołączonym do wiadomości e-mail (zażyczyłem sobie takiej formy odpowiedzi) znajdowały się moje pełne dane osobowe wraz z adresem. Zdziwiło mnie to, bo owszem jestem klientem Orange, ale pisałem do nich nie jako ich klient, ale jako przedstawiciel osoby, która ich klientem nie jest, a w zgłoszeniu podałem tylko imię i nazwisko oraz adres e-mail.
W odpowiedzi podniosłem między innymi, że nie ulega wątpliwości, że skoro ich przedstawiciel zadzwonił na numer należący do mojej mamy to znaczy, że dane są przetwarzane.
Dzisiaj dostałem listem poleconym odpowiedź, w której Orange podnosi, że nie odnotowali kontaktu z numerem mojej mamy oraz nie mogą jednoznacznie stwierdzić, czy połączenie zostało wykonane przez ich przedstawiciela. Poinformowali, że zgodnie z informacją UKE numer, z którego wykonano połączenie należy do Operatora Netia S.A. i zasugerowali kontakt z tymże operatorem. Następnie poinfomowali mnie o uprawnieniach wynikających z art. 32 ust. 3 Ustawy o ochronie danych osobowych. W kolejnym akapicie powołali się na obowiązek przechowywania przez określony czas dokumentów oraz na przepisy zobowiązujące do przechowywania i udostępniania uprawnionym podmiotom informacji o abonentach i użytkownikach zgodnie z art. 164 Ustawy Prawo Telekomunikacyjne oraz art. 23 Ustawy o ochronie danych osobowych.
A teraz moje pytania i wątpliwości:
1. Jeśli nie pisałem we własnym imieniu ale w imieniu osoby nie będącej klientem Orange to, czy Orange miało prawo skojarzyć moje imię, nazwisko lub adres e-mail z moim adresem korespondencyjnym zarejestrowanym na moim koncie abonenckim?
2. W związku z powołaniem się na obowiązek przechowywania dokumentów - przez jaki okres czasu operator ma obowiązek/prawo przechowywać dokumenty związane z abonentem, który zrezygnował z jego usług?
3. O co chodzi z przechowywaniem i udostępnianiem uprawnionym podmiotom informacji o abonentach i użytkownikach, bo wspomniane artykuły jedynie ogólnie dają prawo przetwarzania danych osobowych w celu dochodzenia roszczeń lub wykonywania zadań przewidzianych przez prawo. Czy ktoś może wskazać, o co konkretnie chodzi?
4. Jeśli numer dzwoniący należy do Netii a osoba dzwoniąca przedstawiła się jako przedstawiciel Orange to czy swoich praw (na dobry początek prawa do ustalenia administratora danych osobowych) powinienem dociekać w Orange czy w Netii? Orange zdaje się umywać ręce, choć nie ulega wątpliwości, że zwyczajnie zlecają zewnętrznej firmie pozyskiwanie klientów. Może ktoś coś doradzić w tej sprawie?
5. Orange w stosunku do mojej mamy używa sformułowania "kartoteka Klientki" - jak należałoby rozumieć to sformułowanie, skoro mama od ponad 5 lat klientką Orange już nie jest?
Ps. Przepraszam za ewentualne literówki - szwankuje mi klawiatura. Wydaje mi się, że wyłapałem wszystkie, ale pewności nie mam.
W pierwszej odpowiedzi Orange podniosło, że ze względu na brak danych osobowych pracownika (nie zapamiętałem nazwiska - podałem jedynie numer, z którego dzwoniono oraz godzinę połączenia) nie mogą się ustosunkować do skargi. Udzielili także odpowiedzi, że dane osobowe mojej mamy (konkretnie dane osobowe związane z należącym do niej numerem) nie są przez nich przetwarzane.
Zaskoczyło mnie, że w piśmie dołączonym do wiadomości e-mail (zażyczyłem sobie takiej formy odpowiedzi) znajdowały się moje pełne dane osobowe wraz z adresem. Zdziwiło mnie to, bo owszem jestem klientem Orange, ale pisałem do nich nie jako ich klient, ale jako przedstawiciel osoby, która ich klientem nie jest, a w zgłoszeniu podałem tylko imię i nazwisko oraz adres e-mail.
W odpowiedzi podniosłem między innymi, że nie ulega wątpliwości, że skoro ich przedstawiciel zadzwonił na numer należący do mojej mamy to znaczy, że dane są przetwarzane.
Dzisiaj dostałem listem poleconym odpowiedź, w której Orange podnosi, że nie odnotowali kontaktu z numerem mojej mamy oraz nie mogą jednoznacznie stwierdzić, czy połączenie zostało wykonane przez ich przedstawiciela. Poinformowali, że zgodnie z informacją UKE numer, z którego wykonano połączenie należy do Operatora Netia S.A. i zasugerowali kontakt z tymże operatorem. Następnie poinfomowali mnie o uprawnieniach wynikających z art. 32 ust. 3 Ustawy o ochronie danych osobowych. W kolejnym akapicie powołali się na obowiązek przechowywania przez określony czas dokumentów oraz na przepisy zobowiązujące do przechowywania i udostępniania uprawnionym podmiotom informacji o abonentach i użytkownikach zgodnie z art. 164 Ustawy Prawo Telekomunikacyjne oraz art. 23 Ustawy o ochronie danych osobowych.
A teraz moje pytania i wątpliwości:
1. Jeśli nie pisałem we własnym imieniu ale w imieniu osoby nie będącej klientem Orange to, czy Orange miało prawo skojarzyć moje imię, nazwisko lub adres e-mail z moim adresem korespondencyjnym zarejestrowanym na moim koncie abonenckim?
2. W związku z powołaniem się na obowiązek przechowywania dokumentów - przez jaki okres czasu operator ma obowiązek/prawo przechowywać dokumenty związane z abonentem, który zrezygnował z jego usług?
3. O co chodzi z przechowywaniem i udostępnianiem uprawnionym podmiotom informacji o abonentach i użytkownikach, bo wspomniane artykuły jedynie ogólnie dają prawo przetwarzania danych osobowych w celu dochodzenia roszczeń lub wykonywania zadań przewidzianych przez prawo. Czy ktoś może wskazać, o co konkretnie chodzi?
4. Jeśli numer dzwoniący należy do Netii a osoba dzwoniąca przedstawiła się jako przedstawiciel Orange to czy swoich praw (na dobry początek prawa do ustalenia administratora danych osobowych) powinienem dociekać w Orange czy w Netii? Orange zdaje się umywać ręce, choć nie ulega wątpliwości, że zwyczajnie zlecają zewnętrznej firmie pozyskiwanie klientów. Może ktoś coś doradzić w tej sprawie?
5. Orange w stosunku do mojej mamy używa sformułowania "kartoteka Klientki" - jak należałoby rozumieć to sformułowanie, skoro mama od ponad 5 lat klientką Orange już nie jest?
Ps. Przepraszam za ewentualne literówki - szwankuje mi klawiatura. Wydaje mi się, że wyłapałem wszystkie, ale pewności nie mam.