Reklamacja odrzucona - proszę zobaczyć treść pisma???

  • Autor wątku Autor wątku itomek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

itomek

Użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
59
Witam

Zakupiłem towar jako przedsiębiorca. Dotyczy tarczy hamulcowych do samochodu - niestety tarcze po rozgrzaniu były niezdatne do użycia - biły, co wynikało z pomiarów na stacji diagnostycznej. Zareklamowałem je, pismo jakie otrzymałem ma treść:

"Zobowiązani 14dniowym
okresem ustosunkowania się do składanej reklamacji jesteśmy
zmuszeni ją odrzucić, ponieważ nie jesteśmy w stanie jej w sposób profesjonalny ocenić.
Jednocześnie zaznaczmy, że nie wykluczamy zmiany decyzji w momencie zapoznania się z
obiektywną opinią specjalisty (w tym przypadku dystrybutora lub producenta) –
dysponującego specjalistycznymi urządzeniami pomiarowymi.
O postanowieniu poinformujemy niezwłocznie po uzyskaniu ekspertyzy."

Co to oznacza? Odrzucają ale nie odrzucają? Jak się do tego ustosunkować?
 
Czy jakoś się odwołać? Napisałem pismo, gdzie dokładnie podałem pomiary tarcz, piast itp. Opisałem problem, a oni najwyraźniej nic nie przeanalizowali tylko odrzucili bo sami nie są w stanie wykonać pomiarów. Czy mają prawo odrzucić reklamację bo nie są w stanie jej zweryfikować obiektywnie?
 
Jakie przepisy były podstawą reklamacji, bo wygląda na to, że uznali Cie za konsumenta?
Zakup był na DG i masz FV na firmę?
 
Zakup był na fakturę VAT, na firmę. Reklamacja została złożona na ich protokole "przyjęcia reklamacji". Adnotacja na tym "protokole" - firma XXX jest pośrednikiem w reklamacji pomiędzy producentem lub dystrybutorem części a klientem końcowym.

Na dole są opcje które "oni " wypełniają:

1. uznana
2. nieuznana
3. towar przesłany do gwaranta celem określenia zasadności reklamacji (Dz. U 02.141.1176 art 8.1. pkt 3)

A ja dostałem pismo o treści dokładnie jak w pierwszym poście - pismo doszło mailem w pdf. Reklamacja wysyłana pisemnie przeze mnie wraz z częściami.
 
Reklamacja została złożona na podstawie niewłaściwych przepisów, bo nie jesteś konsumentem. Opierając się o zastosowane przepisy konsumenckie zachowali się właściwie - żeby zmieścić się w 14-dniowym ustawowym terminie nie uznali reklamacji "z automatu" i czekają z ostateczna decyzją do uzyskania info od ekspertów.
 
Generalnie nie podawałem żadnych przepisów na podstawie których składam reklamację. Rozumiem, że te przepisy dobrali sobie sprzedawcy?

Czy mam do nich pisać jakieś pismo w tej sprawie czy czekać? jaką mam pewność że złożyli pytanie do producenta? ile czasu ma producent na rozpatrzenie takiej reklamacji?
 
Pamiętaj, że Ty składasz reklamację, a sprzedawca ją tylko przyjmuje. Jeśli się zorientuje, może ją odrzucić i trzeba będzie złożyć na podstawie rękojmi za wady albo gwarancji - jeśli jest. Napisali, że o postanowieniu powiadomią niezwłocznie od uzyskania informacji od specjalisty.
 
Czy możesz opisać jak skończył się ten proces reklamacji? Dostałem identyczną ,słowo w słowo, wiadomość. Motostacja.pl radzi sobie w ten sposób z 14 dniowym terminem z tego co widzę.
 
Stwierdzili, że wysyłając mi email z pismem skserowanym załatwiają sprawę. Zażądałem aby wysłali do mnie pismo listem a nie emailem, razem z odpowiedzią negatywną z firmy od której kupują wszystkie części. I czekam na te pisma. Reklamacja się nie zakończyła, bo odrzucili z takimi bzdurnymi "ekspertyzami" stwierdzającymi w moim przypadku różnice w grubości tarcz 0,03 mm (!!!!!!) co niby potwierdza wg nich zły montaż. Bzdura na resorach. Jak dostanę pisma składam wniosek do sądu i zobaczymy co powie biegły sądowy a oni dostaną koszty.
 
Mi jeszcze nie wyslali wynikow ekspertyzy. Firma beznadziejna. Na arkuszu reklamacyjnym wymagaja pieczatki serwisu ktory montowal. Specjalnie jechalem 300 km. A montaz cewki to dwie sruby i wtyczka. Zalosne. Mam nadzieje ze delphi przyjmie reklamacje bo przez nich auto stoi 3 miesiace.
 
Witam serdecznie,

Jestem jedną z osób opiekujących się reklamacjami w firmie Motostacja.pl
Postanowiłem odpisać w wątku, aby kolejni klienci w razie ewentualnych wątpliwości kierowali się do nas z zapytaniami, na które zawsze jasno odpisujemy.
Lubię ustosunkować się do tego co piszą Nasi bardziej i mniej zadowoleni klienci.

Niestety, każda reklamacja wiąże się z pewnymi emocjami klienta, a jej ekspertyzy należy dokonać w rzetelny sposób.

1. Prawo polskie wymaga od sprzedawcy, aby w ciągu 14 dni (przy reklamacji towaru na podstawie niezgodności z umową) ustosunkował się do reklamacji. Nie może to być odpowiedź zdawkowa (być może, niedługo). Musi być jasna i deklaratywna, tak lub nie.

Na pewne produkty mamy uznany budżet, które reklamujemy od ręki (mimo, ze sprzedajemy tylko renomowane produkty!). Większość z nich podlega jednak ekspertyzie u producenta lub dystrybutora, gdzie osoba uprawniona do tego dysponuje odpowiednimi środkami technicznymi do sprawdzenia produktu. W przypadku oddania towaru do ekspertyzy czas odpowiedzi przeważnie ( i niestety) zamyka się w ciągu 30 dni.

Zobligowani ustawą jesteśmy zmuszeni do odrzucenia reklamacji, ale nie wykluczamy zmiany decyzji na podstawie ekspretyzy.


Wielu klientów nie zna swoich praw, co nie znaczy, że z urzędu ich nie respektujemy. Mylone sa pojęcia rękojmi, niezgodności towaru z umową, odstąpienia od umowy.
Nie wykorzystujemy w żaden sposób niedoinformowania klienta, tylko rozpatrujemy sprawę w sposób właściwy.

2. W przypadku Pana @iTomek, ekspertyzy dokonało jedno z centrum badawczych producenta tarcz hamulcowych.
Technicznie rzecz biorąc bicie tarczy wynika z niedokładnego montażu (oczyszczenia piasty). W wyniku nierównoległej pracy tarczy do powierzchni piasty pojawia się jej nierównomierne zużycie w różnych obszarach, co objawia się biciem( tak wystarczą mm). Powodem był nieoczyszczona rdza (która również była widoczna na wew. części garnka tarczy.
Jest to jeden z typowych błędów montażu popełnianych przez mechaników.

W przypadku, gdy zachowuje Pan ciągłość korespondecji i potwierdza zapoznanie się z opinią, nie ma podstawy otrzymania tego listem poleconym.


3. @Matiu15,
Nikt nie wymaga od Pana wypełniania formularza reklamacyjnego. Dostarczony przez Nas pozwala na pełną identyfikację auta i osoby, która to zakładała. Usprawnia proces złożenia reklamacji. Nikt nie informował Pana, że musi być montowany przez stację upoważnioną, gdyż nie ma takiego wymagania.

W praktyce reklamacje towaru z adnotacją renomowanego warsztatu są prędzej rozpatrywane przez producenta. Być może nie podlegają dokładnej ekspertyzie.

W przypadku cewki zapłonowej czynników dodatkowych, które mogły uszkodzić cewkę może być wiele. Specjalistyczne szkolenia obrazują Nam tylko w jaki sposób ekspertyzy są w stanie wykluczyć pewne czynniki.
W przypadku części elektrycznych wymagane jest niejednokrotnie demontaż produktu na części pierwsze i pomiary.


Niestety wielu mechaników w Polsce w obecnej sytuacji niestabilnego rynku pracy - pomimo dostępnych szkoleń (darmowych!) nie korzysta z nich, aby podnosić swoje kwalifikacje. Być może jest to też weryfikowane przez producentów danego produktu. Starają się wyeliminować błędny montaż, który rzutuje na opinie o ich produkcie.

Od początku istnienia naszej firmy, wskaźnik uznanych reklamacji jest większy niż 95%. Spośród tych reklamacji, są również takie, które nie mają zasadności, a mimo tego są uznane.

Nie wspomnę już o przeterminowanych zwrotach, niewłaściwie dobranych części.
Uśmiech klienta to 90% sukcesu :-)

Jak wspomniałem reklamacja towaru budzi pewne emocje, a jeżeli prowadzi do pozytywnego końca (o jaki zawsze się staramy!) - zyskujemy pewnego lojalnego klienta.

Życzę cierpliwości i bezawaryjnych bezpiecznych podróży! :-)
 
Ostatnia edycja:
W arkuszu reklamacyjnym, ktory mi wyslano pare dni po otrzymaniu cewki (po uprzednim zgloszeniu reklamacji) byl wyrazny podpunkt, w ktorym miala znalezc sie pieczatka warsztatu. Nikt mnie nie poinformowal, ze nie jest konieczna. Tak jak pisze, cewka od poczatku byla uszkodzona. Samochod jezdzil po warsztatach gdzie informowalem, ze cewka jest nowa, a samochod nie dziala. Fachowcy szukali i szukali. Kazdemu placilem. W koncu jeden przebadal cewke i stwierdzil ze to ona jest winowajca. Stracilem pieniadze, a auto dalej stoi bo czekam na ekspertyze. Cewke chcialem zwrocic do 10 dni, ale oczywiscie nie bylo mowy o zwrocie, gdyz zostala zamontowana (ciekawe jak mialbym inaczej sprawdzic czy jej stan jest zgodny z umowa).
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra