Reklamacja obuwia

  • Autor wątku Autor wątku dannyr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dannyr

Użytkownik
Dołączył
06.2010
Odpowiedzi
166
Witam,
Niedawno udałem się zareklamować moje buty, które to po prostu się "rozpruły". Buty marki Nike- co ciekawe po raz pierwszy usłyszałem, że producent coś produkuje i nie daje na to żadnej gwarancji (jak na bazarze), wiem, iż jest to szeroko stosowana polityka, w branży obuwniczej..Jednak fakt.
Reklamować można tylko, z tytułu "Ustawy-Niezgodność towaru, z umową). Tak też zrobiłem. Buty mają już 2 lata (oddane przed terminem), stan Idealny (wyglądają prawie jak nowe).
Odpowiedź "rzeczoznawcy fabrycznego" jest typowo zbywająca.
Towar uważa się za pozbawiony wad, ze względu iż owa wada wystąpiła po 6 miesiącach od zakupu.
Z tego co wiem, to po tych 6 miesiącach to ja jako klient mam udowodnić, że wada jest/była fabryczna?
Czy odpisanie na to pismo, w stylu:" Wada została zgłoszona niemalże niezwłocznie po jej wystąpieniu. Buty były użytkowane zgodnie, z przeznaczeniem co widać po ich zużyciu, które jest prawie zerowe. Reasumując buty nie uległy uszkodzeniu, z winy użytkownika. Proszę o zwrot pieniędzy na nr konta bankowe, w terminie 7 dni.."?
Jeśli macie jakieś sprawdzone pomysły jak stosowanie się odwołać to tej "olewczej" diagnozy/decyzji to byłbym wdzięczny...
Dodam, że byty poza tymi mankamentami (tylko prawy but, co też ma znaczenie. Lewy wygląda jak nowy) są, w stanie Idealnym (bez oznak zużycia).
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnia edycja:
dannyr napisał:
po raz pierwszy usłyszałem, że producent coś produkuje i nie daje na to żadnej gwarancji (jak na bazarze)
A jakos rzadko słyszałem o gwarancji na buty - podobno karrimor kiedys dawał na swoje, ale czy to prawda?:what:
dannyr napisał:
to po tych 6 miesiącach to ja jako klient mam udowodnić, że wada jest/była fabryczna?
Ze towar jest niezgodny z umową,ale upraszczajac - tak.

proponowałbym procedurę mediacyjna prowadzoną przez właściwego wojewódzkiego inspektora inspekcji handlowej. Jeśli przedsiębiorca nie zgodzi się na maediację - pozostaje panu sąd.

Moze pan tez juz teraz zgłosić się do rzeczoznawcy (koszt ok.30-50 zł), który - byc może - potwierdzi pana stanowisko, które mógłby pan wykorzystać w kolejnej /ewentualnej/ reklamacji
 
Witam ponownie,
Mam dość nietypową jak sądzę sytuację, z reklamacją.
Napisałem dobre odwołanie od decyzji/stanowiska sklepu/ich rzeczoznawcy.
Po pierwsze popełnili błąd jeśli chodzi o terminy (widoczne w załączonym zdjęciach). W odwołaniu powołałem się na trzy argumenty:
1. Zaznaczenie, iż rzeczoznawca pomylił (oddalił termin wykrycia niezgodności), a zatem termin ten jest niezgodny, z formularzem reklamacyjnym).
2. Powołałem się na:Art. 9. 1. "Kupujący traci uprawnienia przewidziane w art. 8, jeżeli przed upływem dwóch miesięcy od stwierdzenia niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową nie zawiadomi o tym sprzedawcy. Do zachowania terminu wystarczy wysłanie zawiadomienia przed jego upływem.". Odwołując się do zarzucenia, w postaci użytkowania produktu po wystąpieniu niezgodności, a jednocześnie informując, iż mam dwa miesiące na reakcję oraz informując tym samym, iż ich argument jest bezzasadny.
3. Ponadto powołałem się na: Art. 10. 1. "Sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jedynie w przypadku jej stwierdzenia przed upływem dwóch lat od wydania tego towaru kupującemu; termin ten biegnie na nowo w razie wymiany towaru. Jeżeli przedmiotem sprzedaży jest rzecz używana, strony mogą ten termin skrócić, jednakże nie poniżej jednego roku." Argumentując, iż zostały zachowane ramy czasowe i potwierdzając zasadność niezgodności towaru (a tym samym żądań reklamacyjnych),z umową na co wskazuje przedmiot "reklamacji": But lewy wygląda prawie jak Nowy, jednak but prawy posiada wady konstrukcyjne i materiałowe które nie wystepują, w bucie lewym). Buty były użytkowane zgodnie z przeznaczeniem oraz konserwowane.
Podałem termin 14 dni na wpłatę na konto lub wymianę obuwia (żądania z protokołu) oraz załączyłem dodatkowo zdjęcia butów.

Dziś dzwonią do mnie ze sklepu abym dostarczył obuwie...??!! Pytam, w jakim celu? Ponoć do ponownego rozpatrzenia reklamacji?? Będzie szybciej?? Usłyszałem jak sądzę jakieś niedorzeczne argumenty.
Reklamacja już była, dostałem ich stanowisko. Odwołałem się od ich niezasadnej decyzji i podałem żądania. Uważam, że teraz porozumiewanie się ma odbywać się wyłącznie drogą pisemną. Zresztą podałem argumenty więc nie wiem po co miałbym dostarczać obuwie? Nie che również drugiej reklamacji (skoro już wyrazili swoją opinię).
Naprawdę nie wiem jaki miałoby sens dostarczanie tego obuwia? Prosiłem również o jakiś "przepisowy" argument odnośnie tej "zachcianki"- nie otrzymałem oczywiście odpowiedzi.
Co zrobić? Dostarczyć im obuwie? W jakim celu?
Czy po prostu czekać 14 dni na reakcje od mojego odwołania (w moim rozumieniu spełnienie żądań reklamacyjnych?
 
Jest ktoś kto wie??Potrzebuje pilnej odpowiedzi!!
 
Zanieś, nie ubędzie Tobie, a może chcą się jednak wycofać z pierwszej decyzji. Jeżeli chcą oddać pieniądze, to muszą mieć buty.
 
Dziękuje za szybkie odpowiedzi. Teraz rozumiem jakie powinienem zająć stanowisko.
 
Obuwie dostarczyłem 13.07.2015r. Dziś otrzymałem wiadomość sms, z informację, iż reklamacja jest niezasadna. Odnośnie tego faktu mam pytanie.
Składając reklamację po raz pierwszy, w druku reklamacyjnym sklepu była informacja, iż wyrażam zgodę na poinformowanie mnie,w terminie 14 dni drogą sms o decyzji odnośnie reklamacji. Teraz wysłałem drogą pocztową (taką uważam za słuszną na tym etapie komunikacji) odwołanie od decyzji sklepu wraz, z paragonem, zdjęciami obuwia i żądaniem zwrotu gotówki, w terminie 14 dni.
Rozumiem, że ma tym etapie sklep również MUSI odpowiedzieć na moje odwołanie drogą pisemną (tym razem nie podpisywałem żadnych "ich dokumentów". Wysłałem pismo ZPO oraz 13.07 gdy dostarczyłem osobiście obuwie, bo mnie o to proszono, dostałem tylko potwierdzenie, iż buty są, w depozycie)?
Czekam do 14 dni od momentu odebrania przez sklep pisma (nie dostarczenia obuwia) i gdy nie dostanę odpowiedzi pisemnej (olewam ich sms-a) to rozumiem, że mogę po tych 14 dniach powołać się na Art 8.3 (jeśli się nie mylę) czyli, w związku, iż nie otrzymałem w ciągu 14 dni odpowiedzi to uznaje moje stanowisko za zasadne. Czy tak?
 
"loco"- Jak odpowiadasz to pełnymi zdaniami!! Twoje odpowiedzi są zawsze na kilka słów.
Jak to nie musi? Terminy chyba obowiązują? Odwołanie jest jednocześnie drugą reklamacją.
Pytania nadal bez odpowiedzi... Czy termin 14 dni obowiązuje (mam na mysli odpowiedź sklepu)?
 
Loco ma rację.Sprzedawca na odwołanie nie musi wcale odpowiadać,nie obowiązuje go tez żaden termin.Gdzieś na forum jest moj temat,podobny,o słynnych butach z łyżwą
 
Ok. Napisałem odwołanie, ale to odwołanie jest ogólnie/dla sklepu REKLAMACJĄ!! Mam dokument mówiący, iż obuwie zostało oddane do REKLAMACJI i jest, w depozycie. Skoro to REKLAMACJA to chyba obowiązuje Ustawa Konsumencka (czyli owe 14 dni na odpowiedź). Odpowiedz dostałem sms ale jej nie uznaje gdyż nie wyraźiłem na to zgody (wyraźiłem podczas 1 reklamacji. Druga odbyła się drogą pisemną i chyba tak samo powinni odpowiedzieć), więc czy mogę olać dostarczenie powiadomienia sms? To jest głowne pytanie (czuję że pisma nie wyślą, bo im się nie chce itd. A klientowi ma się chcieć tak? Tak to ma działać?).
 
Powrót
Góra