E
ewika76
Witam, bardzo proszę o radę...
Moja babcia zmarła w grudniu. Nie zostawiła żadnego spadku, wszystko wcześniej przekazała mi darowizną - nie było żadnej masy spadkowej. Jej dzieci nic po prostu nie odziedziczyły. Moja matka - alkoholiczka, już po śmierci babci "nabiła" rachunek telefoniczny na 1200 zł. Telefon był na babcię. Od września ja jestem właścicielką mieszkania, ale w nim nie mieszkam - co mogę udowodnić. Moją matkę zmusiłam do poinformowania Dialogu o śmierci babci, ale oni przysyłają listy polecone - nikt ich nie odebrał. a teraz przyszło wezwanie na rozprawę. Czy mogą ściągać ten dług ze mnie? Bo jeśli z matki, to jej problem. Ale żeby wujka to nie dotknęło...
Moja babcia zmarła w grudniu. Nie zostawiła żadnego spadku, wszystko wcześniej przekazała mi darowizną - nie było żadnej masy spadkowej. Jej dzieci nic po prostu nie odziedziczyły. Moja matka - alkoholiczka, już po śmierci babci "nabiła" rachunek telefoniczny na 1200 zł. Telefon był na babcię. Od września ja jestem właścicielką mieszkania, ale w nim nie mieszkam - co mogę udowodnić. Moją matkę zmusiłam do poinformowania Dialogu o śmierci babci, ale oni przysyłają listy polecone - nikt ich nie odebrał. a teraz przyszło wezwanie na rozprawę. Czy mogą ściągać ten dług ze mnie? Bo jeśli z matki, to jej problem. Ale żeby wujka to nie dotknęło...