Pytanie

  • Autor wątku Autor wątku PatrykDG
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

PatrykDG

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2010
Odpowiedzi
21
Pewna kwestia bardzo mnie niepokoi. Proszę pomóżcie mi w jej analizie

Gdy jakiś autor ( np. Paweł) pisze książkę i umieszcza się w niej niektóre informacje z innej skończonej przez kogoś książki a na końcu dzieła, które Paweł zrobił umieszcza źródło z którego zaczęrpnął niektóre informacje zawarte w jego książcę:źródło:nazwa książki, wydawnictwa, które ją opublikowało itp.

Czy coś takiego jest możliwe prawnie ? i czy hipotetyczny Paweł nie poniesie za to odpowiedzialności ? za plagiat
 
Jeśli Paweł przedstawi w swojej książce zaczerpnięte treści "własnymi słowami" to nie ma żadnego problemu. Generalnie plagiat mielibyśmy wtedy kiedy Paweł przytoczyłby wprost treść książki, z której korzystał (ew. nieznacznie zmienił jej formę) i nie zaznaczyłby, że ktoś inny niż on jest autorem owej treści. Sytuacja, w której autor zamieszcza na końcu swojego dzieła listę źródeł (ew. robi to w formie przypisów), z których korzystał dotyczy większości książek, artykułów i prac naukowych.
 
Możliwe, iż źle sprecyzowałem pytanie.

Książka Pawła to : A
Książka gotowa, z której pobierał informację to skrót : B

Hipotetyczny Paweł pisząc książkę A , użył wielu akapitów z innej gotowej książki ( B) i tylko 1/4 wyrazów pozmieniał w tych różnych akapitach zaczerpniętych z innej gotowej książki(B) . Niektóre akapity z treści książki Pawła (A) są zupełnie nowatorskie i inne niż w tej innej gotowej książce (B). Jednak Wiele tych zdań, które były zaczerpnięte z innej książki (B) jest identyczne jak w książce, którą pisze Paweł ( A) a tylko niektóre wyrazy są przez niego zmienione.

Na końcu publikacji jest podane źródło czyli książka z której pobierał wiele informacji.
Czyli to nie plagiat ? bo niezrozumiałem szczerze mówiąc Twojej wypowiedzi TSG


Pozatym mam pytanie. Bo niestety się nie orientuję jakiej karze podlega plagiat ?
 
Ostatnia edycja:
Zapoznaj się przede wszystkim z tym wątkiem - http://forumprawne.org/prawo-autorskie/31544-prawo-cytatu.html. Przy korzystaniu z prawa cytatu nie można zmieniać cytowanego utworu czy też jego fragmentów oraz cytowane fragmenty (utwór) muszą być wyraźnie oznaczone i oddzielone od tekstu właściwego utworu Pawła. Takie częściowe zmienianie tekstu to wygląda na opracowanie - na korzystanie z którego należy posiadać zgodę autora utworu pierwotnego.

Z tego co napisałeś to nie wygląda na plagiat, ale raczej na możliwość naruszenia osobistych praw autorskich (odpowiedzialność z Art. 78. i/lub Art.115. http://forumprawne.org/prawo-autorskie/137245-ustawa-z-dnia-4-lutego-1994-r-o-prawie-autorskim-prawach-pokrewnych.html - zwanej dalej upaipp) lub autorskich praw do realizacji praw zależnych (Art.79. i / lub Art.116. upaipp)
 
Tak ale , na końcu danego rozdziału swojej książki umieszcza źródło skąd czerpał informacje i przekształcał je. A w książce Pawła dodatkowo wyraźnie jest wspomniane, iż gdy korzystał ze źródeł, które podał przekształcał je według własnych potrzeb książkowych. Czy to więc nie jest naruszenie osobistych praw autorskich ?
 
Ostatnia edycja:
toteż uwaga o prawie cytatu była ogólna, a gdybologia była jasna: naruszenie osobistych praw autorskich lub praw do zezwalania na realizację praw zależnych.
 
A jakiej odpowiedzialności karnej podlega naruszenie osobistych praw autorskich (odpowiedzialność z Art. 78. i/lub Art.115) ?

Oprócz tego, pragnę zacytować pewnego użytkownika. Podkreśliłem to co uważam za niespójne z Twoimi słowami _chris_
TSG napisał:
Jeśli Paweł przedstawi w swojej książce zaczerpnięte treści "własnymi słowami" to nie ma żadnego problemu. Generalnie plagiat mielibyśmy wtedy kiedy Paweł przytoczyłby wprost treść książki, z której korzystał (ew. nieznacznie zmienił jej formę) i nie zaznaczyłby, że ktoś inny niż on jest autorem owej treści. Sytuacja, w której autor zamieszcza na końcu swojego dzieła listę źródeł (ew. robi to w formie przypisów), z których korzystał dotyczy większości książek, artykułów i prac naukowych.

_chris_ napisał:
Zapoznaj się przede wszystkim z tym wątkiem - http://forumprawne.org/prawo-autorskie/31544-prawo-cytatu.html. Przy korzystaniu z prawa cytatu nie można zmieniać cytowanego utworu czy też jego fragmentów oraz cytowane fragmenty (utwór) muszą być wyraźnie oznaczone i oddzielone od tekstu właściwego utworu Pawła. Takie częściowe zmienianie tekstu to wygląda na opracowanie - na korzystanie z którego należy posiadać zgodę autora utworu pierwotnego.

Z tego co napisałeś to nie wygląda na plagiat, ale raczej na możliwość naruszenia osobistych praw autorskich (odpowiedzialność z Art. 78. i/lub Art.115. http://forumprawne.org/prawo-autorskie/137245-ustawa-z-dnia-4-lutego-1994-r-o-prawie-autorskim-prawach-pokrewnych.html - zwanej dalej upaipp) lub autorskich praw do realizacji praw zależnych (Art.79. i / lub Art.116. upaipp)

To wkońcu jest to naruszenie praw czy nie.

Moim zdaniem jest to bardzo trudna sprawa, więc trzeba się w niej dogłębnie zastananowić.
Oprócz tego naprawdę trudno jest odzielić cytat od własnego tekstu bo i tak tekst własnego autorstwa jest przekształconym cytatem. Dodatkowo w książce wyglądałoby to nieestetycznie ...
 
Ostatnia edycja:
przecież bez zobaczenia i porównania tekstów to jest czysta gdybologia. A nawet po porównaniu tekstów różne osoby mogą mieć różne zdania.

Cytat to wyraźnie wyodrębniony oznaczony w utworze fragment tekstu pochodzący z innego utworu, i to pod warunkiem, że spełnione są przesłanki do dozwolonego użytku chronionych utworów. A z tego co napisałeś, w tym hipotetycznym przypadku sytuacja taka nie występowała.

A orzekniecie, czy było to opracowanie, kopiowanie z naruszeniem osobistych praw autorskich w zakresie integralności formy utworu czy też powstał utwór inspirowany nie jest możliwe zdalnie. I nie jest tu istotne, czy zmieniono 10% czy 45% słów - podstawowe znaczenie ma to, czy forma przekształconych fragmentów utworu pierwotnego zachowała istotne elementy twórcze autora pierwotnego czy też przeważały elementy twórcze drugiego autora. Moim zdaniem, jeśli zmieniono tylko słowa, a nie zmieniono układu zdań czy akapitów, formy stylistycznej, etc. to najprawdopodobniej naruszono by integralność utworu - gdyż opracowanie musi charakteryzować się swoim własnych twórczym i indywidualnym charakterem. Ale mam wrażenie, ze całe twoje pytanie to prowadząca donikąd gybologia.
 
To nie jest żadna gdybologia, ponieważ tym hipotetycznym Pawłem jestem ja sam, pisząc książkę korzystałem z pewnych źródeł i podałem jw w moim tworze literackim. Zmieniłem tylko słowa( i tylko niektóre słowa, w niektórych akapitach), a te zdania, które zmieniłem i tak zachowały ten sam sens co w innej książce.

Pozatym moja książka A opowiada o najpiękniejszych miastach na pewnym kontynencie
A książka B, z której czerpie większość informacji opowiada o wszystkich miastach na pewnym kontynencie.

Czyli nie grozi za to żadna odpowiedzialność karna, jeżeli podałem źródło ?

W moim drugim temacie jest umowa, którą dało mi wydawnictwo. Jest to w pewnym sensie powiązane również z tą sprawą.
 
no, fakt, dla Ciebie to dość istotna kwestia...
  • to, że zostały zamieszczone dane autora i źródła w przypisach, to dobrze, gdyż w razie czego nie byłoby raczej podstaw postawienia zarzutu naruszenia osobistych praw autorskich w zakresie braku oznaczenia autorstwa wykorzystanych fragmentów.
    .​
  • pamiętaj o jednym - w takim przypadku, jak twój, skorzystanie z fragmentów czyjejś pracy bez konieczności uzyskiwania zgody ma tylko wtedy uzasadnienie, kiedy jest to bądź uzupełnienie, wzbogacenie twojego utworu bądź inspiracja. Jeśli zaś twoje dzieło oparte jest na czyimś dziele - czy to w formie wykorzystania fragmentów (czyli utwór z zapożyczeniami), czy też w formie opracowania - powinno się w tym celu uzyskać zgodę autora lub właściciela praw autorskich pierwotnego utworu.
    .​
  • co do innych naruszeń - wszystko wskazuje na to, że mogło do nich dojść. A z jakiego tytułu? Na to pytanie nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na podstawie twoich opisów. Zresztą, tu decydujące słowo i tak miałby autor pierwotnej książki, jego klasyfikacja czynu, a na końcu decyzja sądu.
    .​
  • a to nie były przypadkiem dodatkowo tłumaczenia z książki pierwotnej?
 
A czy jest prawdopodobieństwo, iż ktoś by mógł oskarżyć mnie o takie naruszenie zwłaszcza, iż nie jest to plagiat ?

Mam pytanie _chris_ w umowie, którą załączyłem w drugim temacie jest wzmianka o plagiatach i innych naruszeniach jeśli autor by się do nich dopuścił. Mam problem z analizą tego paragrafu, ale chyba zrozumiałem, iż gdyby hipotetycznie ktoś chciałby oskarżyć mnie o inspiracje jego dziełem pomimo, iż podałem źródło to w umowie piszę, że miałbym zwrócić prowizję ( czyli to co otrzymałem ze sprzedaży książki) . To znaczy, że ta sprawa zostałaby anulowana i nie była dalej kontynuowana ( np. w sądzie ) ?
 
PatrykDG napisał:
A czy jest prawdopodobieństwo, iż ktoś by mógł oskarżyć mnie o takie naruszenie zwłaszcza, iż nie jest to plagiat ?
jeśli dokonałbyś naruszenia czyichś praw autorskich, to oczywiście, że ten ktoś mógłby dochodzić swoich roszczeń w stosunku do Ciebie... Zresztą, Ty postąpiłbyś analogicznie, gdyby ktoś skorzystał z materiałów zawartych w twojej książce bez twojej zgody.
w umowie, którą załączyłem w drugim temacie jest wzmianka o plagiatach i innych naruszeniach jeśli autor by się do nich dopuścił. (...) ... że miałbym zwrócić prowizję ( czyli to co otrzymałem ze sprzedaży książki) . To znaczy, że ta sprawa zostałaby anulowana i nie była dalej kontynuowana ( np. w sądzie ) ?
nieeee. Odpowiedzialność za naruszenia praw autorskich w stosunku do autora lub właściciela praw autorskich utworu z którego by się korzystało to jedno, a twoja odpowiedzialność w stosunku do wydawcy z tytułu tego akapitu to drugie. Wydawca chce się po prostu zabezpieczyć przed roszczeniami o naruszenie praw autorskich (gdyż też mógłby być o nie oskarżony...) Obie kwestie są niezależne.

I musiałbyś zwrócić nie tylko prowizję, ale również inne koszty, które poniósłby wydawca w związku z wydaniem dzieła... sporo mogłoby tego być...

Sumując, w najgorszym przypadku mogłoby by być tak:
  • odpowiedzialność karna z tytułu naruszenia praw autorskich
  • odpowiedzialność cywilna z tytułu naruszenia praw autorskich
  • odpowiedzialność cywilna z tytułu umowy z wydawcą
 
A czy za to grozi pozbawienie wolności ? albo jakaś kwota pieniężna do zapłaty ? Czy jeżeli moją umowę podpisał prawny opiekun to on za to odpowiada ?

Drogi _Chris_ podałeś mi wszystko wyogólniając, ale czy naprawdę autor mógłby zgłosić roszczenia ? zwłaszcza, iż podałem źródła ?
I czy jeżeli podałem w książce źródła informacji, które pobierałem to autor tych informacji, które pobrałem z innej książki może przeoczyć tą lukę prawną ?


Czy wydawnictwo może mnie jakoś zabezpieczyć przed tym ?

Podkreśliłem w Twoim cytacie odpowiednią wzmiankę, iż dzięki temu, iż nie jest to plagiat nie ma prawdopodobieństwa na oskarżenie mnie ?

_chris_ napisał:
no, fakt, dla Ciebie to dość istotna kwestia...
  • to, że zostały zamieszczone dane autora i źródła w przypisach, to dobrze, gdyż w razie czego nie byłoby raczej podstaw postawienia zarzutu naruszenia osobistych praw autorskich w zakresie braku oznaczenia autorstwa wykorzystanych fragmentów.
    .​
  • pamiętaj o jednym - w takim przypadku, jak twój, skorzystanie z fragmentów czyjejś pracy bez konieczności uzyskiwania zgody ma tylko wtedy uzasadnienie, kiedy jest to bądź uzupełnienie, wzbogacenie twojego utworu bądź inspiracja. Jeśli zaś twoje dzieło oparte jest na czyimś dziele - czy to w formie wykorzystania fragmentów (czyli utwór z zapożyczeniami), czy też w formie opracowania - powinno się w tym celu uzyskać zgodę autora lub właściciela praw autorskich pierwotnego utworu.
    .​
  • co do innych naruszeń - wszystko wskazuje na to, że mogło do nich dojść. A z jakiego tytułu? Na to pytanie nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na podstawie twoich opisów. Zresztą, tu decydujące słowo i tak miałby autor pierwotnej książki, jego klasyfikacja czynu, a na końcu decyzja sądu.
    .​
  • a to nie były przypadkiem dodatkowo tłumaczenia z książki pierwotnej?


A jeżeli bym porozmawiał z autorem książki pierwotnej, z której pobierałem informację i uzgodnił bym te sprawy to wtedy nie było by to łamanie praw ? I czy za darmo autorzy książek pierwotnych pozwalają na to ... zwłaszcza nieletnim ??
 
Ostatnia edycja:
PatrykDG napisał:
A czy za to grozi pozbawienie wolności ? albo jakaś kwota pieniężna do zapłaty ? Czy jeżeli moją umowę podpisał prawny opiekun to on za to odpowiada ? ??
więzienie, nie - ale coś do zapłaty, to jak najbardziej. jesteś nieletni - więc poczytaj to http://forumprawne.org/prawo-karne/154-osoba-nieletnia-odpowiedzialnosc-karna.html odnośnie odpowiedzialności karnej, ale jeśli chodzi o cywilną, to odpowiadałby twój opiekun (rodzic).
Drogi _Chris_ podałeś mi wszystko uogólniając, ale czy naprawdę autor mógłby zgłosić roszczenia ? zwłaszcza, iż podałem źródła ?
I czy jeżeli podałem w książce źródła informacji, które pobierałem to autor tych informacji, które pobrałem z innej książki może przeoczyć tą lukę prawną ?
jeśli naruszyłeś (a wiele na to wskazuje) - to mógłby.
Czy wydawnictwo może mnie jakoś zabezpieczyć przed tym ?
nie, w świetle umowy mogłoby cię ścigać dodatkowo, niezależnie od autora utworu pierwotnego.

A w ogóle, jeśli jesteś nieletni, to nie możesz podpisać takiej umowy - będzie nieważna. Powinien ją podpisać twój opiekun prawny.
Podkreśliłem w Twoim cytacie odpowiednią wzmiankę, iż dzięki temu, iż nie jest to plagiat nie ma prawdopodobieństwa na oskarżenie mnie ?
pisałem wcześniej...
A jeżeli bym porozmawiał z autorem książki pierwotnej, z której pobierałem informację i uzgodnił bym te sprawy to wtedy nie było by to łamanie praw ? I czy za darmo autorzy książek pierwotnych pozwalają na to ... zwłaszcza nieletnim ??
tak powinno się robić w ogólności. Ale zwykle trzeba płacić za takie zgody, jeśli chce się samemu zarabiać. Z tym, że tu nie ma uogólnień - tak naprawdę nie wiadomo przecież jaka jest relacja twojej książki do pierwowzoru... więc to jest gdybologia...

Może lepiej pogadaj z kimś dorosłym, chociażby z rodzicami albo nauczycielem...
 
A ile konkretnie pieniędzy trzeba by było zapłacić jako karę . A odnośnie odpowiedzialności cywilinej jaka byłaby kara ?

już dawno rozmawiałem z wydawcą - redaktor naczelną tego wydawnictwa i powiedziała, żebym umieścił źródła, żeby nikt nie oskarżył mnie o plagiat. Ja tak zrobiłem ale osobiście miałem pewne wątpliwości i tutaj napisałem.

Skoro to gdybologia to mam pytanie, czy jest małe prawdopodobieństwo, że ta autorka pierwotnej książki by to odkryła ? przecież to niemożliwe... Poza tym źródła wskazują na to iż nie jest to złamane prawo. Także potencjalny czytelnik nie zastanawiał by się nadtym...

Już niewiem, co mam robić :(

Pozatym umowę podpisał mój prawny opiekun ( mama) i wysłała pocztą 2 egzemplarze ( podpisane)

Dodatkowo nie mam kontaktu do autorki książki z której pobierałem informacje. Szukałem w internecie i nigdzie nie ma.
 
Wiesz, nikt nie jest wróżką, z tej strony ekranu to czyste gdybanie. Nie wiadomo przecież nawet, czy, a jeśli tak, to w jakim stopniu popełniłeś naruszenie praw autorskich. Co do wysokości kar to są one uzależnione od wielu czynników, i w razie czego jest to rozwiązywane na drodze ugodowej lub karę wyznacza sąd.

A co do praw autorskich do pierwotnej książki, to wcale nie jest powiedziane, że ma je wydawca tantej książki, a nie jej autor - oczywiście mówimy tu nie o osobistych prawach autorskich, a o majątkowych prawach autorskich oraz prawach do zezwalania na realizację prawa zależnego.

A czy w ogóle właściciele praw autorskich do pierwotnej książki odnajdą twoją książkę i czy ewentualnie chcieliby wystąpić o naruszenia praw autorskich - to pytanie bardziej do szklanej kuli...
 
A ta ugodowa albo kara sądu na czym polega, jakie one przeważnie są te kary ? a hipotetycznie jest za to kara więzienia czy tylko pieniężna. Jeśli pieniężna to w jakiej granicy przeważnie się wacha ( w przypadku naruszenia prawa, który przytoczyłem, zwłaszcza, iż nie jest to plagiat )?


Czy ktoś mógłby odpowiedzieć na moje pytanie ? to bardzo ważne ...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
jeśli nastąpiło naruszenie praw autorskich to właściciel naruszonych praw może skierować sprawę do sądu na drodze pozwu cywilnego lub próbować się dogadać z osobą, która naruszyła owe prawa autorskie, tak by obyło się bez sądu - co właśnie stanowi tą ugodę. A jeśli przyjdzie do sprawy sądowej, to autor / właściciel praw autorskich musi oczywiście udowodnić, że nastąpił naruszenie owych praw - wtedy sąd zasądza odszkodowanie plus, zwykle, koszta sądowe, które mogą sięgnąć nawet kilku tysięcy zł. Pamiętaj, że w prawie autorskim nie ma taryfikatorów, jak przykładowo przy wykroczeniach drogowych, wszystko zawsze zależy od konkretnych okoliczności danej sprawy, no i sądu...


I teraz, przy naruszeniach osobistych praw autorskich (np. plagiat) nie ma określonej wysokości kary o wysokości kary pieniężnej, o czym mówi Art.78. upaipp - ustalenie wysokości kwoty pozostaje w gestii autora lub sądu.

Przy naruszeniach majątkowych praw autorskich lub praw do zezwalania na realizację praw zależnych Art. 79. upaipp określa wysokości takich kar, i może to być:
  • dwu-, lub trzykrotność wynagrodzenia twórcy - czy 2x lub 3x to, co normalnie zapłaciłoby się autorowi za korzystanie z jego dzieła, fragmentów dzieła czy opracowania dzieła, albo
  • wydanie osiągniętych korzyści - czyli zwrócenie autorowi zarobionych na swoim dziele pieniędzy.

    Wybór pozostaje w gestii autora lub właściciela praw autorskich. I tu również będzie indywidualnie - od kilkuset zł w wzwyż.
Prze sprawie karnej z Art.115. lub 116. więzienie w takich przypadkach raczej w ogóle nie wchodzi w grę - sąd może w takim przypadku zasądzić grzywnę (zwykle kilkaset zł, ale tu też zależy to wyłącznie od szczegółów sprawy) plus ewentualnie coś dla autora (i to byłoby zapewne w pobliżu normalnego wynagrodzenia dla autora).
 
Aha a mam jeszcze pytanie

Bo ja na końcu każdego rozdziału umieściłem źródło z którego korzystałem czyli napis:

Korzystałem z książki pdt.... i wydawnictwo jej itp. ja nie robiłem przypisów np. przy zdaniu jedynka i pod tekstem jedynka a obok niej nazwa książki.

Czy to więc nie problem ?
Ja pod każdym rozdziałem napisałem źródło oprócz tego na końcu książki, nie robiłem przypisów.

A czy ta kara kilku tysięcy złotych to jest w najgorszym wypadku ?



Proszę odpowiedzcie, czy to nie jest plagiat jak nie umieścilem przypisów ale źródła tak jak wspomniałem w poprzednim poście ?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Aha a mam jeszcze pytanie bo nie robiłem przypisów i to mnie martwi

Bo ja na końcu każdego rozdziału umieściłem źródło z którego korzystałem czyli napis:

Korzystałem z książki pdt.... i wydawnictwo jej itp. ja nie robiłem przypisów np. przy zdaniu jedynka i pod tekstem jedynka a obok niej nazwa książki.

Czy to więc nie problem ?
Ja pod każdym rozdziałem napisałem źródło oprócz tego na końcu książki, nie robiłem przypisów.

A czy ta kara kilku tysięcy złotych to jest w najgorszym wypadku ?

czyli napewno nie jest to plagiat ??? tylko ewentualnie złamanie innych praw ?
 
Powrót
Góra