RODO a firma windykacyjna

  • Autor wątku Autor wątku urbaniak.aleksander
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

urbaniak.aleksander

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2018
Odpowiedzi
5
Bardzo proszę o pomoc.

Czy firma windykacyjna w świetle obowiązujących przepisów o ochronie danych osobowych może dzwonić i poszukiwać dłużnika np.: do matki, do sąsiada?

Czy to jest zgodne z prawem?
 
Przed RODO również nie było dozwolone, pod warunkiem, że firma informuje Twoich bliskich o Twoich zaległych zobowiązaniach, a nie pyta "Halo? Zastałem Jolkę?" przez telefon...
 
Najważniejszą zmianą jest odczytanie tzw. klauzuli informacyjnej.
 
Krótko mówiąc: w tym zakresie (samego poszukiwania) zmian nie ma jeśli chodzi o to, co jest dozwolone, a co nie.

Ale to ciekawe, @pemnovak, jakaś podstawa prawna odczytywania takiej "tak zwanej klauzuli"?
 
Ostatnia edycja:
Kwestionujesz obowiązek poinformowania osoby której dane przetwarzasz o jej prawach (najdalej przy pierwszym kontakcie) ? Gdyby nie był takiego obowiązku to nie dostałbym 25-tego ponad 100 emaili i kilku smsów że znajduję się w ich bazie i na podstawie czego przetwarzają moje dane.
Firmy windykacyjne będą szczególnie narażone na konsekwencje RODO bo karę dostanie ADO czyli podmiot który im zlecił ściągnięcie długu. Wystarczy że klient spłaci dług , Administrator zapomni poinformować o tym firmę windykacyjną. W tym momencie ponieważ ustały przyczyny na podstawie których mieli prawo przetwarzać dane,karę dostaje Administrator. A potem to niech sobie odbiera kasę od windykatora.
 
Kwestionujesz obowiązek poinformowania osoby której dane przetwarzasz o jej prawach (najdalej przy pierwszym kontakcie) ?
Nie. Kwestionuję, że jest on nowy. Taki obowiązek był już wcześniej. A firmy windykacyjne najczęściej informowały pisemnie, przed telefonem.

Gdyby nie był takiego obowiązku to nie dostałbym 25-tego ponad 100 emaili i kilku smsów że znajduję się w ich bazie i na podstawie czego przetwarzają moje dane.
A tak, panika. Zauważyłeś, że od tego forum nie dostałeś? Ani nie ma tu wielkiego bannera, takiego jak na wielu serwisach, jak wchodzisz po raz pierwszy po 25 maja? Jak myślisz - dlaczego? Może dlatego, że jeśli regulamin i polityka prywatności od początku była właściwa, to nie było czego dostosowywać?

No więc dalej Cię pytam o podstawę prawną tego:
Najważniejszą zmianą jest odczytanie tzw. klauzuli informacyjnej.
Bo w znakomitej większości nie będzie takiej potrzeby.

To oczywiście nie dotyczy każdej możliwej do wyobrażenia sobie sytuacji kontaktu ze strony firmy windykacyjnej, ale jednak większości.

Akurat dla nich za wiele się nie zmienia.

Wystarczy że klient spłaci dług , Administrator zapomni poinformować o tym firmę windykacyjną.
Do tej pory taki obowiązek także istniał.

W tym momencie ponieważ ustały przyczyny na podstawie których mieli prawo przetwarzać dane,karę dostaje Administrator.
Nie ustały. Jest pewna przyczyna aby je przetwarzać mimo spłaty długu. Co prawda nie w celach jego ściągnięcia, ale podstawa jest.
 
Ostatnia edycja:
Tyle że za GIODO można było sobie bimbać do woli na zgody i obowiązki informacyjne.
Jeśli chodzi o RODO na tym forum to nie wypada mi się wypowiadać ponieważ jestem gościem.
Jeśli chodzi o obowiązek informacyjny spełniony przez wysłanie listu , dobrze a co będzie jeśli dłużnik nie odbierze pisma , już pomijam fakt wysyłania zwykłym listem. Mówię tutaj szczególnie o sytuacji kiedy firma windykacyjna odkupiła dług i działa samodzielnie jak ADO.
 
Jeśli chodzi o obowiązek informacyjny spełniony przez wysłanie listu , dobrze a co będzie jeśli dłużnik nie odbierze pisma , już pomijam fakt wysyłania zwykłym listem.
Kwestia dowodowa.

Mówię tutaj szczególnie o sytuacji kiedy firma windykacyjna odkupiła dług i działa samodzielnie jak ADO.
W takiej sytuacji, firma i tak miała obowiązek informować o jaki dług chodzi i od kogo nabyty, co jest spełnieniem obowiązku informacyjnego również w zakresie przetwarzania danych moim zdaniem - bo dane można przetwarzać bez zgody właśnie... W celu realizacji umowy, czy odzyskania wierzytelności.

Dlatego zaryzykuję stwierdzenie - firma windykacyjna, która do tej pory działała legalnie - praktycznie nie zauważy RODO. Bo nowych obowiązków jak na lekarstwo...
 
CDZ2015 napisał:
Przed RODO również nie było dozwolone, pod warunkiem, że firma informuje Twoich bliskich o Twoich zaległych zobowiązaniach, a nie pyta "Halo? Zastałem Jolkę?" przez telefon...

Przedstawiają się i mówią ze dzwonią z firmy Kaczmarski Inkasso. Nikt nie jest głupcem.... Ja wszystko rozumiem ale moje sprawy załatwiam sam a nie włączam w to krewnych. Pytam ponieważ planuję wyciągnąć konsekwencje prawne wobec nich.
 
Przedstawić się i podać nazwę przedsiębiorstwa, w imieniu którego się dzwoni nie tylko wypada, ale nawet należy. To tak gwoli obowiązków informacyjnych :)

Czyli właściwie dzwonią, przedstawiają się, mówią, że z "nazwa firmy" czy mogę rozmawiać z "Jan Kowalski"? No to wszystko w porządku. Żaden przepis nie jest w takiej sytuacji łamany.

Oczywiście o ile te telefony nie mają znamion nękania.
 
Zgodnie z informacją jaką otrzymałem od szefostwa dużego banku. Obecnie nie przesyłamy danych windykacyjnych do firm zewnętrznych. Z działu prawnego otrzymaliśmy info, że firmy windykacyjne zostały zrównane do poziomu firm marketingowych. Dlatego jak większość dłużników za pewne zauważyła mogli odczuć wzmożoną ilość telefonów przed 25-tym, a po tej dacie nagle nie wiedzieć czemu telefony nie dzwonią. Ogólnie zapanował totalny strach do tego stopnia, że w większości oddziałów już zamontowano pokoje gdzie można podpisywać umowy. Te oddziały gdzie klienci się ze sobą stykają, obsługa nie pyta o ich dane tylko po cichutku wklepują do kompa z dowodu. Najzabawniejsza sytuacja jest wówczas gdy klient ma nowy dowód i mamy zonka z adresem zamieszkania... wówczas prawidłowo klient powinien otrzymać do wypełnienia wniosek (z resztą i tak go dostaje do podpisu ze względu na RODO). Ogólnie RODO to jedna wielka komedia.
 
Syphar napisał:
Przedstawić się i podać nazwę przedsiębiorstwa, w imieniu którego się dzwoni nie tylko wypada, ale nawet należy. To tak gwoli obowiązków informacyjnych :)

Czyli właściwie dzwonią, przedstawiają się, mówią, że z "nazwa firmy" czy mogę rozmawiać z "Jan Kowalski"? No to wszystko w porządku. Żaden przepis nie jest w takiej sytuacji łamany.

Oczywiście o ile te telefony nie mają znamion nękania.

Jest - posiadanie nr telefonu konsumenta bez jego wiedzy i zgody. O ile dzwoni bank to jest ok, jak dzwoni firma windykacyjna o której klient nie ma pojęcia to robi się dym. Dlatego dzisiaj firmy marketingowe nie mogą zasłaniać się np. tym, że wylosowały nr tel. w książce telefonicznej gdyż bez wiedzy klienta i zgody NIE MAJĄ PRAWA GO MIEĆ W BAZIE. Tak w skrócie
 
Jest - posiadanie nr telefonu konsumenta bez jego wiedzy i zgody.
Jakby ten numer mieli, to by nie dzwonili losowo... Nie posiadają właśnie. Żadne regulacje, w tym RODO, nie zabraniają dzwonić "na chybił trafił" - a tutaj akurat zwykle chybił, jak widzę.

Inna sprawa, że RODO dotyczy danych osobowych. A numer telefonu to nie są dane osobowe.

Co do praktyki banków - dobre :) Ale faktycznie, taka paranoja może mieć miejsce. Dawno w banku nie byłem, korzystam online.
 
Syphar napisał:
Jakby ten numer mieli, to by nie dzwonili losowo... Nie posiadają właśnie. Żadne regulacje, w tym RODO, nie zabraniają dzwonić "na chybił trafił" - a tutaj akurat zwykle chybił, jak widzę.

Inna sprawa, że RODO dotyczy danych osobowych. A numer telefonu to nie są dane osobowe.

Co do praktyki banków - dobre :) Ale faktycznie, taka paranoja może mieć miejsce. Dawno w banku nie byłem, korzystam online.
Zgodnie z RODO nr telefonu to dane osobowe i dlatego firmy marketingowe maja gigantyczny problem. Dlaczego? Bo mając nr telefonu możesz uzyskać dane konsumenta jak imię, nazwisko, adres.
 
olimpiados napisał:
O ile dzwoni bank to jest ok, jak dzwoni firma windykacyjna o której klient nie ma pojęcia to robi się dym.
Nie robi się żaden dym. Ludzie teraz cipieją na dźwięk czterech literek RODO i niedługo będzie z tego powszechny ubaw. Nikt się oczywiście nie będzie przyznawał, że należał do tej grupy, co wierzyła w absurd, że RODO zmieni świat.
 
@Ja_Malinowski akurat w zakresie niezamówionych informacji handlowych, zwanych powszechnie "marketingiem", a przeze mnie spamem - rzeczywiste zmiany są.

Po prostu ludzie nie wiadomo po jakiego diabła podciągają pod to wszystko. Zapewne dlatego, że większość znaczących portali w Internecie dało ogłoszenia.
 
Firma windykacyjna mając Imię Nazwisko i nr telefonu osoby nie będącej dłużnikiem, ani jakąkolwiek stroną w postępowaniu windykacyjnym. Dzwoniąc pyta o jakiekolwiek informacje związane z dłużnikiem nie łamie prawa? Hola hola Powinno pojawić się pierwsze pytanie skąd posiada DO osoby w sumie trzeciej i na jakiej podstawie wydzwania i zawraca jej głowę to nie jest marketing bezpośredni, więc nie mając zgody osoby trzeciej wcześniej wspomnianej Jolki nie może do niej dzwonić.
 
Firma windykacyjna mając Imię Nazwisko i nr telefonu osoby nie będącej dłużnikiem, ani jakąkolwiek stroną w postępowaniu windykacyjnym.
Zależy skąd mają te dane.

Dzwoniąc pyta o jakiekolwiek informacje związane z dłużnikiem nie łamie prawa?
Nie, każdy może zadzwonić do każdego i pytać o co chce. Jak to swego czasu w kontekście takich akcji usłyszałem - no każdy ma prawo robić z siebie głupka, to jeszcze karalne nie jest.

Powinno pojawić się pierwsze pytanie skąd posiada DO osoby w sumie trzeciej i na jakiej podstawie wydzwania i zawraca jej głowę to nie jest marketing bezpośredni, więc nie mając zgody osoby trzeciej wcześniej wspomnianej Jolki nie może do niej dzwonić.
Skąd ma DO to jest faktycznie dobre pytanie i tu mogło dojść do złamania prawa, jeśli ma, ale imię i nazwisko plus numer - to często można z książek telefonicznych wyczytać, także operatorów komórkowych, którzy niegdyś takie prowadzili, czasami można znaleźć po prostu w Internecie (nawet często znając nazwisko i miejscowość łatwo znaleźć numer - z jakiegoś starego ogłoszenia na portalach ogłoszeniowych na przykład). Dzwonić mogą, nie mogą nic oferować. Ale pisałeś, że oni nie oferują, tylko pytają. I jak pisałem - akurat takie dane niekoniecznie zdobyli nielegalnie - często można je zdobyć legalnie.

Oczywiście mówimy tu o jednym telefonie, wydzwanianie i wypytywanie o osobę trzecią może podpadać pod nękanie - z tym, że to związku z danymi osobowymi nie ma, posiadając legalnie dane osobowe też nie możemy takiej osoby nękać.
 
Powrót
Góra