A
aneczka002
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2009
- Odpowiedzi
- 2
Mam taki problem... kilka dni temu moja siostra probowala popelnic samobojstwo, dodam ze jest ona osoba dorosla i ma dwoje dzieci, z mezem jest rozwiedziona. Posunela sie do takiego czynu glownie przez sasiadke (musze tu napisac ze chyba ma cos z glowa) ktora nekala ja psychicznie. Zaczelo sie od tego ze moja siostra kilka razy spotkala sie z jej mezem, ich malzenstwo i tak wisialo na wlosku, do niczego miedzy nimi nie doszlo, a jego zona powiedziala ze nie da jej zyc i zaczela ja nachodzic, robic jej awantury, wyzywac publicznie, psunela sie nawet do tego ze poszla do ksiedza i naopowiadala glupot. Moja siostra juz tego nie wytrzymala i posunela sie do takiego czynu... Trafila do szpitala ale ja tylko odtruli i wywiezli do pruszkowa do zakladu psychiatrycznego.
Wiem ze powinna byla odrazu zadzwonic na policje i ze w tym wszystkim tez ponosi wine ale z drugiej strony tamta tez powinna poniesc konsekwencje, bo to przez nia tak sie stalo. I moje pytanie brzmi: co mozna zrobic w tej sprawie?, jakie konsekwencje moze poniesc ta dziewczyna? czy ten szpital cos zrobi w tej sprawie? nie wiem.. chcialam cos zrobic bo wiem ze moja siostra sie boi i pewnie nic nie powie tylko nie wiem od czego zaczac....
Wiem ze powinna byla odrazu zadzwonic na policje i ze w tym wszystkim tez ponosi wine ale z drugiej strony tamta tez powinna poniesc konsekwencje, bo to przez nia tak sie stalo. I moje pytanie brzmi: co mozna zrobic w tej sprawie?, jakie konsekwencje moze poniesc ta dziewczyna? czy ten szpital cos zrobi w tej sprawie? nie wiem.. chcialam cos zrobic bo wiem ze moja siostra sie boi i pewnie nic nie powie tylko nie wiem od czego zaczac....