Pytania do komornika

  • Autor wątku Autor wątku bodgoski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Sytuacja wygląda tak:

1) Komornik wszczął egzekucję i zajął wynagrodznie, w tym samym dniu dłużnik spłacił zadłużenie ale bezpośrednio wierzycielowi (zadłużenie 2 tygodnie, 100 zł) - tytuł zabezpieczenie alimentów,
2) Dłużnik zaraz następnego dnia zgłosił wpłatę Komornikowi do protokołu i przedstawił dowody wpłaty. Wierzyciel to potwierdził.
3) Dwa dni później na rozprawie zawarto ugodę co do alimentów, dłużnik chce płacić bezpośrednio wierzycielowi,
4) Co zrobić, aby wstrzymać egzekucję (do tej pory nic Komornik nie ściągnął jeszcze, zadłużenie uregulowane) - co może zrobić dłużnik w tej sytuacji, aby Komornik nie ściągnął z wynagrodzenia wpisanych w zajęciu kwot???? jakie pismo?? i na co się powołać. Proszę o pomoc :( i proszę o odpowiedź czy i jakie koszty egzekucyjne zapłaci dłużnik?
 
o tym było w innych postach;

1. albo wierzyciel wycofa egzekucję od komornika;

2. dłużnik wpłaca na rachunek depozytowy Sądu 6 miesięczne alimenty +15% kosztów +inne koszty (jeśli komornik sobie zażyczy) i upoważnia komornika do pobrania w/w kwot w razie, jeśli wierzyciel zgłosi że znowu nie płaci;

być może lokata zna jeszcze inne sztuczki;
 
rafal_26 napisał:
być może lokata zna jeszcze inne sztuczki;
Jeżeli orzeczenie ustalające wysokość alimentów (a nie zabezpieczające, bo jeżeli dobrze zrozumiałam postępowanie egzekucyjne jest prowadzone na podstawie tytułu zabezpieczjącego alimenty?) jest już prawomocne i jeżeli sąd nie postanowił inaczej, to zgodnie z treścią art. 754 (1) kpc, dłużnik może po miesiącu wystąpić do sądu z wnioskiem o wydanie postanowienia stwierdzającego upadek zabezpieczenia, a po jego uzyskaniu wnieść do komornika o umorzenie postępowania w trybie art. 825 pkt 2 kpc. Oczywiście będzie to możliwe tylko w sytuacji gdy wierzycielka nie wniosła jeszcze o prowadzenie egzekucji na podstawie tzw."twardego" tytułu (czyli zasądzającego a nie zabezpieczającego alimenty).
 
witam. mam takie pytanie do komornika. wiec moja była żona podała mnie do komornika żeby ten ściągał ode mnie alimenty. spóżniłem się dwa tygodnie z alimentami i wysłałem alimenty wraz z ustawowymi odsetkami , nigdy nie spózniłem się zawsze płacilem na czas na co mam potwierdzenie. czy komornik miał prawo uwierzyc mojej bylej na słowo że nigdy alimentów nie płaciłem i wziąsc sprawe bez sprawdzenia jaka jest prawda? co można zrobić żeby nie płacic przez komornika? myslalem tez o skardze na komornika do sądu. czy mozna zrobić tak żeby to ona ponosila koszty komornicze i zwrócila mi te ktore ja juz zaplacilem? jesli tak to prosze o podpowiedz jak to zrobic.
 
agza81 napisał:
witam. mam takie pytanie do komornika. wiec moja była żona podała mnie do komornika żeby ten ściągał ode mnie alimenty. spóżniłem się dwa tygodnie z alimentami i wysłałem alimenty wraz z ustawowymi odsetkami , nigdy nie spózniłem się zawsze płacilem na czas na co mam potwierdzenie. czy komornik miał prawo uwierzyc mojej bylej na słowo że nigdy alimentów nie płaciłem i wziąsc sprawe bez sprawdzenia jaka jest prawda? co można zrobić żeby nie płacic przez komornika? myslalem tez o skardze na komornika do sądu. czy mozna zrobić tak żeby to ona ponosila koszty komornicze i zwrócila mi te ktore ja juz zaplacilem? jesli tak to prosze o podpowiedz jak to zrobic.

a nie widzisz 3 postów wyżej???
 
nie niewidze! kazda sprawa jest inna! i jak rozumiem forum jest poto zeby zkladac posty i otrzymac pomoc od kogos kto sie na tym zna.
 
agza81 napisał:
nie niewidze! kazda sprawa jest inna! i jak rozumiem forum jest poto zeby zkladac posty i otrzymac pomoc od kogos kto sie na tym zna.

edycja - michupocichu :cool:

po pierwsze to kulutura, po drugie to kultura, a po trzecie, to nikt tutaj nie ma obowiązku udzielać Ci odpowiedzi na Twoje pytanie - notabene nie założyłaś wątku swojego;

oczywiście każda sprawa jest inna, w takim razie zapraszam do kancelarii i za jakąś odpłatnością poczujesz się indywidualnie;
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
generalnie możliwości są dwie: pierwsza szybsza to posiadanie umowy sprzedaż, najmu, darowizny, leasingu itp potwierdzającej KTO jest jedynym właścicielem, że to nie jest dłużnik, którego komornik odwiedza. Druga możliwość to posiadanie podpisanej przez obie strony faktury VAT potwierdzającej sprzedaż, faktur za najem opłaty lesingowe itp (wtedy raczej komornik powinien dać sobie spokój). Jeżeli nie masz takich dokumentów pozostaje tylko droga w postaci powództw przeciw egzekucyjnych ewentualnie skargi na czynności komornika.
 
widocznie ty nie masz kultury jesli nazywasz kogos bydlem! prosilem tylko o pomoc!
 
Witam! Mam pytanko co należy zrobić w zaistniałej syt. : osoba ma zadłużenie spowodowane niezapłaconym rachunkiem za tel. kom. zadłużenie na kwotę około 3.000. otrzymała pismo od komornika w celu uregulowania zadłużenia .Oczywiście kwota nie jest mała więc poprosila komornika pisemnie aby rozłożył zadłużenie na raty. Komornik zgodził się na takie ustępstwo. Z tym że jak pisał o rozłożenie na raty dłużnik posiadał pracę. W chwili obecnej musiał zrezygnować z pracy ponieważ musiał zgłosić się do ZK w celu odbycia kary. Moje pytanko czy jest możliwość spłaty tego zadłużenia w późniejszym terminie i jak to się przedstawia w świetle prawa ? Pozdrawiam
 
agza81 napisał:
czy komornik miał prawo uwierzyc mojej bylej na słowo że nigdy alimentów nie płaciłem i wziąsc sprawe bez sprawdzenia jaka jest prawda?
Nie miał takiego prawa, miał taki OBOWIĄZEK (art. 804 kpc). A tak na marginesie to czy wierzycielka wniosła o egzekucję wszystkich należności wynikających z tytułu wykonawczego, czy tylko tej jednej raty z którą Pan zalegał i alimentów przyszłych? Jeżeli to drugie, to co komornika ma obchodzić czy wcześniej płacił Pan alimenty czy nie? Ważne jest, że w chwili inicjowania postępowania egzekucyjnego pozostawał Pan w zwłoce i posiadał dług w wysokości jednej raty oraz odsetek i to właśnie komornik będzie egzekwował.

agza81 napisał:
co można zrobić żeby nie płacic przez komornika?
Tak jak słusznie napisał rafal_26, patrz kilka postów wyżej.

agza81 napisał:
myslalem tez o skardze na komornika do sądu.
To oczywiście jest jakieś rozwiązanie, szczególnie gdy ma się na zbyciu 100,00zł.

agza81 napisał:
czy mozna zrobić tak żeby to ona ponosila koszty komornicze i zwrócila mi te ktore ja juz zaplacilem?
W chwili złożenia wniosku o wszczęcie egzekucji wierzyciel nie był w zaspokojony? Z Pana wypowiedzi wynika, że nie był, gdyż zalegał Pan z jedną ratą. W związku z powyższym egzekucja bezspornie była celowa, a zgodnie z treścią art. 770 kpc, to dłużnik ponosi koszty niezbędne do celowego przeprowadzenia egzekucji.
 
DexterAP napisał:
generalnie możliwości są dwie: pierwsza szybsza to posiadanie umowy sprzedaż, najmu, darowizny, leasingu itp potwierdzającej KTO jest jedynym właścicielem, że to nie jest dłużnik, którego komornik odwiedza. Druga możliwość to posiadanie podpisanej przez obie strony faktury VAT potwierdzającej sprzedaż, faktur za najem opłaty lesingowe itp (wtedy raczej komornik powinien dać sobie spokój). Jeżeli nie masz takich dokumentów pozostaje tylko droga w postaci powództw przeciw egzekucyjnych ewentualnie skargi na czynności komornika.
A to przepraszam a'propos czego? Pytania agza81??? :o Abstrahując oczywiście od tego, że są to prawie same bzdury... Radzę ze zrozumieniem przeczytać art. 845 kpc, a dopiero potem udzielać "złotych" rad!!!
 
Egzekucja to jest przymus. Tutaj mówiąc najprościej należy spłacać i tyle czas na ugody był wcześniej. Komornik nie mógł ot tak sam z siebie wyrazić zgody na spłatę w ratach. Jest zobowiązany przedłożyć taką prośbę wierzycielowi i dopiero ten wydaje dyspozycje w tym zakresie. Nawet wówczas nie powinno się tego traktować jak ugody, komornik ma pełne prawo kontynuować egzekucję do składników majątku które ujawni w trakcie postępowania i do których egzekucję skierował wierzyciel.
 
a na jakiej zasadzie komornik uznaje, ze dana rzecz byla przeze mnie uzytkowana? :>

istnieje moze jakas lista rzeczy, ktore moga byc zabrane?

komornik sam decyduje co zabiera?

btw. wierzycielem jest panstwo chyba? :D to do kogo mam sie zglosic z prosba o raty

NIE CHCE ODDAWAC SAMOCHODU, niech mnie skaza na wiezienie ale nie oddam fury bo to bedzie w ogole pogrzebanie mojego zycia na nastepny rok :|
 
Ostatnia edycja:
sdds napisał:
a na jakiej zasadzie komornik uznaje, ze dana rzecz byla przeze mnie uzytkowana? :>
Wzywa CSI i bada odciski palców oraz stosuje różne magiczne, komornicze sztuczki :evil:

sdds napisał:
istnieje moze jakas lista rzeczy, ktore moga byc zabrane?
Nie

sdds napisał:
komornik sam decyduje co zabiera?
To zależy od tego na ile precyzyjny jest wniosek wierzyciela.

sdds napisał:
btw. wierzycielem jest panstwo chyba? :D to do kogo mam sie zglosic z prosba o raty
A skąd ja mam wiedzieć kto jest Pana wierzycielem? :o

sdds napisał:
NIE CHCE ODDAWAC SAMOCHODU, niech mnie skaza na wiezienie ale nie oddam fury bo to bedzie w ogole pogrzebanie mojego zycia na nastepny rok :|
To nie ma prostszego sposobu jak tylko spłacić swoje zadłużenia. A tak na marginesie, to nikt się Pana podczas zajęcia o zgodę pytać nie będzie.
 
sdds napisał:
napisalem, ze to stowa mandatu od policji ;]

i po co te zarty?

dostałeś odpowiedź i to merytoryczną, gdzie widzisz w tym żarty?

jeśli nie chcesz odpowiedzi, to po co pytasz?
 
Jak napisał Lokata...nikt o zgodę przy zajęciu auta pytać nie będzie..i całe szczęście jeszcze by tego brakowało że komornik pyta o zgodę dłużnika...horror. Jeżeli to mandat to prawdopodobnie wierzycielem jest prezydent miasta, burmistrz..itp Czyli w tej sytuacji trochę racji jest...wierzycielem jest Skarb Państwa. Bo mandat zasila właśnie SP. Nie ma wykazu rzeczy, które można zająć...jest wykaz rzeczy których nie można zająć - odsyłam do ograniczeń egzekucji w KPC i do przepisów szczególnych - ale zapewniam że samochodu tam nie ma.
 
do lokata... dziekuje za porady, właśnie chodzi o to że nie zalegałem z żądną ratą dostała alimenty z kilkudniowym opóznieniem wraz z ustawowymi odsedkami.
 
Witam. 16 listopada 2009 wysłałam wniosek do komornika o wszczęcie egzekucji, chodzi o alimenty od mojego wciąż męża na rzecz naszej córki. We wniosku wskazałam numer konta bankowego i ruchomość (samochód) który został kupiony w trakcie trwania małżeństwa i jest zarejestrowany na mnie ale mój mąż który nawet nie ma prawa jazdy wywiózł go do mamusi. Dopisałam również, że wyrażam zgodę na sprzedaż mojej części ruchomości. No i jakiś czas temu dostałam pismo od komornika o zajęciu konta ale o aucie cisza. Jak długo może trwać taka procedura? Czy jest aż tak skomplikowane? Dlaczego auto jeszcze nie zostało zajęte? Dziękuję.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra