Reklamacja - meble kuchenne na wymiar

  • Autor wątku Autor wątku konsument-roki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam
Żałuję że nie przeglądałam tego forum zanim zamówiłam swoje meble.
Bardzo proszę o pomoc.
Mój problem wygląda następująco.

Nasz stolarz wykonał nam kuchnię na wymiar. Z małymi niedoróbkami, ale byliśmy się w stanie dogadać, bo jeszcze wtedy nie otrzymał całej kwoty.

Teraz wszystko jest zapłacone :/

Mięło ok 1,5 miesiąca od momentu skończenia jego usługi. Ze względu na to że to nowe mieszkanie przeprowadzkę mamy za ok 2 tyg. Ja natomiast niedawno przeglądając instrukcje obsługi zauważyłam ogromny błąd w naszych meblach.

Otóż chodzi o zabudowę piekarnika i mikrofali w słupku. Znalazłam w instrukcji rysunek montażowy na którym są minimalne odległości dla danego sprzętu.
Stolarz nie zachował minimalnych odległości urządzenia o tylnej ściany mebla powinna być 1cm luzu za piekarnikiem natomiast w przypadku zabudowy piekarnika z mikrofalą za meblem powinien być odstęp 4,5cm przeznaczony na cyrkulację powietrza i ciepło z tej szpary cieplo powinno mieć ujście poza mebel. U nas oba sprzęty zabudowane są na głucho! od podłogi do sufitu! Piekarnik nie ma odstępu 1 cm tylko jest dosunięty na maksa do tylnej ścianki.
Głębokość całej zabudowy ustalaliśmy mniej więcej na (potrzeby kotła który wisi obok w tej samej zabudowie)z tym, że nie wiedziałam że te otwory są potrzebne (to moja pierwsza kuchnia-stolarza nie) Jakbym wiedziała to w życiu nie zrobiłabym takiej zabudowy.
Stolarz miał modele sprzętów przed wykonaniem mebli. Instrukcje montażu są dostępne w internecie w 3 minuty.
Skoro przygotował "jakieś" otwory na te urządzenia, wiec ten rysunek z minimalnymi wymiarami też musiał widzieć. Poza tym mógł również skontaktować się z producentem. A jeżeli coś nie grało z tym co ustaliliśmy to powinien nas poinformować wg mnie, ze ta głębokość jest za mała. (powinna być min. 56cm, a jest 55)
Ja rozmawiałam z producentem po powiedzieli mi, że jak serwisant zobaczy taką zabudowę to mi na pewno nie uzna reklamacji!!!

Proszę Was poradźcie mi jaką drogą powinnam pójść?? :( Teraz boje sie korzystać z tej kuchni na którą wydałam wszystkie oszczędności :( nie chcę zwrotu pieniędzy chciałabym mieć kuchnie jaką sobie wymarzyłam....czy mogę w jakiś sposób żądać wykonania nowej zabudowy???

Ze stolarzem ma umowę o dzieło na wykonanie kuchni. W załącznikach są wymienione jedynie materiały i okucia jakie maja być.

Będę wdzięczna za pomoc!
Pozdrawiam
 
Hmm a jak by tak uznać kuchnię za część składową mieszkania w związku z tym, że wtedy nie jest rzeczą ruchomą to stosuje się art 637 KC. Oczywiście najpierw dokładnie zmierz czy brakuje tych 10 mm skoro są tak bardzo ważne.
 
Dzień dobry,
Moja sprawa jest trochę skomplikowana ale proszę o poradę.
Razem z mężem złożyliśmy zamówienie na wykonanie mebli na wymiar ze sprzętem AGD w lipcu 2014 roku oraz wpłaciliśmy zaliczkę w kwocie 10000 zł. (całość zamówienia opiewała na 19000 zł. plus koszty sprzętu). Montaż miał się odbyć w niedługim czasie ale z uwagi na przeciągające się roboty dewelopera przesuwaliśmy termin 2 razy (w umowie jest zapis, że mamy dać znać na 30 dni przed terminem montażu). W kwietniu tego roku w końcu nasze prace remontowe zakończyły się, więc pod koniec miesiąca wpadli panowie i dokonali montażu mebli i części sprzętu kuchennego (bez blatu granitowego bo ten miał robić podwykonawca wykonawcy). Wykonawca znowu skasował 4000 zł. mówiąc, że został jeszcze blat i 5 tys. zapłacimy przy jego montażu. Początkiem maja pojawił się kamieniarz, zrobił pomiar, okazało się, że potrzebna jest jeszcze jedna noga wzmacniająca do blatu przy wyspie i ślad po nim zaginął- mówił, że ok. 20 maja wszystko będzie zakończone. Od 20 maja do 01 czerwca staraliśmy się skontaktować z naszym wykonawcą ale nie odbierał od nas telefonów, nie odpisywał na SMSy, w firmie nie szło go zastać. W czerwcu udało nam się naleźć firmę tego kamieniarza-podwykonawcy więc zapukaliśmy do niego bezpośrednio. Okazało się, że on sobie zgubił te wymiary i raz jeszcze musi do nas na pomiar przyjechać- przyjechał i ustaliliśmy, że po 20 czerwca będzie montaż. Dziś jest 30 czerwca, kamieniarz gotowy ale nie mamy kontaktu znowu z wykonawcą kiedy dostarczy brakujące wzmocnienie bo po drodze okazało się, że było zamówione ale jego pracownicy się zwolnili i ślad po zamówieniu zaginął, później wykonawca powiedział, że będzie u nas z częścią 23 czerwca (tego dnia jak mąż zadzwonił to powiedział, że jednak będą 25 czerwca i już całość będzie zmontowana). Tego 25 czerwca nikt się u nas nie pojawił i wykonawca nie odbiera telefonu.
Proszę o poradę co można zrobić w takiej sytuacji, najchętniej to:
* nie płaciłabym pozostałych 5 tys. z umowy
* pozostałą część blatu zamówiłabym u innego kamieniarza
Tylko pytanie co z ewentualną reklamacją w późniejszym terminie- ile nam przysługuje? wiem, ze na mechanizmy BLUM jest dożywotnia ale nie mamy żadnego papierka...
Pozdrawiam i proszę o poradę.
 
Tylko pytanie co z ewentualną reklamacją w późniejszym terminie- ile nam przysługuje? wiem, ze na mechanizmy BLUM jest dożywotnia ale nie mamy żadnego papierka...
Do wad dzieła zgodnie z art 638 KC stosuje się przepisy o rękojmi za wady (art 556 KC i dalsze) czyli 2 lata. A dożywotnia może być tzw gwarancja, ale trzeba mieć jej warunki na piśmie.

Ponadto, ponieważ firma od kuchni nie dokończyła dzieła, możecie rozważyć:
a) odstąpienie od umowy z powodu opóźnienia (jeśli macie dowód na termin) - 635 KC albo;

b) wezwanie pismem poleconym ZPO do zmiany sposobu dokończenia dzieła - 636 KC wyznaczając termin;

c) odstąpić bez przyczyny płacąc stosowne wynagrodzenie;

Przy czym skoro zamówiliście blat u innego kamieniarza to liczcie się z tym, że firma ma prawo żądać i tak zapłaty za gotowość do wykonania dzieła jeśli oficjalnie nie wypowiecie im umowy.

P.S. Na przyszłość proponuję zakładać osobny temat, żeby nie robić bałaganu w obecnym.
 
Witam serdecznie, proszę o pomoc

Postanowiłam z narzeczonym zrobić sobie meble pod wymiar w kuchni według projektu przyszłej bratowej i dwie szafy pod zabudowę. Zleciłam wykonanie usługi znajomemu, który ma firmę zajmującą się właśnie takimi rzeczami (meble pod wymiar, szafy itp.)

Umowa została podpisana w maju, do zlecenia miało dojść 27.06 i według Zleceniodawcy miało być wykonane w ciągu 3 dni (cały montaż, umowa słowna, potwierdzona w rozmowie na FB). 26.06 w niedzielę zostałam poinformowana, że montaż zostaje przeniesiony na wtorek, 28.06, zgodziliśmy się.

Na montaż zgłoszono się we wtorek, a po tym dniu niestety ale pracownicy przychodzili sobie w kratkę. 6 lipca na FB zapytałam, kiedy ostatecznie będzie skończony montaż, dostałam informację, że: „chlopaki mieli dzis konczyc ale nie rozmawialem z nimi co jeszcze zostalo”. Udzielono nam informacji, że dostaniemy rabat za zwłokę i miał Zleceniodawca dzwonić 7 lipca między 15:00-17:00 do narzeczonego. Nie skontaktował się z nami w tym dniu, jak i w kolejnym – nie odbierał telefonów, nie odpisywał na FB, więc postanowiliśmy sami do niego pojechać w piątek, 8 lipca. Zastaliśmy go w domu, dopisał nam na umowie, że ostatecznie będziemy mieć odbiór 12 lipca i rekompensuje nam stratę w wys. 300 zł., na co przystaliśmy i jest to na umowie naszej zaznaczone jego podpisem.

Oczywiście 12 lipca nie doszło do skończenia zarówno kuchni, jak i szaf. Został uszkodzony jeden z frontów szuflady i po raz kolejny został przeniesiony termin zrobienia kuchni.

17.07 w niedzielę napisałam Zleceniodawcy wiadomość na FB, poniżej nasza krótka konwersacja:


17.07.2016 15:51
Ewelina
******, od jutra malujemy wszedzie w mieszkaniu - jak przyjdziesz dokończyć resztę (kiedy?) to uwazajcie, poprawiać kolejnej ściany nie chcemy
Osoby, które wiedziały, ze robimy kuchnię, ciągle dopytuja, kiedy będzie koniec.. Aż mi glupio odpowiadać ile to trwa
Szkoda!
17.07.2016 16:31
*******
We wtorek będę miał brakujące fronty i będę uważał
17.07.2016 16:32
Ewelina
Tzn ze we wtorek całość juz da rade zamknąć?
Bez szyby rzecz jasna, bo to zrobi szklarz
17.07.2016 16:33
*******
Tak
17.07.2016 16:33
Ewelina
Bo powoli spieszy się ku wprowadzce, nie ukrywam

We wtorek 19 lipca ok. godz. 17:00 zjawił się Zleceniodawca w mieszkaniu z jednym pracownikiem i kończyli kuchnię wraz z szafami. Ok. 19:00 poszłam z mieszkania z narzeczonym, zgodnie z umówieniem się ze Zleceniodawcą, że po skończonej pracy wrzuci nam klucze do skrzynki (co uczynił), bo nie mogliśmy tam dłużej zostać – mieszkamy oboje w innych miejscach.

20 lipca na mieszkanie udał się narzeczony wraz ze swoją siostrą, podczas mojej obecności w pracy. To, co zastali, jest aż niemożliwe. Wszystko udokumentowałam na zdjęciach oraz dwóch filmikach, które są załączone do tej wiadomości.

Tego dnia dzwoniłam do Zleceniodawcy, który od 20 lipca do 31 lipca jest na wyjeździe, daleko od naszego miejsca zamieszkania (dlatego kuchnia miała być gotowa ostatecznie do 19.07, byśmy mogli się powoli tam wprowadzać po pomalowaniu ścian i złożeniu mebli..). Według jego informacji nie ma w zasadzie problemu – całą rozmowę trwającą 13 min. nagrałam (prócz 1 min., zanim włączyliśmy nagrywanie).

Na razie nie chcę udostępniać rozmowy, choć padają tylko nasze imiona, bez żadnych konkretnych danych.

Według informacji Zleceniodawcy nie możemy zerwać umowy i nie wypłacić mu reszty pieniędzy – według niego w świetle prawa ma on obowiązek poprawić wszystkie usterki i my mamy mu zapłacić całość (odliczył nam dodatkowe 700 zł. za kolejną zwłokę z terminem).

W naszej ocenie nie są to usterki, a wady i montaż jest w zasadzie do całkowitej wymiany, mam na myśl dolne meble, górne jeszcze ujdą.

Do tej pory zapłaciliśmy mu 6 tysięcy zł, więc do dopłaty wychodzi nam 3 zł. (na początku zaliczka była wpłacona jak na umowie, a potem chciał dodatkowych pieniędzy na zakup materiałów, co uczyniliśmy i dało to właśnie sumę 6 tys. zł.). Szafy są względnie w porządku, więc one mogą zostać, ale kuchnia wykonana jest karygodnie.

My chcemy aktualnie zrezygnować z usług tego Zleceniodawcy, ponieważ wykazuje się on brakiem elementarnej wiedzy w naszym odczuciu w oparciu o aktualnie wyglądającą kuchnię.

Mamy 2 pomysły na wyjście z tej sytuacji, ale nie wiemy, czy w świetle prawa jest to możliwe – zerwanie umowy na obecnym etapie i zatrzymanie wszystkich mebli w aktualnym stanie, ale niedopłacanie tych 3 tys. zł., ponieważ musimy zamówić firmę, która to poprawi i prawdopodobnie zamówi nowe fronty i boki/tyły półek dolnych LUB zażądanie zwrotu wpłaconych 6 tys. zł. i pozwolenie na zabranie z powrotem wszystkich dotąd zamontowanych mebli (kuchni i szaf) przez Zleceniodawcę. Już nie chcemy np. zadośćuczynienia za braki w dotrzymaniu umowy dotyczącej terminów odbioru kuchni i szaf..

Jakieś porady? Nie wiemy sami co mamy zrobić.. Ach, Zleceniodawca mówił, że sami nie dopatrzyliśmy się uchybień w okresie montażu, ale tłumaczyłam mu to po pierwsze brakiem fachowej wiedzy, po drugie tym, że czekałam na zakończenie montażu, który przypadał na 19.07 i zaraz 20.07 sprawdzaliśmy, co i jak..

Podaję linki do zdjęć oraz naszej umowy
Umowa:
https://zapodaj.net/a5e7a927f7aa9.jpg.html
https://zapodaj.net/8298db7379323.jpg.html

https://zapodaj.net/d23ba16b95a90.jpg.html
https://zapodaj.net/3bac6f33dbd56.jpg.html
https://zapodaj.net/7711db6bbeb0d.jpg.html
https://zapodaj.net/b90c414d783f9.jpg.html
https://zapodaj.net/5f0cdb6395d54.jpg.html
https://zapodaj.net/0cc01c0535b64.jpg.html
https://zapodaj.net/831c88a617b9c.jpg.html
https://zapodaj.net/2224b8f8dd65f.jpg.html
https://zapodaj.net/8f07e247a57de.jpg.html
https://zapodaj.net/8bc29e7478a48.jpg.html
https://zapodaj.net/b7fa614826723.jpg.html
https://zapodaj.net/e218ff9d4c362.jpg.html
https://zapodaj.net/30f3d6a9d782d.jpg.html
https://zapodaj.net/f3a9c33971daa.jpg.html
https://zapodaj.net/91e0b35ecca5e.jpg.html
https://zapodaj.net/3333ed1b794fd.jpg.html
https://zapodaj.net/7742635350ebd.jpg.html
https://zapodaj.net/d658bb50f6589.jpg.html
https://zapodaj.net/fdedac6c88ba2.jpg.html
https://zapodaj.net/f91d81e4ef3ee.jpg.html
https://zapodaj.net/f23438e868a0f.jpg.html
https://zapodaj.net/0dee6e961a867.jpg.html
https://zapodaj.net/2ffc1d2bac7af.jpg.html
https://zapodaj.net/f425682cc5bf3.jpg.html
https://zapodaj.net/563a63d683eb6.jpg.html
 
Dzień dobry
Bardzo proszę o pomoc w następującej sprawie.
Kilka miesięcy temu w poszukiwaniu kuchni do swojego nowego mieszkania trafiłam na pewną firmę. Mieszkanie jest w stanie deweloperskim, dopiero nie dawno mogłam tam wejść.
Po wstępnych ustaleniach telefonicznych oraz mailowych wysłałam rzut mieszkania wraz ze znajdującymi się tam wymiarami oraz opis tego czego bym oczekiwała.
Jaki czas później otrzymałam wycenę wraz zapewnieniami iż nie ulegnie ona zmianie pomimo odwleczenia w czasie. Warunkiem między innymi rozpoczęcia współpracy z producentem jest zamówienie usługi projektowania na co zresztą usilnie mnie namawiano.
Kwota ta miała być odliczona od ostatecznego zamówienia pod warunkiem złożenia zamówienia na wykonanie zabudowy. W przeciwnym razie miałam zostać szczęśliwą posiadaczką pięknego projektu kuchni...
Otrzymanej wyceny nie konfrontowałam ponieważ uznałam iż zgłaszam się do profesjonalistów...
Jakiś miesiąc później bez żadnej konsultacji ze mną otrzymałam jakiś projekt który nie jak miał się do moich oczekiwań wizualnych jak rozmieszczenia kuchni oraz wymiarów (dużo mniejsza)
Zgłosiłam się do firmy później gdzie otrzymałam zdawkowe iż poprzedni projekt Pani przygotowała na podstawie wymiarów jakie od kogoś otrzymała...
Otrzymałam inny projekt z większymi wymiarami nie mniej nie dość dokładny.
Finalnie jakiś czas temu chcąc sfinalizować zamówienie otrzymałam informację iż wycena będzie sporo wyższa niż było to zakładane, okazało się iż mam dopłacić np za szuflady których na projekcie nie ma i inne tego typu historie...
Osoba z którą się kontaktowałam wcześniej nie odpowiada na moje @ totalnie mnie ignorując...
Podsumowując czy jeśli zamówiłam w firmie projekt kuchni, wymiary znajdowały się na przesłanym rzucie, pomiar w mieszkaniu się nie odbył związku z tym nie ma mowy aby wymiar rzeczywisty był inny. Projekt jest nie dokładny i inny niż wstępnie było ustalane mogę wnioskować o zwrot zapłaconej kwoty i czy mogę to ewentualnie podeprzeć jakimś odpowiednim paragrafem ?
Dziękuję
 
miszka16 napisał:
Projekt jest nie dokładny i inny niż wstępnie było ustalane mogę wnioskować o zwrot zapłaconej kwoty i czy mogę to ewentualnie podeprzeć jakimś odpowiednim paragrafem ?
Dziękuję
Posiadasz umowę na piśmie z wyszczególnionymi warunkami? Jeśli nie to np. jakąś korespondencję, ustalenia, notatki, maile, sms?

PS
Paragrafem na jaki się możesz powołać są ustalenia umowy.
 
Wszystko załatwiałam na odległość mailowo, telefonicznie zatem tak mam.
 
W takim razie powołaj się na te zapisy, wskaż co i jak miało być zrobione, jaka była ustalona cena, termin i zażądaj realizacji umowy pod rygorem jej zerwania.
 
Dzięki. Nie chcę mieć już nic wspólnego z tą firmą. Jeśli ktoś nie potrafi zrobić wyceny oraz projektu pomimo załączonego rysunku z wymiarami to lepiej nie wchodzić z nią we współpracy...
Zgłosiłam się do profesjonalistów, jak mi się wydawało i tym samym uznałam iż do mnie będzie należało jedynie wybór koloru (wizual) Wymiarów nie sprawdzałam ani żadnych szczegółów technicznych.
Tym samym chciałabym odzyskać kwotę która im wpłacałam.
Oczywiście nie będą chcieli tego zrobić polubownie związku z tym jestem ciekawa czy jest jakiś konkretny przepis lub paragraf który to ułatwi ?
 
Dzień dobry wszystkim, może ktoś miał podobną sytuacje albo wie jak załatwić temat...
Ok rok temu zamówiłam w firmie kuchnię na zamówienie z montażem, wszystko było ok ale po ok miesiącu użytkowania kuchni meble nad okapem, boczne z prawej strony i płyta za okapem zaczęły puchnąć. Zgłosiłam reklamacje, którą odrzucili, pod pretekstem złego użytkowania lub zepsutego okapu, do okapu wezwałam fachowca który nie stwierdził żadnej usterki okapu... Jest sens odwoływania się od negatywnie rozpatrzonej reklamacji?
 
Powrót
Góra