Pytania do komornika

  • Autor wątku Autor wątku bodgoski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Mam taki problem...
Rodzice przez ok 10 lat ukrywali przede mną i moim rodzeństwem że "jadą" całe życie na kredycie. Dowiedzieliśmy się o wszystkim w momencie kiedy nie wyrabiali już z ratami (ok. 4000 zł miesięcznie) Co w tym najlepsze, rodzice są emerytami i mają łącznie ok. 1800 zł. przychodu miesięcznie. 2-3 lata temu wykupili mieszkanie w okresie głośnej akcji "mieszkania za grosze" na lokal własnościowy. Jestem zameldowany z rodzicami w tym właśnie mieszkaniu. Co będzie ze mną w momencie kiedy komornik zajmie mieszkanie? Co w momencie kiedy okaże się że wartość mieszkania nie pokryje kosztów zadłużenia? Wejdą zapewne rodzicą na emerytury ale jak wspomniałem wcześniej to są grosze. Czy ja jako osoba która była tam zameldowana może być pociągana do odpowiedzialności spłacenia długu?

Uprzejmie proszę o odpowiedzi i każde informacje będą dla mnie bardzo cenne.
 
Komornik może wszcząc egzekucję z nieruchomości Twoich rodziców nawet wtedy gdy w tym mieszkaniu poza nimi zameldowane są również inne osoby. Fakt zameldowania jest związany ze sferą prawa administracyjnego a nie prawa cywilnego. Wobec powyższego mieszkanie może zostac sprzedane w drodze egzekucji komorniczej, a gdy mieszkańcy nie opuszczą dobrowolnie lokalu na żądanie nowego właściciela, dalszym etapem będzie ich eksmisja.
O tym, czy dojdzie do egzekucji z nieruchomości decyduje wierzyciel. Skoro rodzice pobierają świadczenia rentowe prawdopodobnie zostaną one zajęte w pierwszej kolejności. A jeżeli twierdzisz, że zadłużenie "to grosze" może wierzyciel poprzestanie na egzekucji ze świadczenia rodziców.
 
postaraj się dogadać z wierzycielem o rozłożenie na mniejsze raty, bo niestety egzekucja komornicza może bardzo dużo kosztować
 
Witam,
Mam pytanie odnośnie alimentów.
Otóż, mam zasądzone alimenty na córkę i przez ostatnie 2 miesiące nie wpłacam ich do komornika. W chwili obecnej przebywam za granicą w Anglii i tu też pracuję. Czy jest możliwość aby komornik zajął mi wynagrodzenie za pracę? Jeśli tak to jakie są procedury takiego zajęcia.
 
kiku01 napisał:
Witam,
Mam pytanie odnośnie alimentów.
Otóż, mam zasądzone alimenty na córkę i przez ostatnie 2 miesiące nie wpłacam ich do komornika. W chwili obecnej przebywam za granicą w Anglii i tu też pracuję. Czy jest możliwość aby komornik zajął mi wynagrodzenie za pracę? Jeśli tak to jakie są procedury takiego zajęcia.

Brak słów. Procedura jest taka, że jak jeszcze miesiac nie zapłącisz, to może zostać wszczęte postępowanie o uporczywe uchylanie się od obowiazku alimentacyjnego i sobie troche w senatorium posiedzisz
 
witam,

mam pytanie,

po śmierci wujka każdy kto tylko mógł odrzucił spadek po nim, prócz moich i siostry dzieci, w związku z tym przyjęły spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Teraz czekam na wykonanie przez komornika spisu inwentarza, nie mam pojęcia co miał tak naprawdę wujek,. ale po konsultacjach rodzinnych najprawdopodobniej nie miał żadnej nieruchomości, być może samochód, no i długi, o których krążą legendy (podobno u komornika miał swój pokój na dokumenty związane z jego sprawami). Mam pytanie w związku z faktem, ze będziemy musieli zapłacić za sporządzanie spisu, a to ponad 200 zł za godzinę, ile takich godzin może być? proszę o odpowiedź bazując na Państwa doświadczeniu? ja na forum nieco poszukałam, i w sumie nie znalazłam wysokich kwot za dokonanie takiego spisu, nie więcej niż 1000 zł. Dzwoniłam nawet do komornika (nie wiem który będzie sporządzał spis, zadzwoniłam do komornika z mojej miejscowości) i powiedział, że jak nie ma nieruchomości to może się zmieści w jednej godzinie. No ale są jeszcze te długi, Spisanie ich pewnie też zajmuje czas, a nie chciałabym zapłacić jakiejś kolosalnej sumy. Wiem, że można napisać wniosek o zaliczenie kosztów spisu do majątku spadkowego (a może inaczej się to nazywa), gdzie powinnam je złożyć? chyba w sądzie w którym stwierdzono nabycie spadku przez dzieci? Bardzo dziękuję za odpowiedź.
 
skoro nie było majątku, to po co przyjmowali spadek?
komornik spisuje majątek, a nie długi, chyba że coś pokręciłem..;p
dokładnie 266 złotych za godzinę chyba 10% z kwoty bazowej (u mnie komornicy biorę netto). Nie są to ogromne koszty, ale później będzie problem z długami, bwoiem wierzyciele będą Twoje dzieci pozywać przed Sąd. Postarajcie się na własną ręke poinformować wierzycieli o wartości spsanego majątku, może zaniechają egzekucji pnad tą kwotę
 
Ja mam takie pytanie. Jesli moja babcia wzięła na siebie na raty telewizor i laptopa ,ja to spłacałam i jest u mnie w domu (papiery są na babcię) to czy komornik ma prawo to zabrać???? On nie wie ze to ja spłacalam raty.
 
chodzi Ci o egzekucje inną, czy dotyczącą tego kredytu?
 
Jeżeli chodzi o spadek, to nie przyjmowały go moje dzieci, po prostu go nie odrzuciły, a są małoletnie. Prawnicy z którymi się konsultowałam mówili mi nawet ze ja nie muszę odrzucać spadku, a co dopiero moje dzieci, ale na szczęście odrzuciłam. Z dziećmi niestety sobie odpuściłam, ponieważ odrzucenia musiałby w ich imieniu dokonać sad rodzinny, a ten raczej by się na to nie zgodził nie wiedząc czy za tym spadkiem nie kryją się jakieś miliony, a pewnie fakt ze wszyscy w rodzinie słyszeli o długach by go nie przekonał, skoro nie ma spisu inwentarza.

Wiem ile wynosi koszt za godzinę wykonywania takiego spisu, chodziło mi bardziej o odpowiedź, ile - bazując na doświadczeniu swoim i innych - może być tych godzin, jeżeli majątek jest niewielki, być może samochód, na pewno nie nieruchomość, a długów jest spora liczba.

Mogłabym się skontaktować z wierzycielami, ale nie wiem kim oni są. O Wujku nie wiem zbyt wiele, tyle że miał długi.

W każdym razie dziękuję za odpowiedź, myślałam, że skoro ze spisu wyjdzie, ze długi przekraczają majątek, to sąd ogłosi, że dzieci nic nie dostają, a cały majątek przechodzi na zapłatę długów, i tyle, nie wiedziałam, że jacyś dłużnicy mogą się do mnie zgłosić. No ale cóż, jakoś może przetrwamy.
 
coś pomyliłaś, bowiem w przypadku osoby niepełnoletniej z mocy prawa następuje przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza, Sąd zleca komornikowi spis inwentarza...nie ma innej możliwości
 
sluchajcie ja mam maly problem moj chlopak wziaol pozyczki w 2 bankach a teraz siedzi i nie ma jak splacac co mam robic nie pracuje ja i on nie pracuje a wczesniej jak mial kase to splacal jak nie mial to nie splacal i przyszlo pismo ze sprawa poszla do sadu i ze komornika daja to jak to jest jak wyjdzie z tamtad bedzie mogl napisac pismo do sadu o umozenie tych pozyczek
 
Nie wiem, mnie się wydaje, że niczego nie pomyliłam, obydwoje mamy rację. Dzieci nie odrzuciły spadku, więc przyjęły go z dobrodziejstwem inwentarza. Wiem ze sąd zleca komornikowi zrobienie spisu inwentarza, ale z tego co czytałam, koszt tego spisu ponosi spadkobierca, czyli dzieci. Stad moje pytanie - jakiego rzędu mogą to być koszty. Koszt za godzinę jest mi znany, tylko nie wiem ile w praktyce może być tych godzin naliczonych przez komornika. No i jestem ciekawa - mimo szperania w internecie niczego nie znalazłam- jak wygląda procedura gdy już zostanie zrobiony spis, czy idzie się do sądu, i on mówi co wynika ze spisu, i ponieważ długi przekraczają majątek to zostanie on przeznaczony na spłatę długów i się rozchodzimy i sprawa załatwiona czy będą jeszcze jakieś sprawy za które trzeba będzie zapłacić, bądź coś do załatwienia osobiście? Znalazłam też w internecie taką informację, że można wnieść o to, by koszt inwentarza zaliczyć do masy spadkowej, wtedy dzieci by chyba nic nie zapłaciły? Przypominam-one nie przyjęły spadku żadnym oświadczeniem, tylko go nie odrzuciły, wiec sąd zdecydował, ze nabyły spadek, z dobrodziejstwem inwentarza.
 
koszty zależą od majątku....
gdy nie ma majątk koszty zamknął się w kwocie 300 złotych...
z tego co widzę w większości akt, to komornik zawiadamia, iż dokonano spisu inwentarza i chyba również o jego wynikach....
zaliczenie do masy spadkowej podlega jakby z mocy prawa...ale Sądy nie wiem dlaczego w praktyce zasądzają te koszty od spadkobierców...
 
dziękuję bardzo za odpowiedź, szczerze mówiąc bałam się, że przez to, że wujek miał sporo długów to i liczba godzin naliczona przez komornika będzie większa, z tego co zrozumiałam zależy to bardziej od majątku który zostawił, a tego faktycznie nie było wiele.

pozdrawiam
 
długi nie wchodzą w skład spisu inwentarza...
czym innym jest ich dochodzenie przeciwko spadkobiercom...
wówczas Sąd zawsze w wyroku zaznaczy, iż odpowiedzialnośc spadkobierców jest ograniczona do wartości spadku...oczywiście spadkobiercy muszą taki zarzut podnieść, nic z urzędu Sąd nie zrobi...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra