PZU żąda zwrotuwypłaconego odszkodowanie komuś

  • Autor wątku Autor wątku barmanka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

barmanka

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
3
córka miała wypadek.Jechała skuterem i zderzyła się z autem.Za 4 dni kończyła 18 lat.Skuter należał do mojej siostry i miał ubespieczenie oc.Po wypadku był do kasacji.Musiałam siostrze zwrócic pieniądze za skuter.Córka o mała nie straciła życia.Z radości ze żyje i ze względu na to ze wypadek wydarzył się 500 km od naszego miejaca zamieszkania i byłybu wysokie koszty podróży na rozprawy sądowe,przyznała się do winy,chociaż wina była obopulna.Zapłaciliśmy za skuter i za mandat i myśleliśmy ze mamy wszystko za sobą.Ale się myliliśmy.Po upływie prawie 4 lat córka dostała wezwanie do zwrotu kasztów naprawy tego auta z którym się zderzyła.PZU twierdzi ze nie miała uprawnień do kierowania skuterem.Brakowało 4 dni do pełnoletności a wtedy nie potrzebowałaby tych uprawnień.Córka nie pracuje i nie ma dochodów.Skąd ma wziąć tak olbrzymią sumę.
Czy mam szansę zeby PZU umożyło nam ten dług,albo odstąpiło od niego.A jeśli nie była pełnoletnia czy PZU ma prawo od niej żądać tych pieniędzy.:(
 
Skoro upłynęło > 3 lata od zdarzenia - PZU może tylko prosić o zwrot wypłaconych pieniędzy. Przedawniło się. Mogą skierować sprawę do sądu, ale jak powiedziałem na wstępie: przedawnienie.
 
Bardzo ci dziekuję Babo Jago za odpowiedź.Wypadek wydarzył się 14.08.2007roku,a mandat zapłaciliśmy w grudniu 2008 r.Napewno się na tym znasz.W piśmie które mi przysłali z windykacji PZU nie prosili tylko wzywali do zapłaty.Co ja mam dalej z tym robić.Boję się że oddadzą córkę do sądu.A żądana suma się zwiększy.Poradź mi coś.
 
barmanka napisał:
Napewno się na tym znasz.
To jest tylko myślenie życzeniowe z twojej strony. Największą pewność dadzą ci tylko konsultacje u prawnika w realnym świecie. A i z tym, niestety, różnie bywa.

Tak pokrótce i naprędce:
1) piszesz o mandacie, który zapłaciliście prawie półtora roku po zdarzeniu ; czy ten mandat był nałożony przez policję po kolizji, czy też miała miejsce jakaś sprawa w sądzie?
2) że PZU "wzywa do zapłaty", to normalna praktyka. Pisząc, że "mogą tylko prosić" miałem na myśli sytuację, gdzie wierzytelność jest przedawniona i PZU nie ma możliwości przymusowego egzekwowania należności. A że kolejne pisma będą miały tytuły typu "wezwanie do zapłaty", "przedsądowe wezwanie", "wezwanie ostateczne" etc. - to już inna sprawa.
3) PZU może skierować sprawę do sądu mimo jej przedawnienia, a wtedy sąd wyda nakaz zapłaty; wówczas prawem pozwanego jest podniesienie zarzutu przedawnienia i jeśli zostanie ono przez sąd uznane - wówczas PZU przegra sprawę.
 
To nie jest myslenie życzeniowe.Napewno masz większą wiedzę niż ja.Ja do tej pory tylko składki płaciłam inie znam się wogóle na ubezpieczeniach.

Piszę Ci o mandacie bo ktoś mi powiedział że przedawnienie liczy się od otrzymania mandatu. Ale nie wiem czy to prawda.On był wystawiony przez sąd grodzki.Sprawa podejżewam że tak długo się ciągnęła bo wypadek zdarzył sie 500km. od naszego miejsca zamieszkania.Dokumenty musiały krążyć od nich do nas i spowrotem.Nie byliśmy na rozprawie bo córka przyznała sie do winy u nas na komendzie policji.
Zastanawia mnie jeszcze sprawa ubespieczenia skutera.Miał on oc ale było ono na właścicielkę skutera.Dlaczego nie biorą pod uwagę tego ubespieczenia?
 
Bo właścicielka skutera pożyczyła go osobie, która nie miała uprawnień do jego kierowania.
 
Powrót
Góra