S
scarlet
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2009
- Odpowiedzi
- 4
Witajcie Kochanie,
powaznie zastanawiam sie nad podaniem brata i matki jego dziecka do sadu o ograniczenie im praw rodzicielskich i jednoczesnie chce sie starac o zostanie rodzina zastepcza dla ich 7-letniego dziecka.
Brat wychowuje dziecko sam, matka mieszka osobno z innym mezczyzna i kolejnym dzieckiem. Do swojego pierworodnego wpada raz lub dwa razy w tygodniu na kilka minut doslownie.Nie wspomaga finansowo wogole. Mysle, ze brat poszedlby na ustepstwo i dobrowolnie zrzekl by sie lub ograniczyl swe prawa gdyby byl pewien, ze otrzymam pozwolenie na wychowywanie jego dziecka. Problem w tym, ze matka nie chce o tym slyszec- to jedno. Dwa- ja mieszkam poza granicami Polski. Jestem mezatka, mam w miare dobra sytuacje finansowa, maz dobrze zarabia. Z bratankiem mam kontakt idealny i wiem, ze on takze chcialby ze mna byc. Brat prowadzi dziwny tryb zycia, ciagle go nie ma w domu, choc sie stara jak moze to jednak wolalby, by jego syn byl u mnie. To ja usypialam malego gdy byl niemowleciem, nosilam na rekach, spiewalam kolysanki, chodzilam na spacery. Brat w tym czasie pracowal w innym miescie i przyjezdzal tylko w weekendy, matka mieszkala z nami, ale nigdy jej nie bylo.
Moge stworzyc bratankowi prawdziwa rodzine, w ktorej je sie wspolne obiady, kolacje, wyjezdza za miasto, opowiada bajki na dobranoc, pomaga w lekcjach. Ale nie wiem czy mam szanse. Boje sie, ze jesli podam rodzicow do sadu, to malego oddadza do domu dziecka, a tego bym sobie nigdy nie wybaczyla. Juz lepiej wtedy, by zostal z ojcem.
Czy ktos z panstwa byl w podobnej sytuacji?
Prosze o rade w tej sprawie
powaznie zastanawiam sie nad podaniem brata i matki jego dziecka do sadu o ograniczenie im praw rodzicielskich i jednoczesnie chce sie starac o zostanie rodzina zastepcza dla ich 7-letniego dziecka.
Brat wychowuje dziecko sam, matka mieszka osobno z innym mezczyzna i kolejnym dzieckiem. Do swojego pierworodnego wpada raz lub dwa razy w tygodniu na kilka minut doslownie.Nie wspomaga finansowo wogole. Mysle, ze brat poszedlby na ustepstwo i dobrowolnie zrzekl by sie lub ograniczyl swe prawa gdyby byl pewien, ze otrzymam pozwolenie na wychowywanie jego dziecka. Problem w tym, ze matka nie chce o tym slyszec- to jedno. Dwa- ja mieszkam poza granicami Polski. Jestem mezatka, mam w miare dobra sytuacje finansowa, maz dobrze zarabia. Z bratankiem mam kontakt idealny i wiem, ze on takze chcialby ze mna byc. Brat prowadzi dziwny tryb zycia, ciagle go nie ma w domu, choc sie stara jak moze to jednak wolalby, by jego syn byl u mnie. To ja usypialam malego gdy byl niemowleciem, nosilam na rekach, spiewalam kolysanki, chodzilam na spacery. Brat w tym czasie pracowal w innym miescie i przyjezdzal tylko w weekendy, matka mieszkala z nami, ale nigdy jej nie bylo.
Moge stworzyc bratankowi prawdziwa rodzine, w ktorej je sie wspolne obiady, kolacje, wyjezdza za miasto, opowiada bajki na dobranoc, pomaga w lekcjach. Ale nie wiem czy mam szanse. Boje sie, ze jesli podam rodzicow do sadu, to malego oddadza do domu dziecka, a tego bym sobie nigdy nie wybaczyla. Juz lepiej wtedy, by zostal z ojcem.
Czy ktos z panstwa byl w podobnej sytuacji?
Prosze o rade w tej sprawie