Rodzice w anglii alimenty w polsce

  • Autor wątku Autor wątku dudekmotorek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dudekmotorek

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
12
Witam mam zasadzone alimenty w Polsce mieszkam w Anglii , byla zona wraz z moja corka , konkubentem i ich pozostalymi dwoma corkami rowniez mieszkaja w Anglii. Sprawe zalozyli mi w Polsce gdyz w Anglii alimenty dla dzieci uczacych sie przysluguja do 18 r zycia a wprzypadku braku nauki tylko do 16 roku zycia. Z tego co wiem corka nie uczy sie i nie ukonczyla nawet gimnazjum. W zeszlym roku ukonczyla 18 lat i w dalszym ciagu sie nie uczy ale za to wciaz zada pieniedzy. Wiem ze jej matka pobierala mnostwo dodatkow (benefitow) na wszystkie dzieci w tym na nia oraz na mieszkanie ktore wynajmuja. W Anglii mieszkaja na stale w pismie do Polskiego sadu przedstawiaja ze jest to pobyt tymczasowy. Jak domagac sie sprawiedliwosci nie mozna przeciez dwa razy za to samo brac pieniedzy , w jednym kraju to nielegalne w drugim nie obchodzi to nikogo. Poza tym corka jesli sie nie uczy to i tak pobiera zasilki a Angielskie nie sa jak Polskie i pozwalaja na zycie jesli sie nie korzysta z uzywek. Do sadu w Polsce jeszcze przed ukonczeniem 18 roku zycia jako zaswiadczenie o nauce przeslane zostalo zaswiadczenie z kursu jezykowego sad nie wnikal co to jest wystarczylo ze byla pieczatka szkoly.
 
Ostatnia edycja:
dudekmotorek napisał:
1) Sprawe zalozyli mi w Polsce gdyz w Anglii alimenty dla dzieci uczacych sie przysluguja do 18 r zycia a wprzypadku braku nauki tylko do 16 roku zycia. 2) Z tego co wiem corka nie uczy sie i nie ukonczyla nawet gimnazjum. W zeszlym roku ukonczyla 18 lat i w dalszym ciagu sie nie uczy ale za to wciaz zada pieniedzy. Wiem ze jej matka pobierala mnostwo dodatkow (benefitow) na wszystkie dzieci w tym na nia oraz na mieszkanie ktore wynajmuja. W Anglii mieszkaja na stale w pismie do Polskiego sadu przedstawiaja ze jest to pobyt tymczasowy. Jak domagac sie sprawiedliwosci nie mozna przeciez dwa razy za to samo brac pieniedzy , w jednym kraju to nielegalne w drugim nie obchodzi to nikogo. Poza tym corka jesli sie nie uczy to i tak 3) pobiera zasilki a Angielskie nie sa jak Polskie i pozwalaja na zycie jesli sie nie korzysta z uzywek. Do sadu w Polsce jeszcze przed ukonczeniem 18 roku zycia jako zaswiadczenie o nauce przeslane zostalo zaswiadczenie z kursu jezykowego sad nie wnikal co to jest wystarczylo ze byla pieczatka szkoly.
1) Należało złożyć wniosek o odrzucenie pozwu ze względu na brak jurysdykcji. Pan, jak rozumiem, przystąpił do sprawy? Życzy Pan sobie żeby była rozstrzygana przez polski sąd, tak?
2) Jeśli się nie uczy i ma 18 lat to matka już nic na nią nie pobiera, więc po co Pan to pisze?
3) Nawet jeśli się korzysta.
 
Pisze poniewaz szukam pomocy. Zawsze wydawalo mi sie ze alimenty to pieniadze , ktore maja pomoc w utrzymaniu i nauce dziecka a nie forma " bykowego " masz dziecko to plac.Polski Sad wydal wyrok , ktory sie uprawomocnil. Wszyscy mamy w dalszym ciagu obywatelstwo Polskie dlatego sprawa odbyla sie w Polsce poniewaz matka dziecka tam mi zalozyla sprawe. Gdyby zalozyla ja w Angli alimentami zajmuje sie tu instytucja ( Child support Agency) wyplaca je na dziecko a ja te pieniadze mam obowiazek wplacac dobrowolnie lub beda ze mnie sciagniete ( nie mylic z komornikiem!!! ) Jest to dobrze zorganizowane i dziala poprawnie , w Polsce jest inaczej. Jest wyrok , corka jest pelnoletnia i ja musze nadal placic tylko ze nie na matke dla dziecka a moge bezposrednio dziecku i tak mam obowiazek dopoki sad nie uchyli obowiazku alimentacyjnego.

Majka 51 przeczytaj teraz uwaznie jesli nie rozumiesz:

AD1) W sprawie jusrysdykcji mamy Polskie obywatelstwo i tyle na temat jurysdykcji , sprawa mogla sie odbyc w Anglii ale nie musi. Zostala zalozona w Polsce i tam sie odbyla wyrok zostal wydany i uprawomocnil sie

AD2) Matka pobiera dalej bo placi sie w Polsce do momentu uchylenia wyroku przez sad a nie do osiagniecia wieku , chyba ze wiek byl podany w pozwie ale nie byl

AD3) Jesli cos jest nielegalne to nie wolno tego robic bo jest karalne. Nieleganym jest pobieranie pieniedzy na ten sam cel z dwoch roznych zrodel. Angielski socjal jest rozbudowany i nie wyglada jak marny nasz rodzimy system socjalny. Jesli matka pobiera pieniadze na dziecko od panstwa (Anglia) i ode mnie z innego kraju(Polska) to wykorzystuje w nielegalny sposob roznice prawne pomiedzy krajami dla zwiekszenia korzysci majatkowej. Dlatego ze nie zglosila alimentow w Anglii a dostaje je z Polski dzieki temu ma wiecej niz sie nalezy. Krotko mowiac naciaga system bo nie mam wymiany informacji miedzy krajami. W Polsce nic jej nie grozi , tutaj natomiast pewne sankcje ja za to czekaja. Ja placilem zawsze wiecej niz mialem zasadzone tzn na kwitku co do przeslania bylo przeslane , dodatkowo jakis komitet rodzicielski,dodatkowe zajecia z Angielskiego , basen , ciuchy itp. Na wiekszosc rzeczy tez mam dokumenty.

Ja musze pracowac zeby sie utrzymac i inni ludzie tez musza pracowac, jesli sie komus nie chce to jest biedny lub bezdomny. Jesli nie chcesz pracowac a chcesz miec forse to albo musisz krasc albo oszukiwac na jedno wychodzi jednak w innej formie. W tej chwili corka sie nie uczy wiec sadze ze powinna isc do pracy jesli chce miec pieniadze na jakies przyjemnosci . Szukam podstawy prawnej by sprawe przeniesc do Anglii lub zamknac ja w Polsce. Potrzebuje miec jakiegos ASA w rekawie i wszystko chce by bylo zgodne z prawem. Szukam tego ASA wlasnie. Nie szukam zemsty , chce placic jesli corka sie bedzie uczyc jesli nie bedzie to nie chce placic. Wiem ze nie uczy sie i nie uczyla wczesniej (unikali kontaktu z kuratorium i gimnazjum pomimo wezwan do wyjasnienia wypelniania obowiazku nauczania). Ja moge pociagnac sprawe do konca z kuratorium w Polsce przetlumaczyc dokumenty na jezyk angielski i dostarczyc je do odpowiednich urzedow w Anglii , to samo tyczy sie alimentow i innych zasilkow. Nie szukam zemsty a swietego spokoju bez ich odgrazania sie co to one mi nie wyczynia jak nie dam pieniedzy.
 
dudekmotorek napisał:
Majka 51 przeczytaj teraz uwaznie jesli nie rozumiesz:

AD1) W sprawie jusrysdykcji mamy Polskie obywatelstwo i tyle na temat jurysdykcji , sprawa mogla sie odbyc w Anglii ale nie musi. Zostala zalozona w Polsce i tam sie odbyla wyrok zostal wydany i uprawomocnil sie

.

Oczywiście że nie. Sprawa nie odbyłaby się w Polsce, gdyby złożył Pan wniosek o odrzucenie pozwu ze względu na brak jurysdykcji. Trzeba było wtedy szukać informacji, przynajmniej tu na forum.
Reszty nie będę czytać, bo nie podobają mi się Pana pretensje do wszystkich oprócz siebie.
 
Wybacz ale to jest forum prawne a ja szukam pomocy wlasnie prawnej a nie Twojej osobistej oceny czy Ci sie podoba moje podejscie czy nie. Nie mam pretensji do nikogo, zlosc mna targa ze jedni musza przestrzegac prawa a inni drwia sobie z tego. Masz typowe podejscie do tematu i wyrobione zdanie na ten temat" Zrobil dzieciaka to niech placi" tak mi sie wydaje , ze tak myslisz podobne zdanie uslyszalem od kolezanki. Problem polega na tym , ze sa jakies prawa , ktorych nalezy przestrzegac i skoro ja jestem zobligowany zeby przestrzegac prawa to chyba pozostali rowniez. Jak ktos kradnie to zlodziej i za to wsadzaja do puszki np za oszustwa podatkowe , za wyludzanie itp. Sprawa jest jednak delikatna bo skoro ktoś oszukuje urzad to robi zle tak? A skoro osobe prywatna np mnie w tym przypadku to juz to nie jest oszustwo? Bo to o dziecko chodzi? Majka jak nie masz nic do powiedzenia na temat to prosze Cie nie oceniaj i zostaw miejsce dla kogos kto moze dac sensowna porade. A jesli chodzi o jurysdykcje to i tak od sadu zalezy co zdecyduje a nie od stron sprawy poza tym za pozno juz bo po sprawie.
 
dudekmotorek napisał:
Wybacz ale to jest forum prawne a ja szukam pomocy wlasnie prawnej a nie Twojej osobistej oceny

... na którym pomagamy w wolnym czasie i nikt nam za to nie płaci. Trochę kultury by się przydało jak chcesz uzyskać pomoc. No i logiczne przedstawienie problemu od razu w 1 poście.
A teraz łopatologicznie, bo widzę że nigdy nie skorzystasz z wyszukiwarki:
1) skoro uważasz że matka dziecka wyłudza świadczenia (pobiera benefity na dorosłe dziecko które się już nie uczy) to zgłoś to https://secure.dwp.gov.uk/benefitfraud/
2) a) Rozwiązanie sprawy z alimentami to faktycznie problem, skoro zgodziłeś się na zasądzenie ich w Polsce. Skoro masz polski wyrok, powinieneć wystąpić do sądu polskiego o zniesienie alimentów. Kiedy sąd dowie się, że uprawniona nie mieszka w Polsce, ma obowiązek Twój pozew odrzucić (zgodnie z konwencją haską). Kiedy córka złoży wniosek o odrzucenie pozwu, sąd pozew odrzuci (zgodnie z konwencją haską). Może się też zdarzyć, że córka (tak jak Ty swego czasu) ochoczo przystąpi do sprawy w Polsce, wtedy sąd ma obowiązek taką sprawę poprowadzić. Wtedy przed sądem poinformujesz, że dziecko mieszka na stałe w UK, zrezygnowało z edukacji, ma możliwośc samo się utrzymać, bo pobiera zasiłki. ZGodnie z prawem UK alimenty już się dziecku nie należą.
b) Alternatywnie - wyślij dziecku signed for w którym poinforumujesz, że przestajesz płacić zasądzone w Polsce alimenty, ponieważ ma już 18 lat i przestało się uczyć. Jak odda Cię do komornika (w Polsce) zlożysz powództwo przeciwegzekucyjne, w którym poinformujesz, że dziecko mieszka na stałe w UK więc podlega tutejszemu prawu, a wcześniej zgodziłeś się na zasądzenie alimentów w Polsce bo nie wiedziałeś o konwencji haskiej. Poinformuj że zgodnie z konwencją haską nie możesz dziecka podać o zniesienie alimentów w Polsce.
c) Albo idź do CSA i spróbuj z nimi to załatwiać - może uda Ci się otrzymac potwierdzenie tego, że nie musisz płącić, więc będzie Ci łatwiej z punktami a) i b). A może wiedzą więcej niż ja i po prostu możesz przestać płacić.
Najlepiej żebyś zastosował kombinację punktów a, b i c.
3) a na przyszłość - nie szczekaj bo sam się zgodziłeś na rozstrzyganie sprawy przez sąd polski, był to tylko i wyłącznie Twój wybór.
 
Widzisz Majka to co moge teraz napisac to : DZIĘKUJĘ to jest konkretna odpowiedz . Z tym ze jako szary zjadacz chleba juz mialem starcie z komornikiem ktory staral sie sciagnac naleznosc ktora byla zaplacona i zdazylem zauwazyc ze niewiele mam do gadki . Dobrze ze to byl kolega to moglem mu powiedziec co o nim mysle. Zeby walczyc z tym trzeba miec czas i pieniadze a mnie nie zbywa obydwoch. Piszac o konwencji Haskiej czy nie chodzi Ci tez o ta z Lugano. Jest tylko problem bo tam jest napisane ze" sprawa moze odbyc sie " a nie ze" powinna odbywac sie" w kraju zamieszkania stron. Znalazlem artykuł na ten temat. W zasadzie sprawa wydaje sie jasna z tym ze adwokat (dwoch niezaleznych) twierdzi zgodnie ze nie ma takiej mozliwosci by sprawa odbywala sie poza granicami jesli jestesmy Polakami a powodztwo zostalo zlozone w Polsce. Jeszcze raz dziekuje za odpowiedz.
 
Powrót
Góra