C
citro1986
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2016
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry, moja sprawa wydaje się oczywista do przegrania jednak może jest jakiś prawny zapis który choć trochę mnie chroni. Sytuacja wygląda tak, moi rodzice mieszkają na wsi, w domu jednorodzinnym postawionym jeszcze przez Niemców, obok domu biegnie droga, która również była budowana w tamtych czasach. Jest to droga powiatowa, dwukierunkowa. Po prawej i po lewej stronie drogi jest pobocze(piaszczyste naturalnie wytworzone) około 1,5 m każde. Po jednej stronie za poboczem jest chodnik a po drugiej od razu stoi dom moich rodziców(1,5 m od drogi). Pobocza dotychczas były niezbędne ponieważ 2 km dalej jest kopalnia i załadowane ciężarówki mijające się na drodze chętnie korzystały z dodatkowej przestrzeni. Niestety ostatnimi czasy Starosta zaczął uskuteczniać pomysł wybudowania ścieżki rowerowej i jak postanowił tak zrobił. Ścieżka rowerowa powstała na poboczu pomiędzy chodnikiem i asfaltem (wchodząc jakieś 60 cm w asfalt - czyli zwężając drogę powiatową). Ścieżka została odgrodzona od drogi wysokim krawężnikiem więc zaden samochód się do niej nie zbliża. Wszystko zaskutkowało tym że obecnie samochody ciężarowe przejeżdżają 30 cm od domu, całe pobocze pod domem wygląda jak jakieś wykopaliska, przy opadach pełno jest błota, okna i mury domu są całe zachlapane, zagrożeniem stało się wyjście z posiadłości, nie mówiąc już o wyjechaniu samochodem, pojawiła się obawa że mury zaczną z czasem pękać przy takim natężeniu ciężarówek. Niestety z planów wynika ze działka należąca do moich rodziców to tylko 40 cm przed domem. Tata wpadł na pomysł aby na granicy swojej działki wbetonować stalowe słupy wtedy nikt nie podjedzie tak blisko, jednak prawdopodobieństwo ze ktoś się w nie wpakuje jest bardzo duże, a dwa samochody się nie miną na pewno. Bardzo proszę o podpowiedź co w takiej sytuacji zrobić, może jest jakiś obowiązek zamontowania ekranów wygłuszających w takich przypadkach? czy jest cokolwiek czym możemy sie tu podpierać?
Ostatnia edycja: