Reklamacja obuwia Deichmann

  • Autor wątku Autor wątku konczer22
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

konczer22

Użytkownik
Dołączył
03.2012
Odpowiedzi
60
Po trzech miesiącach popękały buty. Po zaniesieniu do sklepu pani nie przyjęła butów twierdząc że zostały uszkodzone z mojej winy. Nie zgadzam się z tym gdyż buty były użytkowany w normalny sposób a nie normalne jest że po trzech miesiącach się rozpadają. Po dłuższej rozmowie pani raczyła przyjąć buty wystawiając mi dokument przyjęcia. Po dwóch tygodniach udałem się do sklepu i okazało się że reklamacja jest odmownie. Buty nie były nigdzie wysyłane. Pod odmową reklamacji podpisała się kierowniczka sklepu.
1 Czy kierowniczka sklepu może podejmować decyzję w sprawach reklamacyjnych?
2. Czy buty powinny zostać wysłane do centrali i tam rzeczoznawca powinien zdecydować o możliwej reklamacji?
3.Co dalej zrobić mając na ręku odmowę reklamacji?
Chodzi mi o jeden ze sklepów Deichmann.
 
1. Tak
2. Nie - uznanie/odrzucenie reklamacji jest sprawą sprzedawcy.
3. Udaj się do Rzecznika Praw Konsumenta.

Pozdrawiam
 
Złóż ponowną reklamację z tytułu niezgodności.
Podaj wyłącznie adres korespondencyjny i Oczekuj na odpowiedź z ustosunkowaniem się.
Nie Idź, nie Dopytuj.
 
I jeszcze jedno ... módl się, żeby nie przesłali odpowiedzi w terminie 14 dni. Tylko chwila - przecież odpowiedź na reklamację tej wady już dostała, więc ... pytanie do Shocked: co takie zachowanie ma dać?

Pozdrawiam
 
Wszystko rozumiem ale czy kierowniczka sklepu ma prawo stwierdzić niezgodność towaru z umową(czyli przemoczone buty i.t.d). Buty mają trzy miesiące i nie kosztowały 30 zł.
 
Kierowniczka ma prawo odpowiedzieć na reklamację wedle uznania. Może ją odrzucić albo uwzględnić nawet na buty nie patrząc ... kwestia tego co będzie później - bezpodstawnie odrzucona reklamacja się wiązać z nieprzyjemnymi konsekwencjami.

Pozdrawiam
 
Guardian Angel napisał:
I jeszcze jedno ... módl się, żeby nie przesłali odpowiedzi w terminie 14 dni. Tylko chwila - przecież odpowiedź na reklamację tej wady już dostała, więc ... pytanie do Shocked: co takie zachowanie ma dać?

Pozdrawiam

Dlaczego nie wolno złożyć ponownej reklamacji nawet z tego samego powodu?
Jakiś przepis tego zabrania?
 
Po to, aby osiągnąć swoje. Skoro pierwszym razem firma się nie pofatygowała i nie odpisała, to za drugom może też, wówczas będzie to działało na korzyść reklamującego.
 
Ale odpowiedź na reklamację tej wady autorka tematu już ma ... więc po co?

Pozdrawiam
 
Patrz #11 ... to może inaczej - Chcesz, aby autor tematu powołał się na nieotrzymanie odpowiedzi na reklamację w terminie 14 dni, co jak przewiduje Ustawa jest równoznaczne z uznaniem reklamacji. Tylko jak ma się powołać na nieotrzymanie informacji, kiedy ta wada już była reklamowana i odpowiedź z tej reklamacji autor już ma!

Doszedłeś może do Art. 5. KC w lekturze prawa?

Pozdrawiam
 
Ktoś pisał, że tej samej wady? Rzeczy można różnie interpretować, widzieć i nazywać.
 
Tak ... pęknięcie, jako rozstąpienie się materiału :D
My mamy udzielać porad prawnych czy jak prawo obejść?

Pozdrawiam
 
Guardian Angel napisał:
...
My mamy udzielać porad prawnych czy jak prawo obejść?

Pozdrawiam

Porad jak używać prawa dla ochrony swoich racji.
 
Ale w powyższym przypadku sprawa jest jasna:
reklamacja -> odrzucenie bez opinii.

Można napisać pismo z prośbą o uzasadnienie, a dalej już pozostaje sąd. To co proponujesz zrobić, to nie jest zgodna z prawem ochrona swoich racji, tylko propozycja nadużycia prawa przez konsumenta.

Pozdrawiam
 
W dniu 5.01.2013 zakupiłam w sklepie obuwniczym Deichmann w CH Bonarka w Krakowie, obuwie męskie VENICE w cenie 119zł. Buty te służyły synowi przez 3 miesiące jako obuwie wymienne w liceum, w warunkach pomieszczeń zamkniętych, bez wpływu warunków atmosferycznych. Mimo tego, po upływie 3 miesięcy, w butach odkleiły się podeszwy (w obu butach w miejscach naturalnego załamywania się butów podczas chodzenia).
Od razu po zauważeniu tej wady zgłosiłam 11.04.2013 roku reklamację w w/w sklepie. W reklamacji jasno określiłam, iż oczekuję wymiany butów, lub jeśli nie będzie to możliwe zwrotu gotówki. W dniu 27.04.2013 uzyskałam od ekspedientki w sklepie informację, że reklamacja została uwzględniona, jednak kierownik sklepu uznała, że wada jest usuwalna i proponuje jedynie naprawę obuwia. Rozwiązanie to wydaje mi się o tyle kuriozalne, że kiedy buty zaczną być używane na zewnątrz, w zmiennych warunkach atmosferycznych, to tym bardziej się rozkleją, skoro rozkleiły się użytkowane w pomieszczeniach zamkniętych. Według mnie problem bowiem tkwi w rodzaju materiału, z którego wykonana jest warstwa wierzchnia obuwia . Jest to materiał, który jako laik mogę jedynie określić jako sztuczny zamsz, którego szorstka faktura nie pozwala być może dobrze zespolić podeszwę z warstwą wierzchnią obuwia . Interesujące jest jakim to fantastycznym klejem ( nie użytym w procesie produkcji, skoro uległo ono rozklejeniu) wada miałaby zostać usunięta. Wada będzie się powtarzać, a naprawa tego obuwia poprzez doklejenie podeszwy mija się z celem, spowoduje jedynie moje kolejne wizyty w sprawach reklamacji, na które nie mam czasu. Ponadto kupując obuwie w tej cenie jako klient spodziewam się jego dłuższej trwałości, niż 3 miesiące.
W związku z tym w dniu 27.04.2013 r. w obecności ekspedientki nie przyjęłam propozycji takiego rozpatrzenia reklamacji jaką zaproponował kierownik sklepu, w związku z czym, kazano mi czekać na ponowną decyzję kierownika kolejne dwa tygodnie do 11.05.2013r.

Po takiej decyzji ze strony kierownika sklepu postarałam się o uzyskanie porady prawnej, zgodnie z którą sprzedający nie ma prawa narzucać klientowi formy roszczenia spośród dwóch możliwości jakie daje ustawa o sprzedaży konsumenckiej, czyli to ja jako kupujący wybieram między wymianą a naprawą, a nie sprzedawca. O uzyskanej poradzie prawnej poinformowałam na piśmie kierowniczkę sklepu w dniu 29.04.2013 r.

Kiedy już udało mi się odnaleźć panią w sklepie, ta potraktowała mnie jak przysłowiowe powietrze. W trakcie kiedy ja zapoznawałam ją z powodem mojej skargi na jej decyzję i próbowałam wręczyć jej dotyczące tego pismo, pani kierownik nie przestawał układać obuwia na półkach, nie zaszczycając mnie nawet swoim łaskawym spojrzeniem. W piśmie jakie w końcu udało mi się pani kierownik wręczyć, naniosła ona samowolnie poprawki, chociaż kiedy pismo było sporządzane, informacja o tym, że nie otrzymałam od ekspedientki kopii podjętej przez kierowniczkę decyzji była aktualna i nie zmienia to nawet fakt, że dostałam tę kopię dopiero od kierowniczki kiedy na piśmie wniosłam skargę na jej decyzję. Świadkiem takiego zachowania kierowniczki jest mój pełnoletni syn.

Biorąc pod uwagę zarówno łamiącą prawo decyzje kierownik sklepu, jak i jej zachowanie wobec klienta, proszę odpowiedzieć na pytanie , jak w/w fakty mają się do deklaracji jakie są zamieszczone na stronie internetowej firmy, w której czytam : ,,Być może brzmi to jak oczywistość, ale podkreślamy to na każdym kroku: nadrzędnym celem wszelkich naszych działań jest zadowolenie klientów.?? oraz ,, Od kadry kierowniczej oczekujemy, że będzie dawała dobry przykład.??

O niezgodnym z prawem działaniem kierownika sklepu, powiadomiłam Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Krakowie, z którego otrzymałam pismo podpisane przez Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora, mgr Marka B. Jasińskiego, w której inspektorat w jasny sposób odpowiada, że kupujący może żądać doprowadzenia towaru do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy przy czym wybór roszczenia winien określić konsument, a sprzedawca nie jest uprawniony do narzucania formy żądania.

W dniu 15.05.2013r. kierownik sklepu, podtrzymała łamiącą ustawę o sprzedaży konsumenckiej decyzję , dlatego zgodnie z sugestią Inspektoratu swych praw dochodzić będę na drodze sądowej.

Trudno mi uwierzyć w możliwość takiego instruowania kierowników sklepu przez firmę, aby w sposób zamierzony i konsekwentny łamali prawo, ale jeśli tak jest to nie dość, że firma świadomie nie dba o swoje dobre imię , to dodatkowo musi zdawać sobie sprawę z konsekwencji prawnych takiego postępowania.

Na Facebooku została założona strona mająca zrzeszać wszystkich klientów pokrzywdzonych przez specyficzne rozpatrywanie reklamacji obuwia w Deichmann, kto chętny:!: niech dołącza
https://www.facebook.com/pages/Anty-Deichmann-Polska/319034228227605
 
W dniu 15.05.2013r. kierownik sklepu, podtrzymała łamiącą ustawę o sprzedaży konsumenckiej decyzję , dlatego zgodnie z sugestią Inspektoratu swych praw dochodzić będę na drodze sądowej.
Przemyśl to, bo najprawdopodobniej przegrasz.

zgłosiłam 11.04.2013 roku reklamację w w/w sklepie(...)W dniu 27.04.2013 uzyskałam od ekspedientki w sklepie informację, że reklamacja została uwzględniona
Dlaczego dopiero 27? Nie mylisz dat?
 
tak, na odpowiedź w sprawie złożonej reklamacji sklep dał sobie 2 tygodnie, a że mijały one w weekend, decyzję odebrałam nie 25 a 27 kwietnia
 
Powrót
Góra