D
dorotha2
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2012
- Odpowiedzi
- 17
natalie-s1959 napisał:Nie wprowadzam nikogo w błąd.
@loco1
Jak zawsze w swym zadufaniu uważa Pan, że jest wyrocznią. Należałoby się nauczyć ustawy na pamięć - przynajmniiej jej art.8, wszystkich 4 ustępów.
Żaden z art. ww. ustawy nie delegują sprzedawcy uprawnień do przerwania procesu reklamacyjnego. Może on poinformować konsumenta o niemożliwości wykonania jego żądania lub nadmierności kosztów wykonania (ust.1). I to do konsumenta należy decyzja o odstąpieniu od umowy.
Sprzedawca nie wprost zasugerował (vide zdj.1) nieistotność wady, co skutkowałoby niemożnością odstąpienia od umowy. Ale ponieważ ustawa z jednej strony uprawnia konsumenta, a nie sprzedawcę do podjęcia decyzji o sposobie doprowadzenia towaru do stanu zgodnego z umową, z drugiej stawia warunek szybkiego zgłoszenia ujawniającej się wady (termin zawity pod rygorem utraty uprawnień) - m.in. w celu niepogorszenia stanu towaru, a z trzeciej znamiennie określa, że towar jest zgodny z umową, jeżeli nadaje się do celu, do jakiego jest zwykle używany i gdy posiada odpowiednie właściwości, rozklejenie obuwia nie można nazwać wadą nieistotną, bo w takim stanie buty nie nadają się do użytku w ogóle. Ergo: istotność wady uprawnia konsumenta do odstąpienia od umowy. Sprzedawca nie może nie uznać istotności zgłoszonej wady i odmówić prawa do odstąpienia od umowy, co de facto zrobił.
To tak gwoli teorii.
Co do praktyki: złozyć pisemne odstąpienie od umowy i zażądać zwrotu gotówki.
Jak de facto to zrobić ? jeszcze raz udać się do sklepu i ponowić reklamację , czy wystosować odrębne pismo( jakie dane trzeba w nim ująć ?)