Rachunek z Niemiec - pomyłka czy próba wyłudzenia?

  • Autor wątku Autor wątku jonasz1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Podpisała się recepcjonistka. Dzięki za słowa otuchy. Z innych przeczytanych wątków (o przysyłaniu rachunków za usługi internetowe czy coś w tym stylu) dowiedziałem się, że brak odpowiedzi jest traktowany jako akceptacja roszczenia i otwiera drogę roszczącego do dalszych kroków w egzekwowaniu "należności". Dlatego odpowiedziałem listownie, tylko że nie poleconym i teraz zastanawiam się, czy nie powtórzyć poleconym.
Może ktoś się na tym zna ?
 
Przecież oni też to przysłali ten rachunek zwykłym listem?Gdyby to było ważne,to upewniliby się,że przesyłka została skutecznie doręczona (polecony z potwierdzeniem odbioru).Nie panikuj,przeczekaj.

Pozdrawiam

P.S.Recepcjonistka się podpisała?Co najmniej dziwne.
 
Reagować musisz dopiero, jeżeli dostaniesz nakaz zapłaty z sądu (Mahnbescheid). Wszystkie rachunki i dalsze wezwania do zapłaty możesz ignorować.
 
Właśnie dostałem odpowiedź na swoje pismo z października.
Jest po polsku, a treść jest mniej więcej taka, że rachunek za wyrządzone szkody nadal jest otwarty, że kran z wodą nie został zakręcony po opuszczeniu pokoju, jeżeli nie moge sam zapłacić to żebym skierował się do swojej ubezpieczalni a jeśli nie będzie odpowiedzi do 26.11.2010. t będą zmuszeni oddać sprawę do biura Inkasso.

Jak myślicie, co należy zrobić z tym ...
Będę wdzięczny za wszelkie opinie.
 
Biuro inkasso żadnych szczególnych uprawnień nie ma.

Jeżeli jesteś gotów wdać się w spór i zaryzykować proces sądowy, możesz ignorować także wszystkie wezwanie z inkasso. Dopiero na pozew albo nakaz zapłaty z sądu trzeba zareagować.

Jeżeli nie chcesz ryzykować, pozostaje zawsze oferta zawarcie ugody. Właściciel hotelu musi udowodnić, że to z Twojej winy doszło do zalania i że stracił dlatego klientów (mało prawdopodobne). Może zadowoli się częścią tej kwoty i zrezygnuje z dalej idących roszczeń.
 
Kagwo77 to mam jeszcze pytanie. Piszesz pozew albo nakaz zapłaty z sądu... Mam rozumieć że może być nakaz zapłaty bez pozwu / wezwania ?

Bardzo trudno by mi było zdecydować się na "ugodę" i zapłacić nawet część żądanej kwoty, bo jetem pewien że roszczenie w stosunku do mnie jest całkowicie bezzasadne. Jakiś cholerny pech. Więc chyba zaryzykuję proces. No bo chyba nie da się udowodnić czegoś co nie miało miejsca ?
Z drugiej strony zdaje się, że nie ma rzeczy niemożliwych, więc jeśli przewalę ten proces to trochę mnie to będzie kosztować...
Słowem piękna sprawa
 
Ostatnia edycja:
w NIemczech jest taka procedura w przypadku niezaplaconych rachunkow:

1. Wierzyciel prosi sad o wystawienie tzw. Mahnbescheid (doslownie upomnienia w sprawie zaplaty)
2. Sad wysyla dluznikowi ten Mahnbescheid i sam z siebie nic nie sprawdza, tylko pyta sie dluznika, czy
a) chce zaplacic--->wtedy sprawa jest automatycznie zamykana
b) nie chce zaplacic, wtedy zwraca sie ponownie do wierzyciela, ktory musi uzasadnic swoje roszczenie i zadecydowac, czy chce wstepowac na formalna droga sadowa, jesli tak, to jest normalna rozprawa, i sedzia decyduje co i jak.

A wiec wszelkie biura inkassa i ich pisma cie nie interesuja,dopoki nie dostaniesz tego Mahnbescheid. Uwaga, jak nie zareagujesz na Mahnbescheid na zasadzie, ze sie nie zgadzasz z roszczeniem wierzyciela, to ten Mahnbescheid nabiera automatycznie moc nakazu zaplaty.
 
Sąd wydaje nakaz jedynie na podstawie twierdzeń powoda, powód nic nie musi udowadniać, podaje jedynie kwotę roszczenia. Po doręczeniu nakazu możesz złożyć sprzeciw w terminie dwóch tygodni. Jeżeli złożysz na czas sprzeciw, powód musi uzasadnić swoje roszczenie, Ty możesz się bronić... normalna sprawa cywilna. Jeżeli nie złożysz sprzeciwu, nakaz może stać się prawomocny.
 
Pamiętaj tylko,by na czas wysłać sprzeciw.Dobrze Ci tu panowie radzą.Do biura Inkasso muszą mieć ten nieszczęsny nakaz zapłaty,który po nie wniesieniu sprzeciwu,ma moc wyroku sądowego.

Pilnuj więc terminów.I głowa do góry,pozdrawiam
 
Aha, jeszcze jedno jest ciekawe. Z tym nowym pismem przyszedł nowy rachunek. Kwota jest ta sama tylko teraz nie ma rozbicia na 3 pozycje (jak pisałem w pierwszym poście: Arbeitskraft+Material, 1.Logisusfall, 2.Logisausfall) tylko jest jeden wiersz: damage to property - Wasserschaden.
Czyli "szkody na mieniu - szkody wodne". Hmm... Czy Logisausfall to to samo co Wasserschade ?
Tak sobie teraz myślę, czy aby ta wcześniejsza pozycja Arbeitskraft+Material to nie był przypadkiem koszt hydraulika (np. wymiana pękniętego wężyka) a teraz chcą żebym im pokrył łączne koszty awarii i szkód. A może to w ogóle w innym pokoju było ?
 
cześć, dla tych, którzy czytali ten wątek:
dostałem kolejne pismo z hotelu, żeby zapłacić przynajmniej połowę, a jeśli mam problem z keszem to żeby zwalić na ubezpieczyciela...
.. a mieli do Inkaso przekazać...
Odpisałem, że jeśli mieli jakiś incydent z wodą (z któym na pewno nie miałem nic wspólnego), to żeby zwrócili się do swojego ubezpieczyciela...
Trzymam się Waszych rad :-)
Pozrawiam
Jonasz
 
Powrót
Góra