przyznanie sie do winy

  • Autor wątku Autor wątku marzena2008
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marzena2008

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2008
Odpowiedzi
6
witam, mam pytanie...moj syn 17 latek zostal zatrzymany przebywa aktualnie a areszcie sledczym, przyznal sie do popelnionego czynu to znaczy rozboju, prosze mi powiedziec jakie ma szanse na opuszczenie aresztu sledczego,( kiedys mial kuratora)
 
Trudno powiedzieć nie znając dokładnie sprawy, choć na pewno fakt, iż syn przyznał się do winy działa raczej na korzyść wyjścia z aresztu.
 
Proszę wybaczyć ale wróżbiarstwem się nie zajmujemy i nikt nie określi Pani jakie szanse ma syn na opuszczenie aresztu.
Syn może składać wnioski o uchylenie bądź zmianę środka zapobiegawczego.
 
hm..no tak przyznal sie a zarazem wziol cala wine na siebie bylo ich 3 , ale moj syn powiedzial ze to on zainicjowal pobicie
 
Aby cokolwiek móc powiedzieć co do wyjścia z aresztu Pani syna, należalo by przede wszystkim wiedzieć:
a) jakiego charateru był czyn - czy był on bardzo brutalny, czy nie,
b) jakie obrażenia odniosl pokrzywdzony,c) jaka jest kawalifiacja prawa czynu (art. 20 par. 1 czy 2),
c) czy syn byl wcześniej karany )jako osoba dorosla),

W prokuraturach i sądach z którymi współpracuję, bardzo rzadko wypuszcza się sprawcę rozboju przed skierowaniem aktu oskarżenia. Przeważnie, jeżeli mozliwy jest yrok w zawieszeniu, to sprawca jest wypuszczany w trakcie procesu. Jeśli zaś prognoza co do wyroku idzie w kierunku bezwzględnej kary pozbawienia wolności, to nie jest on wcale wypuszczany.
 
Samo przyznanie się do winy nie jest samo w sobie przesłanką do uchylenia tymczasowego aresztowania. pana syn powinien złożyć wyczerpujące wyjaśnienia co do przebiegu zdarzenia , kto i co tam robił. Nie wiem jaka jest kwalifikacja czynu w którym brał on udział ( obrażenia pokrzywdzonego, rola pana syna itp) ale raczej na tym etapie nie opuści aresztu.
 
prokuratorzy są bardzo cięci w kwestii rozbojów w dodatku mają wytyczne z prokuratury aby takich podejrzanych trzymać w areszcie. Można próbować zmiany środka na poręczenia majątkowe ale nie będzie one niskie (wg. doświadczenia szczecińskiego)

Sprawa trafi do sądu, jak syn złoży wyjaśnienia i potwierdzą się one z tymi z postępowania przygotowawczego to sąd może uchylić areszt, jednakże minimalna kara za rozbój to 2 lata ( max co można zawiesić), w dodatku syn już był wcześniej karany (kurator), więc szanse uchylenia aresztu do momentu zakończenia sprawy są wg. mnie małe.
 
sprawa z tego co wiem wygladala tak ze moj syn i 2 jego koledzy, (syn 17 lat, koledzy 16i 19)napadli chlopaka 22 lata pobili go i zabrali mu telefon i prwadopodobnie przeszukali portwel w ktorym nic nie bylo(portwel i dokumenty wyrzucili)pokrzywdzony nie mial nic polamanego.Syn przyznal sie lub wziol wine na siebie , powiedzial ze to on zaczol bic pokrzywdzonego i ze zabral telefon i przekazal go koledze (19 latrkowi)a co do dokumentow powiedzial ze nie wie kto zabral i gdzie wyrzucil,Mielismy w domu rewizje bez nakazu, ale ja zezwolilam poniewaz wiem ze syn nigdy nic nie mial w domu co nie jest jego, telefon zanleziono u kolegi.W dniu rewizji aresztowano go twierdzac ze chca wyciagnac od niego jakies informacje i od tamtej pory go nie ma ma areszt 3 miesieczny, prosze mi doradzic co robic prokurator powiedzial ze widziec sie z nim bede mogla 25 lutego ze dopiero wtedy da zgode ( zatrzymany zostal 12 luty) pojechalam do prokuratury z pisemna prosba o zgode i co ...dowiedzialam sie ze prokuratora nie ma bedzie 3 marca wiec znow pojechalam okazuje sie ze w dalszym ciagu go nie ma ( mieszkam w Rybniku a prokuratura ktoremu podlega syn miesci sie w BIELSKU-BIALEJ )lada dzien bedzie miesiac jak nie widzialam syna prosze powiedziec co zrobic? kazdy twierdzi w prokuraturze ze nikt inny nie moze dac zgody tylko ten jeden prokurator, co robic napisac skarge?...Syn mial kuratora za to ze kiedys tam napil sie i kopali z kolegami w kosze na smieci, kurator byl u nas tylko raz w domu pogladal mieszkanie cos tam napisal i na tym sie skonczylo ( w czasie trwania kurateli byla sprawa nazwali to posiedzeniem i pytano mnie jak syn sie sprawuje, powiedzialam ze nie mam z nim problemow co bylo prawda , a pani sedzinie i prokuratorowi zadalam pytanie co to za kuratele skoro byl u nas raz w domu, odpowiedz byla mastepujaca... ze kurator zebral opinie u sasiadow i ze mamy dobra opinie , w domu pozadek wiec po co mam was odwiedzac) prosze mi doradzic co zrobic w sprawie tego widzenia, dziekuje
 
Wg mnie niewiele moze Pani zrobić.
Z uwagi na to, że nie miała Pani jeszcze widzeń nikt nie chce wkraczać w kompetencje prokueratora, który ma swoja koncepcję sprawy i nie wiadomo czy to widzenie bedzie chciał w ogóle dać.
Prokurator nie musi wyrazic zgody na widzenie, podobnie jak nie musi jej wyrazic później sąd.

Natomiast przyznanie się do winy samo przez się nie jest podstawą do uchylenia aresztu, podobnie jak nie jest taką podstawą nie przyznanie sie do winy do jego zastosowania.

Inna rzecz, że to własnie branie przez syna wszystkiego na siebie ( o ile nie jest zgodne z prawdą) moze komplikować sprawe, albowiem moze tak być, że syn mówi, że zrobił to to i to, a inni podejrzani i pokrzywdzony mówią zupełnie co innego. No ale to juz jest z mojej strony wymyślanie, bo nie znamy przeciez akt sprawy.
 
chce dodac ze moj ojciec uzyskal pozwolenie na widzenie, staral sie o nie przed dniem 25 lutego ( chwala mu za jego upór)poniewaz prokurator powiedzial po 25 a ojciec uparl sie ze napisze juz prosbe o widzenie ( i dobrze zrobił) bo od 25 pan prokurator poszedł na L4 ..Mam jeszcze takie pytanie czy to normalne ze syn wraz z kolega sa w jednej celi, czy to normalne? Ile sie czeka na 1- sza sprawe?..dziekuje za odpowiedz.
 
To nie możliwe jeśli są do tej samej sprawy żeby byli w jednej celi z tego powodu że muszą być izolowani od siebie aby nie porozumiewać się co kto ma zeznawać itp.
Ile się czeka na sprawę? Hmm... To zależy na jakim etapie jest postępowanie. Tego nikt pani nie powie. Najlepiej pytać się prokuratora ale nie musi udzielać informacji. My czekamy ponad rok i jeszcze nawet akta do sądu nie trafiły...
 
Przy prostym rozboju to powinno być w granicach 3-6 m-cy do momentu zakończenia postępowania przygotowawczego.
 
bylam na widzeniu i wiem na 100 % ze syn wraz zkolega sa w jednej celi (dziwne )
 
To dziwne. A na pewno to jest kolega z którym dokonał tego rozboju? Może to jakiś inny kolega?
 
tak, to ten z ktorym narozrabial
 
[cytat="marzena2008":kla468el]
Mielismy w domu rewizje bez nakazu, ale ja zezwolilam poniewaz wiem ze syn nigdy nic nie mial w domu co nie jest jego, telefon zanleziono u kolegi. [/cytat:kla468el]

W kwestii dodatkowego wyjasnienia.
Policjantom nie był potrzebny jakiś specjalny nakaz - proszę przestać oglądać amerykańskie seriale, bo tamto prawo nie jest tożsame z polskim prawem.
Przeszukanie (w mysl polskiego prawa) może być dokonane na podstawie jednego z trzech dokumentów:
1. postanowienia o przeszukaniu wydanego przez Prokuraturę lub Sąd,
2. nakazu przeszukania podpisanego przez kierownika jednostki organizacyjnej Policji,
3. legitymacji służbowej funkcjonariusza Policji,

Przypadki nr 2 i 3 stosuje się w przypadkach tzw. "niecierpiących zwloki". Skoro Pani syn byl zatrzymany na tzw. 48 godzin, w czasie kiedy dokonywano przeszukania, to niewątpliwie mamy tu doczynienia z sytuacją niecierpiącą zwloki. W tych dwóch ostatnich przypadkach na żądanie osoby u której dokonano przeszukanie, Prokurator wydaje postanowienie o zatwierdzeniu przeszukania, które należy doręczyć osobie żądającej.
Pani mogła by się nie zgodzić na dokonanie przeszukania, co i tak nie mialo by najmniejszego znaczenia, gdyż policjanci nawet bez Pani zgody dokonali by tej czynności - po prostu doszłyby niepotrzebne nerwy z obu stron.
 
[cytat="magnatex":rpgyy1cq]
Przypadki nr 2 i 3 stosuje się w przypadkach tzw. "niecierpiących zwloki". Skoro Pani syn byl zatrzymany na tzw. 48 godzin, w czasie kiedy dokonywano przeszukania, to niewątpliwie mamy tu doczynienia z sytuacją niecierpiącą zwloki. [/cytat:rpgyy1cq]

Sam fakt zatrzymania ma uzasadniać wypadek nie cięrpiący zwłoki? A co stoi na przeszkodzie w uzyskaniu postanowienia prokuratora w takiej sytuacji?
 
No tak jest , że przy zatrzymaniu to nie jest kwestionowane. Z reguły odbywa się to tak, że niemal od razu po zatrzymaniu, czy tam kilka godzin po, dokonuje się przeszukania. W praktyce w takich sytuacjach nie jest z reguły mozliwym dowiezienie akt do prokuratora (dekretacja, rejestracja sprawy,przydzielenie jej komuś jesli nie ma referenta, oczywiście najpierw powinno to przejść przez biuro podawcze), sporządzenie przez niego decyzji, a dopiero potem dokonanie czynności.
Nadto zdarza się, że o fakcie zatrzymania wiedza też inne osoby(rodzina, znajomi, koledzy), zatem upływ czasu mógłby działać na niekorzyść organów (ktoś mógłby mieć np. czas na ukrycie narkotyków czy czegośtam).
 
[cytat="kadi":35aqsn5z]
Sam fakt zatrzymania ma uzasadniać wypadek nie cięrpiący zwłoki? A co stoi na przeszkodzie w uzyskaniu postanowienia prokuratora w takiej sytuacji?[/cytat:35aqsn5z]

Kadi - a ja uważałem Cie za poważnego faceta..... :wink:
Chyba nie wyobrażasz sobie, że z każdym zatrzymanym na goracym uczynku policjanci będa jechali do Prokuratury aby uzyskać
od Prokuratora postanowienie o przeszukaniu osoby, mieszkania czy samochodu??? Nie ma na to czasu, ani takiej możliwości.
Powszechnie przyjęte jest, że przeszukania w ramach tzw. czynności w trybie art. 308 k.p.k. robi się na legitymację lub nakaz kierownika jednostki, zaś przeszukaniu wynikłe w toku postępowania już po jego wszczęciu na postanowienie prokuratora.
Owszem - w ramach prowadzonego śledztwa też czasami zachodza okoliczności niecierpiące zwłoki, i wówczas nalezy wykonać przeszukania w trybie, ale tego typu przeszukania stanowią niewielki odsetek w stosunku do ogółu wykonanych przeszukań.
 
[cytat="magnatex":1lyjuc51]
Chyba nie wyobrażasz sobie, że z każdym zatrzymanym na goracym uczynku [/cytat:1lyjuc51]

Ach, skoro było zatrzymanie na gorącym uczynku to oczywiście co innego. Wcześniej tego nie zaznaczyłeś.
 
Powrót
Góra