marian1
Stały bywalec
- Dołączył
- 12.2005
- Odpowiedzi
- 2 670
[cytat:2kyfkapv]
ANDRZEJ PATEREK
Polscy przedsiębiorcy coraz częściej otrzymują sporządzone w języku obcym oferty handlowe zagranicznych podmiotów gospodarczych. Jednak podpis złożony pod ofertą sporządzoną wyłącznie w języku obcym nie ma charakteru wiążącego.
Nadsyłane oferty są to zwykle propozycje umieszczenia w zagranicznych katalogach reklamowych informacji o przedmiocie prowadzonej działalności gospodarczej. Nierzadko wspierane są obietnicami przyciągnięcia potencjalnych nowych kontrahentów, ułatwienia poszukiwania partnerów biznesowych i wiadomości na temat targów międzynarodowych. Informacje dotyczące opłat należnych za taką usługę oraz terminu obowiązywania umowy i sposobu jej rozwiązania zawarte są zwykle w pouczeniu sporządzonym drobnym drukiem. Niemal zawsze zastrzega się w takich wypadkach właściwość miejscową sądów zagranicznych.
Podpisanie formularzy towarzyszących takim ofertom i odesłanie ich za granicę (zwykle w załączonej do oferty kopercie zwrotnej) nierzadko po paru tygodniach owocuje doręczeniem faktur i wezwań do zapłaty wysokich honorariów.
Przedsiębiorcom nie jest jednak powszechnie znany fakt, że dla polskich podmiotów gospodarczych niewiążący charakter ma złożenie podpisu pod ofertą obcojęzyczną. Bez względu na to, czy akceptacji oferty dokona przedsiębiorca, czy pracownik tego przedsiębiorcy (osoba czynna w siedzibie przedsiębiorstwa - art. 97 kodeksu cywilnego), czynność materialno-techniczna w postaci złożenia podpisu nie stanowi przyjęcia takiej oferty.
U podstaw powyższego poglądu leżą unormowania ustawy z 7 października 1999 r, o języku polskim (Dz. U. nr 90, poz. 999). Zgodnie z dosłownym brzmieniem przepisu art. 7 ust. l zd. l wskazanej ustawy "języka polskiego używa się w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (...), gdy jedną ze stron jest podmiot polski". Powyższy wymóg "dotyczy w szczególności ofert" (art. 7 ust. ł zd. 2 ustawy).
Podmiotem polskim zaś jest (art. 7 ust. 2):
"1) osoba fizyczna mająca miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,
2) osoba prawna lub jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej - prowadząca działalność na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej".
Nadto "posługiwanie się w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wyłącznie obcojęzycznymi określeniami, z wyjątkiem nazw własnych, jest zakazane" (art. 7 ust. 3 ustawy). Również wszelkie obcojęzyczne oferty wprowadzane do obrotu prawnego muszą jednocześnie mieć polską wersję językową (art. 7 ust. 4 ustawy). Z tego powodu zapis na sąd oraz wszelkie inne postanowienia zawarte w podpisanej i odesłanej ofercie obcojęzycznej nie wywierają skutków prawnych.
Karnoprawną konsekwencją stosowania w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wyłącznie obcojęzycznych ofert z pominięciem ich polskiej wersji językowej może być kara grzywny z możliwością orzeczenia nawiązki do 100 tyś. złotych na rzecz Funduszu Promocji Twórczości, ustanowionego na podstawie art. 111 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 1994 r. nr 24, poz. 83 z późn. zm.). Organami uprawnionymi do przeprowadzania kontroli wykonywania obowiązku posługiwania się ofertami w języku polskim są: Inspekcja Handlowa oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Warto o tym pamiętać w razie zgłoszenia roszczeń przez przedsiębiorcę zagranicznego.
[/cytat:2kyfkapv]
ANDRZEJ PATEREK
Polscy przedsiębiorcy coraz częściej otrzymują sporządzone w języku obcym oferty handlowe zagranicznych podmiotów gospodarczych. Jednak podpis złożony pod ofertą sporządzoną wyłącznie w języku obcym nie ma charakteru wiążącego.
Nadsyłane oferty są to zwykle propozycje umieszczenia w zagranicznych katalogach reklamowych informacji o przedmiocie prowadzonej działalności gospodarczej. Nierzadko wspierane są obietnicami przyciągnięcia potencjalnych nowych kontrahentów, ułatwienia poszukiwania partnerów biznesowych i wiadomości na temat targów międzynarodowych. Informacje dotyczące opłat należnych za taką usługę oraz terminu obowiązywania umowy i sposobu jej rozwiązania zawarte są zwykle w pouczeniu sporządzonym drobnym drukiem. Niemal zawsze zastrzega się w takich wypadkach właściwość miejscową sądów zagranicznych.
Podpisanie formularzy towarzyszących takim ofertom i odesłanie ich za granicę (zwykle w załączonej do oferty kopercie zwrotnej) nierzadko po paru tygodniach owocuje doręczeniem faktur i wezwań do zapłaty wysokich honorariów.
Przedsiębiorcom nie jest jednak powszechnie znany fakt, że dla polskich podmiotów gospodarczych niewiążący charakter ma złożenie podpisu pod ofertą obcojęzyczną. Bez względu na to, czy akceptacji oferty dokona przedsiębiorca, czy pracownik tego przedsiębiorcy (osoba czynna w siedzibie przedsiębiorstwa - art. 97 kodeksu cywilnego), czynność materialno-techniczna w postaci złożenia podpisu nie stanowi przyjęcia takiej oferty.
U podstaw powyższego poglądu leżą unormowania ustawy z 7 października 1999 r, o języku polskim (Dz. U. nr 90, poz. 999). Zgodnie z dosłownym brzmieniem przepisu art. 7 ust. l zd. l wskazanej ustawy "języka polskiego używa się w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (...), gdy jedną ze stron jest podmiot polski". Powyższy wymóg "dotyczy w szczególności ofert" (art. 7 ust. ł zd. 2 ustawy).
Podmiotem polskim zaś jest (art. 7 ust. 2):
"1) osoba fizyczna mająca miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,
2) osoba prawna lub jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej - prowadząca działalność na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej".
Nadto "posługiwanie się w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wyłącznie obcojęzycznymi określeniami, z wyjątkiem nazw własnych, jest zakazane" (art. 7 ust. 3 ustawy). Również wszelkie obcojęzyczne oferty wprowadzane do obrotu prawnego muszą jednocześnie mieć polską wersję językową (art. 7 ust. 4 ustawy). Z tego powodu zapis na sąd oraz wszelkie inne postanowienia zawarte w podpisanej i odesłanej ofercie obcojęzycznej nie wywierają skutków prawnych.
Karnoprawną konsekwencją stosowania w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wyłącznie obcojęzycznych ofert z pominięciem ich polskiej wersji językowej może być kara grzywny z możliwością orzeczenia nawiązki do 100 tyś. złotych na rzecz Funduszu Promocji Twórczości, ustanowionego na podstawie art. 111 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 1994 r. nr 24, poz. 83 z późn. zm.). Organami uprawnionymi do przeprowadzania kontroli wykonywania obowiązku posługiwania się ofertami w języku polskim są: Inspekcja Handlowa oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Warto o tym pamiętać w razie zgłoszenia roszczeń przez przedsiębiorcę zagranicznego.
[/cytat:2kyfkapv]