M
masqu
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2008
- Odpowiedzi
- 3
Witam
Moja sprawa jest bardzo dziwna i toczy się od dłuższego czasu. Chodzi o to, że chciałbym wycofać zeznania albo ogólnie coś zrobić aby sprawy nie było.
Jest dziwna dlatego, że oskarżony o to przyznał się do wszystkiego a ja sam 2 razy składałem zeznania w tej sprawie.
Niby wszystko na dobrej drodze ale mam dużo problemów przez tą sprawę i chciałbym się dowiedzieć czy jest jakaś możliwość aby do niej nie doszło. Zaznaczę też, że sprawy w sądzie jeszcze nie było jakiś czas temu dostałem list z prokuratury, że śledźtwo zostało zakończone.
I właściwie pytanie drugie, policjant, który spisywał odemnie zeznania mówił, że prawdopodobnie do sprawy nie dojdzie, ponieważ się do wszystkiego przyznał. Czytałem tutaj przyklejony artykuł ale widocznie nie doczytałem ale jeżeli się przyznał i nawet gdyby poszedł na ugodę z prokuratorem to ma kilka tych spraw w sądzie i czy też istnieje taka możliwość, że do sprawy nie dojdzie? Zaznaczę, że nie ma większej sprawy od mojej czyli rozboju.(a to chyba sie mieści do 10 lat?)
W ostateczności trzecie, co mi grozi za składanie fałszywych zeznań jako nieletni.
Moja sprawa jest bardzo dziwna i toczy się od dłuższego czasu. Chodzi o to, że chciałbym wycofać zeznania albo ogólnie coś zrobić aby sprawy nie było.
Jest dziwna dlatego, że oskarżony o to przyznał się do wszystkiego a ja sam 2 razy składałem zeznania w tej sprawie.
Niby wszystko na dobrej drodze ale mam dużo problemów przez tą sprawę i chciałbym się dowiedzieć czy jest jakaś możliwość aby do niej nie doszło. Zaznaczę też, że sprawy w sądzie jeszcze nie było jakiś czas temu dostałem list z prokuratury, że śledźtwo zostało zakończone.
I właściwie pytanie drugie, policjant, który spisywał odemnie zeznania mówił, że prawdopodobnie do sprawy nie dojdzie, ponieważ się do wszystkiego przyznał. Czytałem tutaj przyklejony artykuł ale widocznie nie doczytałem ale jeżeli się przyznał i nawet gdyby poszedł na ugodę z prokuratorem to ma kilka tych spraw w sądzie i czy też istnieje taka możliwość, że do sprawy nie dojdzie? Zaznaczę, że nie ma większej sprawy od mojej czyli rozboju.(a to chyba sie mieści do 10 lat?)
W ostateczności trzecie, co mi grozi za składanie fałszywych zeznań jako nieletni.