misior napisał:
a od tego roku już nawet becikowego nie płacą jak się dziecko urodzi,,,,tłumaczą że kryzys i trzeba był oszczędności zrobic,,,,
Taaaaaak? To my chyba w innej Irlandii żyjemy, bo z tego co mi wiadomo w Irlandii becikowego nie ma... Zanim coś napiszesz to dowiedz się jak jest naprawdę a nie bzdury wypisujesz.
To nie becikowe a Early Childcare Supplement czyli zapomoga dla dzieci , początkowo do 6 a później do 5roku życia. Miała pokryć dodatkowe koszty związane z utrzymaniem dziecka w jego wczesnym wieku.
misior napisał:
To mało coś tych alimentów masz skoro tylko 200euro,skoro jeszcze on bierze rodzinne tzn,150euro, to do tego z swoich dochodów dopłaca tylko 50euro..a czemu się zgodziłaś na zmianę zasiłku skoro on był tylko tobie przypisany,,,?
Widzę, że Ty obyty w temacie jesteś... Wiesz co, naprawdę lepiej się nie wypowiadaj...
50 euro / tydz to standardowa stawka w Irlandii. Owe "rodzinne" to nie rodzinne ale zasiłek na dziecko, nie myl tego pojęcia.
Child Benefit jest wypłacany jednemu z rodziców na dziecko, nikt się nie dopisuje do tego. Można zmienić numer konta, adres miejsca zamieszkania dziecka ale nikt się nie dopisuje... Może być też tak, że zasiłek jest na matkę a wpływy są na konto ojca lub innej osoby...
Bzdury piszesz. Ona nie miała nic do "zgadzania się na zmianę zasiłku" bo on sam mógł napisać pismo i zmienić tylko numer konta, nawet bez jej wiedzy...
misior napisał:
Jeżeli się nie zgodziłaś ,lub nie podpisałaś żadnego dokumentu że On ma za Ciebie pobierać zasiłek to wtedy coś możesz zrobić bo jeśli podpisałaś dokument to szkoda czasu bo nic nie wywalczysz,
Im więcej Twoich postów czytam tym żal mi Ciebie bardziej - co ona miała podpisywać? Jaki dokument? Może nas oświecisz- co za dokument się podpisuje? Wypisujesz takie głupoty, że aż dziwię się,że nikt do tej pory nie zareagował...
misior napisał:
W takim razie walcz o swoja kasę,,,
Toś jej doradził... ona się pyta jak a nie szuka dopingu...
Tatiana Po pierwsze- wystosuj pismo do Child Benefin Section z wyrokiem rozwodowym - może być przetłumaczony ale nie musi (podobno to przyspiesza proces rozpatrywania spraw, ale ja nigdy dokumentów nie tłumaczyłam i wydawało mi się, że jest ok).
Musisz znać pps byłego męża, to jest podstawa.
W piśmie do nich możesz napisać, że wyjechałaś do Polski wtedy i wtedy , że tego i tego bła sprawa rozwodowa, która zakończyła się rozwodem. Że mąż pobiera ten zasiłek a nie przeznacza ich na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem dziecka a na swoje wydatki.
Masz zasądzone alimenty czy były sam z siebie wysyła Ci te 200euro?
Jeszcze jedno- w jakim dziecko jest wieku i czy masz dowód na to, że od momentu przyjazdu do PL dziecko przebywało z Tobą bez przerwy ? Cokolwiek- papiery z przedszkola/ szkoły, jakieś wizyty w szpitalu/ przychodni ?
Jak on Ci przesyła te "alimenty" ? Przelewem? Do rąk własnych?