Rodzaj pozwu

  • Autor wątku Autor wątku djbabunia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
djbabunia napisał:
W praktyce jednak sąd bierze pod uwagę takie dowody, choć oczywistym jest, że nie jest to mocny dowód i nie może być jedyną przesłanką.
sąd bierze pod uwagę wszystkie zgłoszone i dopuszczone dowody.
to nie jest mocny dowód? to jest żaden dowód (jesli tylko pozwany zaprzeczy). podstawowa sprawa - udowodnisz ustalenie i wykonanie zlecenia, wygrywasz sprawę. nie udowodnisz - fakturę możesz drukowac, księgować, w ramki oprawić, zjeść, co tylko chcesz ale siana sąd ci nie przyzna.
a ty dalej mi wciskasz magiczną moc dowodową zaksięgowanej faktury, chociaż teraz już z duzo mniejszą siłą. gdyby fakt zaksięgowania u siebie faktury był dowodem, to wiesz jaki jedyny biznes byłby robiony? księgowanie faktur :D bo to najprostsza droga do robienia siana byłaby
 
Są prostsze drogi do robienia siana, np. pełnomocnictwo procesowe w takich sprawach. Kasa z góry, bez wkładu własnego, niezależnie od wyniku.
 
djbabunia napisał:
bez wkładu własnego, niezależnie od wyniku.
Tak, praca prawnika, to nie praca. Żaden wkład. Taki murarz, to buduje dom, piekarz chleb piecze, mechanik wiadomo, ale taki prawnik ... Ten tylko parę godzin poczyta, parę popisze, pojedzie na jakieś rozprawy, pogada trochę mądrzej lub głupiej (kto go zrozumie) i zabiera (może nawet wyłudza) kasę. Niezależnie od wyniku. No jak by wynik był dobry, to może i mu coś tam się należy, no bo ten wynik jest, to niech ma chociaż nie pracuje.
 
daj spokój robilee, niech ziomek idzie po naukę do sądu z zaksięgowanymi u siebie fakturami :)
 
jerry23 napisał:
daj spokój robilee, niech ziomek idzie po naukę do sądu z zaksięgowanymi u siebie fakturami :)
Wiesz, tak naprawdę to iść do sądu trzeba. Najczęściej się udaje. Chyba, że pozwany podejmie bezczelną obronę. Faktycznie nie zaksięgował rachunków i teraz im zaprzeczy.
 
Robilee napisał:
Najczęściej się udaje. Chyba, że pozwany podejmie bezczelną obronę.
udaje się, jeśli pozwany przestraszy się sądu i przyzna że owszem to prawda. jak konsekwentnie odmawia - to samą fakturą nawet zaksięgowaną u siebie powód nawet sobie tylka nie podetrze bo papier za gruby... trzeba wówczas udowodnić wykonanie zlecenia.

kolega miał podobną sytuację, wykonywał cykliczne zlecenia, co miesiąc faktura. a tu nagle zonk, nie zaakceptowali trzech ostatnich faktur. po jakimś czasie dał do sądu i... powództwo zostalo oddalone. faktury niezaakceptowane, powód nie udowodnił wykonania zlecenia - i to mimo iż pozwany nie zaprzeczył tej współpracy. bowiem sęk w tym, że nie brak negacji, ale brak udowodnienia
 
Powrót
Góra