Rezygnacja z usługi Pobieraczek bez konieczności zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku kasiu35
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Czy Pobieraczek.pl może sie obronic argumentem, że podałem fałszywe dane osobwe i adresowe, dlatego nie mógł skutecznie wysłać mi papierowej umowy listem?
z tego, co wyczytałam, umowa zawarta na podstawie fałszywych danych osobowych jest nieważna. oczywiście pobieraczek teoretycznie mógłby Cię zaskarżyć za takie wprowadzanie w błąd, ale sam jest prawnie ścigany i, powiedzmy, nie ma czasu na ciąganie ludzi po sądach :P a jeśli nie znają Twoich prawdziwych danych, to mogą Ci skoczyć - sam adres IP nic im nie da.

3) Czy zgodnie z § 3. Warunki świadczenia usługi drogą elektroniczną pkt 7. "Usługobiorca ma prawo wglądu do swoich danych osobowych oraz prawo do żądania ich poprawienia i usunięcia." powienienm teraz sprostować swoje dane osobowe i adresowe - podać im prawdziwe - aby być zupełnie ucziciwy w świetle prawa ?
obejdzie się. zresztą, na stronie pobieraczka, z tego, co widziałam, nie ma możliwości zmiany danych - co też swoją drogą jest niezgodne z prawem.
 
Co z tego że znają IP. Istnieją sieci komputerowe, które nadają wszystkim komputerom zewnętrze adresy IP automatycznie (serwer DHCP). Dodatkowo można prostymi programikami przeskanować sieć i otrzymamy adresy MAC innych komputerów, które są unikalne dla kart sieciowych. Bedąc w posiadaniu takiego adres MAC można bez problemu zmienić go tymczasowo w systemie przez co może zmienić się automatycznie adres IP. Dlatego też w sieciach osiedlowych bez problemu ktoś mógł komuś zrobić na złość, a przy zmianie adresu MAC administrator nie da rady poznać kto rzeczywiście korzystał z danego adresu IP. Sam miałem taką sytuację że często traciłem połączenie z siecią i właśnie podejrzewał że ktoś mógł używać mojego adresu MAC i zarazem IP.

Po co to piszę ? A no po to żeby uzmysłowić wam że pobierak nie ma siły żeby znaleźć osobę która niby "podpisała umowę". Wystarczy że do komputera ma dostęp kilka osób, albo że komputer znajduje się w jakiejś sieci osiedlowej.

Jak kolega wyżej wspomniał, pobieraczek ma nieźle nagrabione z prawem więc w mojej opinii działa to na niekorzyść pobieraczka. Dla osób które podały byle jakie dane, głównym argumentem jest to że nie podali weryfikacji danych które otrzymują. Tutaj sami skazują się na porażkę, bo kto przy zdrowych zmysłach zawiera umowę z jakimś "Papa Smerfem", czy też "qwery zxcvb" ? Oznacza to że z premedytacją zawierają lewe umowy.

Dlatego też osoby które podały byle jakie dane czy też nieprawdziwe są w najlepszej sytuacji bo nie dostaną "ulotek" od pobieraczka do skrzynki pocztowej.

Jeszce króciutko napiszę o tym co widziałem na facebooku. W pewnej grupie gdzie zapisane są osoby poszkodowane przez pobieraka jakaś kobiecina zaczęła siać panikę bo znalazła w internecie kancelarię pana Knery. Najwyraźniej nie czytała tego tematu gdzie osoby dzwoniące do tej kancelarii otrzymały odpowiedź że nie prowadzą żadnych spraw pobieraczka.
 
A ja dziś w sekretariacie Pana Knery usłyszałam,że P.M. Kulczyński działa z upoważnienia p.Knery.I obsługuje prawnie Eller,mino,że nie jest pracownikiem Knery-o co chodzi?
 
balbina122 napisał:
A ja dziś w sekretariacie Pana Knery usłyszałam,że P.M. Kulczyński działa z upoważnienia p.Knery.I obsługuje prawnie Eller,mino,że nie jest pracownikiem Knery-o co chodzi?

Czyli zadzwoniłaś na numer sekretariatu ze strony internetowej kancelarii do Gdańska? I tam Tobie udzielono takiej informacji? Bo takiej odpowiedzi spodziewałabym się, gdybys przypadkiem dodzwoniła się na numer z listu, który otrzymałaś
 
Ostatnia edycja:
Coś mi się nie wydaje żeby nagle sekretariat tej kancelarii zmienił tak nagle zdanie. Kolejna sprawa co z tym cwaniaczkiem Lejczakiem, który to bronił swoją firmę twierdząc że wszystko to tajemnica przedsiębiorstwa. Gdyby byli czyści w 100% nie mieli by żadnych tajemnic.
 
Dawid1987Gumis - dziwne pytania zadajesz .
Bo oto tysiące , dziesiątki tysięcy ludzi dopomina się umów na papierze - a Ty pytasz czy może być argumentem pobieraczka że nie wysyłają umów to że ktoś podał dane fałszywe. Ale - przecież o to im chodzi , by podawać dane fałszywe by móc teraz straszyć jakimiś konsekwencjami . A co mówią zapisy prawne :

Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002 r. (Dz. U. Nr 144, poz. 1204)

Art. 22.2. Usługodawca umożliwia usługobiorcy korzystanie z usługi lub uiszczanie opłat za nią, jeżeli usługa świadczona drogą elektroniczną jest odpłatna, w sposób ANONIMOWY albo przy użyciu PSEUDONIMU, o ile jest to technicznie możliwe oraz zwyczajowo przyjęte.

No cóż - pobieraczek twierdzi że świadczy usługi zgodnie z w/w ustawą a jednocześnie podważa jej zapisy twierdząc że podanie danych fałszywych to przestępstwo . Nie , nieprawda - ta ustawa daje każdemu prawo do ANONIMOWOŚCI lub użycia PSEUDONIMU - a chyba nie muszę nikomu wyjaśniać co to oznacza. I nie ma sensu niczego prostować - nikt nie złamał prawa.

Co do audycji - tak , była taka audycja chyba w pażdzierniku 2009 roku - pan Weiss zadzwonił do UOKiK i - nie zastał pani rzecznik ale jakiegoś pracownika który - delikatnie mówiąc - nie błysnął . Pani rzecznik cały czas mówiła - proszę słać wypowiedzenia w 3 miesiącach - a pracownik temu zaprzecza - bo mówi że jak coś widać to wystarczy. Nie - nie wystarczy . Zapisy prawne mówią o obowiązku dostarczenia czegoś na piśmie a nie obejrzeniu sobie w necie . To - obejrzenie - DOTYCZY REGULAMINU - i tak , regulamin ma być dostępny i tym różni się od umowy że umowa MUSI BYĆ DOSTARCZONA / Przedsiębiorca jest obowiązany do potwierdzenia konsumentowi na piśmie informacji - a jak można inaczej potwierdzić na piśmie niż dostarczając czy wręczając papier? / .
I pytanie - co jest stanowiskiem UOKiK - czy audycja radiowa z jesieni 2009 roku czy oficjalna decyzja o wprowadzaniu w błąd ??:rolleyes:
 
@prawnik2011, ostatnio wyczytałem że te liściki od nich są podpisane przez Kulczyńskiego (czy jak mu tam) ale nie odręcznie tylko jego podpis jest zeskanowany i wklejony do dokumentu i tak razem wydrukowane. Nie masz pojęcia czy takie coś jest zgodne z prawem ?
 
Jeszcze jedno:
Art. 7. Usługodawca zapewnia działanie systemu teleinformatycznego, którym się posługuje, umożliwiając nieodpłatnie usługobiorcy:
1) w razie, gdy wymaga tego właściwość usługi:
a) korzystanie przez usługobiorcę z usługi świadczonej drogą elektroniczną, w sposób uniemożliwiający dostęp osób nieuprawnionych do treści przekazu składającego się na tę usługę, w szczególności przy wykorzystaniu technik kryptograficznych odpowiednich dla właściwości świadczonej usługi,
b) jednoznaczną identyfikację stron usługi świadczonej drogą elektroniczną oraz potwierdzenie faktu złożenia oświadczeń woli i ich treści, niezbędnych do zawarcia drogą elektroniczną umowy o świadczenie tej usługi, w szczególności przy wykorzystaniu bezpiecznego podpisu elektronicznego w rozumieniu ustawy z dnia 18 września 2001 r. o podpisie elektronicznym (Dz. U. Nr 130, poz. 1450),
2) zakończenie, w każdej chwili, korzystania z usługi świadczonej drogą elektroniczną.
 
zonku - procedury prawne mówią o WŁASNORĘCZNYM PODPISIE - czyli jakieś skany czy inne klony podpisu SĄ NIEDOPUSZCZALNE. :mad:
 
Nessie11 napisał:
Czyli zadzwoniłaś na numer sekretariatu ze strony internetowej kancelarii do Gdańska? I tam Tobie udzielono takiej informacji? Bo takiej odpowiedzi spodziewałabym się, gdybys przypadkiem dodzwoniła się na numer z listu, który otrzymałaś

Tak dzwoniłam na numer ze strony internetowej kancelarii.Tak tam udzielono mi takiej informacji.Spytałam się czy przypadkiem nie posiadają numeru do tego Pana,W odpowiedzi usłuszałam,że mają " tylko ten który jest na wezwaniu do zapłaty".Nie wspomiałam ani słowem o Eller.o wezwaniu,spytałam tylko czy mogę rozmawiac z Kulczyńskim i czy działa z upoważnienia Knery.
 
Czyli mamy tutaj różne zeznania. Wczoraj kancelaria nie wiedziała kto to taki, a dzisiaj już wiedzą chociaż nie mają jako tako kontaktu z kolesiem.
 
zonku napisał:
Czyli mamy tutaj różne zeznania. Wczoraj kancelaria nie wiedziała kto to taki, a dzisiaj już wiedzą chociaż nie mają jako tako kontaktu z kolesiem.
A 10 dni temu podobno pani sekretarka powiedziała, że Eller bezprawnie posługuje się nazwiskiem p.Knery.

......może ludzie pobieraczka są wszędzie.......:D
 
Tu nie trzeba nic mówić , tu nie trzeba nic udowadniać - uczciwa firma NIGDY na takie coś sobie nie pozwoli. Skoro zapisy prawne mówią - musi być umowa na piśmie - dlaczego pobieraczek wszystkim odmawia prawa do tego wykorzystując a raczej oszukując że tak stanowi dyrektywa unijna ? Skoro działają zgodnie z prawem - to która uczciwa firma odmówi Wam umowy na piśmie ?? ŻADNA - bo jest UCZCIWA i chce spełnić swoje zobowiązania . Skoro umowa to zbiór praw i obowiązków obydwóch stron - więc OBOWIĄZKIEM pobieraczka jest ŚWIADCZENIE USŁUGI - a tego nie robią - chcą tylko kasy . Te fora również czytają pracownicy pobieraczka , również piszą tu jako niby pokrzywdzeni a Wy a raczej my pisząc tu co macie zrobić dajemy im jakieś instrukcje jak mają zareagować na Wasze wypowiedzenia czy jakieś inne działania.
Nieświadoma pani sekretarka z biura radcy Knery została uświadomiona - i tyle.:o
 
A myślicie,że popieraczek nie przegląda tych stron.Pozwoliłam sobie wydrukowac mail Alicji od pobieraczka zajął 5 stron,nieżle ktoś się napracował.Nie mam zamiaru płacic pobieraczkowi jak trzeba będzie to udam się do kancelarii p.Knery po poradę ciekawe co mi poradzi?
 
Prawda uczciwa firma nie potrzebuje na poparcie swoich racji pięciostronicowego wywodu, uczciwa firma działająca zgodnie z prawem dawno domagałaby się swoich wierzytelności w sądzie a nie zastraszała swoich klientów, regulamin uczciwej firmy, byłby jasny i czytelny.....a tu wszystko jest objęte tajemnicą przedsiebiorstwa........

Najgorsze jest to, że ciagle znajdują sie ludzie, którzy im płacą i to daje im przyzwolenie na takie działanie. Gdyby zdarzył sie cud, że nikt nie zapłaci to musieliby otworzyć inny interes, żeby znowu ludzi ponaciągać.
I myśle, że nawet jak będą musieli zapłacić tę karę to dalej będą żerować na ludzkiej naiwności strachu , niewiedzy i nie gniewajcie się ale ciemnocie...no bo jak ktos dostaje jakiś świstek z paroma logami i kosztami, które bedzie musiał ponieść i pisze gdzieś na forum ...a ja dostałem z sądu wezwanie i mam zapłacić 500 zł:mad: ....no to sorry ale inaczej tego nazwać nie można:(
 
Ostatnia edycja:
Ja na szczęście nie rejestrowałem się na ich stronie i mam spokój. Interesuję się jednak tą sprawą i coś mi się nasunęło:

życzę z całego serca, właścicielom tej "firmy", żeby nigdy nie wypłynęły na wierzch ich dane (a w szczególności adres zamieszkania). Nawet nie chcę sobie wyobrażać co to by było, gdyby chociaż kilka procent oszukanych osób, chciało wymierzyć sprawiedliwość we własnym zakresie.
 
tak odbiegając od tematu:) fakt problem jest ogromny:) ale kto może niech nie przyznaje sie rodzicom ze cos takiego dostał:) może głupie ale nie dośc ze sie bedzie sie miało pobieraczka na głowie to i rodziców a po co sie podwójnie stresowac??:)
 
Nie jestem za takim wymierzaniem sprawiedliwości, ale w krajach muzułmańskich pewnie nie było by miejsca na takie oszustwa.

Ja przyznam się że nie też na początku się przejąłem, lecz w tamtym roku czytałem posty użytkownika guma1 (być może tutaj przewinął się jego nick) i przyznam szczerze że dał mi do myślenia. Niestety przestał się udzielać ponieważ albo głupie dzieciaki, albo pracownicy pobieraka zaczęli udzielać się pod jego nickiem na forach na których nie trzeba się rejestrować. W ten oto sposób zepsuli mu opinię. A muszę przyznać że pisał racjonalnie.
 
zonku napisał:
Nie jestem za takim wymierzaniem sprawiedliwości, ale w krajach muzułmańskich pewnie nie było by miejsca na takie oszustwa.

Ja oczywiście też nie jestem i dlatego życzę właścicielom Eller Service żeby nie wypłynęły ich dane. Ale życzę im więzienia.
 
Zastanawia mnie jedno. W regulaminie pobieraczka widnieje REGON 220665002 i NIP NIP 584-265-87-31. Weszłam na stronę Krajowego Rejestru Sądowego i jakoś nie mogę ich zidentyfikować.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra