J
J_Merrick
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 3
Witam!
Zwracam się z prośbą o zasugerowanie, jakie postępowanie należałoby przyjąć w poniższej sytuacji.
21 listopada minionego roku wybrałem się z kilkorgiem znajomych do jednego z warszawskich klubów (urodziny koleżanki). Miałem przy sobie plecak,. a w nim m.in. taki przedmiot:
MULTITOOL LEATHERMAN SURGE NEW NARZEDZIE NOZYCZKI (4942556721) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.
Jestem medykiem, a rzecz była mi potrzeba na szkolenie chirurgiczne tego samego dnia - nie chodzi o żadne rozboje. Jako że narzędzie posiada ostrze, zostałem poproszony o pozostawienie go u ochroniarzy przed wejściem, co też uczyniłem. Miałem odebrać je wychodząc, z tym że podczas pobytu w lokalu byłem zmuszony na jakiś czas wyjść - jedna z towarzyszących mi osób wymagała odwiezienia do domu. Wiedziałem, że zrobiwszy to, wrócę do klubu, dlatego nie zabierałem rzeczy z szatni ani rzeczonego narzędzia. Wróciwszy trafiłem jednak już w moment, kiedy lokal kończył działalność danego wieczoru, a ochroniarza, który zabrał mój przedmiot, już nie było. jak się dowiedziałem, nie zostawił go on jednak w lokalu do odbioru.
W ciągu następnego tygodnia skontaktowałem się z administracją klubu - poradzono mi zgłosić się osobiście w następny weekend. Rzeczonego weekendu rozmawiałem z "szefem ochrony" tego dnia. Wymieniliśmy numery, obiecał nawiązać kontakt z ochroniarzem z 21 listopada. W grudniu powiadomił mnie, że ów człowiek niestety nie jest z jego firmy i przykro mu, ale niewiele jest w stanie dla mnie zrobić. Od tego czasu nie kontaktowałem się z klubem, zamierzam to zrobić w ciągu kilku najbliższych dni, bo bardzo mi zależy na odzyskaniu mojej (nietaniej) własności.
Z tego, co zdążyłem się zorientować, taki ochroniarz powinien zostawić zajęte rzeczy na terenie klubu do ewentualnego odbioru. Nie stają się one jego własnością w momencie zajęcia.
Jakie postępowanie wedle Państwa uznania byłoby w tej sytuacji najwłaściwsze?
Pozdrawiam
Zwracam się z prośbą o zasugerowanie, jakie postępowanie należałoby przyjąć w poniższej sytuacji.
21 listopada minionego roku wybrałem się z kilkorgiem znajomych do jednego z warszawskich klubów (urodziny koleżanki). Miałem przy sobie plecak,. a w nim m.in. taki przedmiot:
MULTITOOL LEATHERMAN SURGE NEW NARZEDZIE NOZYCZKI (4942556721) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.
Jestem medykiem, a rzecz była mi potrzeba na szkolenie chirurgiczne tego samego dnia - nie chodzi o żadne rozboje. Jako że narzędzie posiada ostrze, zostałem poproszony o pozostawienie go u ochroniarzy przed wejściem, co też uczyniłem. Miałem odebrać je wychodząc, z tym że podczas pobytu w lokalu byłem zmuszony na jakiś czas wyjść - jedna z towarzyszących mi osób wymagała odwiezienia do domu. Wiedziałem, że zrobiwszy to, wrócę do klubu, dlatego nie zabierałem rzeczy z szatni ani rzeczonego narzędzia. Wróciwszy trafiłem jednak już w moment, kiedy lokal kończył działalność danego wieczoru, a ochroniarza, który zabrał mój przedmiot, już nie było. jak się dowiedziałem, nie zostawił go on jednak w lokalu do odbioru.
W ciągu następnego tygodnia skontaktowałem się z administracją klubu - poradzono mi zgłosić się osobiście w następny weekend. Rzeczonego weekendu rozmawiałem z "szefem ochrony" tego dnia. Wymieniliśmy numery, obiecał nawiązać kontakt z ochroniarzem z 21 listopada. W grudniu powiadomił mnie, że ów człowiek niestety nie jest z jego firmy i przykro mu, ale niewiele jest w stanie dla mnie zrobić. Od tego czasu nie kontaktowałem się z klubem, zamierzam to zrobić w ciągu kilku najbliższych dni, bo bardzo mi zależy na odzyskaniu mojej (nietaniej) własności.
Z tego, co zdążyłem się zorientować, taki ochroniarz powinien zostawić zajęte rzeczy na terenie klubu do ewentualnego odbioru. Nie stają się one jego własnością w momencie zajęcia.
Jakie postępowanie wedle Państwa uznania byłoby w tej sytuacji najwłaściwsze?
Pozdrawiam