Rozprawa w sądzie przeciwko T-Mobile

  • Autor wątku Autor wątku onifer2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A ja jest teraz liczony koszt zastępstwa procesowego w przypadku apelacji? Czy jest liczony od kwoty sporu (kara umowna 230 zł), czy od całości faktury+ kara umowna czyli 445 zl (wówczas koszt byłby 90 zł).

Czy może już od zasądzonych faktur + kara umowna + koszty sądowe= 582 zł, to wtedy koszt zastępstwa procesowego będzie przewyższał kwotę karny umownej i wynosił 270 zł to już wówczas nie ma sobie co głowy zawracać apelacją.

Czy ktoś się orientuje w tym temacie?
 
Ja Malinowski napisał:
Koleżanka sędzia z wydziału odwoławczego nie zechce psuć statystyk koleżance sędzi z sądu I instancji dla sprawy o 230 zł
W takim razie takiej Julii Przyłębskiej koleżanki i koledzy musieli wybitnie nie lubić, skoro tyle jej wyroków uchylali :)
Ja Malinowski napisał:
Tak to jeszcze działa. Jeśli trochę wiecie o działaniu sądownictwa w Polsce, to wiecie też, że najbardziej skandalicznie orzekają wydziały odwoławcze.
Nie wyolbrzymiajmy; niestety przyznaję rację że tak się zdarza. Jeśli jednak uważasz że "dobra zmiana" to zmieni, to jesteś w wielkim błędzie.

Poczekajmy na uzasadnienie, będzie wiadomo o czym dyskutować.
 
marian.pazdzioch napisał:
Jeśli jednak uważasz że "dobra zmiana" to zmieni
Tego nie napisałem. Czemu jednak nie być optymistą? Poczekajmy, popatrzmy.
 
Poniżej zamieszczam zdjęcia uzasadnienia wyroku. Jeśli będzie się komuś chciało w wolnej chwili przeczytać i wyrazić zdanie czy jest sens w tym wypadku składać apelację, będę wdzięczny.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnia edycja:
c.d. uzasadnienia

Jak liczony jest koszt zastępstwa procesowego w sądzie II instancji? Czy od samej kwoty zaległości (kara umowna + faktury +odsetki <500 zł wówczas koszt to 90 zł, czy od całości kwoty zasądzonej przez sąd I instancji łącznie z kosztami sądowymi >500 zł, wówczas koszt zastępstwa procesowego to już 270 zł)?
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnia edycja:
Wartość przyznanej ulgi w wysokości 5500 zł przy cenie telefonu 700 zł? Nie wiedziałem, ze tak łupią w T-Mobile.
 
Przy takim uzasadnieniu - ja bym apelował, pytanie, czy gra jest warta świeczki.
 
Dam sobie spokój z apelacją. Zbyt mała wartość sporu (kary umownej 230 zł) wobec potencjalnych kosztów jak koszt wniesienia sprawy, dojazdu na rozprawę do sądu 160 km, kosztów zastępstwa procesowego itd...

Czy pisać do T-Mobile w sprawie rozłożenia na raty dopiero w momencie jak wyrok się uprawomocni czy już teraz?
 
Syphar napisał:
Przy takim uzasadnieniu - ja bym apelował, pytanie, czy gra jest warta świeczki.
Chyba tylko żeby odwlec w czasie wizytę komornika. Ta sprawa od początku była przegrana. Trzeba było pozostać na etapie nakazu zapłaty- koszty procesu byłyby nieco niższe.

onifer2 napisał:
Czy pisać do T-Mobile w sprawie rozłożenia na raty dopiero w momencie jak wyrok się uprawomocni czy już teraz?
Z moich obserwacji wynika, że nie rozkładają na raty za to mogą narobić Ci kosztów postępowania klauzulowego (same koszty zastępstwa 120 zł).
Zamiast pisać o rozłożenie na raty wnieś bzdurną, nieopłaconą apelację żeby zyskać na czasie.
 
Ta sprawa od początku była przegrana.
Dla kogoś, kto uważa płacenie rachunków, lub "utrzymywanie karty sim" za świadczenie niepieniężne z pewnością, ale w tym wypadku mowa o jak najbardziej świadczeniu pieniężnym, więc kara umowna nie jest należna - sąd uznał je jednak za niepieniężne i do tego akurat widzę, że nie tylko ja bym się "czepił".
 
Syphar napisał:
Dla kogoś, kto uważa płacenie rachunków, lub "utrzymywanie karty sim" za świadczenie niepieniężne z pewnością, ale w tym wypadku mowa o jak najbardziej świadczeniu pieniężnym, więc kara umowna nie jest należna - sąd uznał je jednak za niepieniężne i do tego akurat widzę, że nie tylko ja bym się "czepił".
Przez pryzmat art. 65 § 2 k.c. należy ocenić, że "zgodnym zamiarem stron" było zawarcie umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych na czas oznaczony, zaś kara umowna przewidziana została na wypadek skrócenia tego okresu z przyczyn leżących po stronie abonenta.

"Kara za niepłacenie", pod jakąkolwiek nazwą, jest wykluczona. Poczytaj np. o dawnej usłudze Plusa "Monitorowanie stanu rozliczeń", sprowadzającej się do naliczenia 5 złotych za nieterminowe opłacenie rachunku: Strona antypolkomtelowa - monitorowanie stanu rozliczeń

Abstrahując od terminologii, uważasz, że działanie T-Mobile w tej sprawie jest nieuczciwe, że podstępnie skonstruowali umowę, że kwota roszczenia jest wygórowana?
 
Abstrahując od terminologii, uważasz, że działanie T-Mobile w tej sprawie jest nieuczciwe, że podstępnie skonstruowali umowę, że kwota roszczenia jest wygórowana?
Na forum prawnym nie zwykłem odnosić się do tego, co jest moim zdaniem uczciwe - jedynie do tego, co jest lub też nie - legalne. Jednakże poznałem w życiu ludzi bardzo uczciwych, którzy jednak popełniali czyny karalne (pozostając przy tym uczciwymi), jak i całkowicie nieuczciwych, ale zawsze legalnych. Stąd rozważania moralne nie mają sensu na forum prawnym. To ma sens w hydeparku ewentualnie.
 
Syphar napisał:
Na forum prawnym nie zwykłem odnosić się do tego, co jest moim zdaniem uczciwe - jedynie do tego, co jest lub też nie - legalne. Jednakże poznałem w życiu ludzi bardzo uczciwych, którzy jednak popełniali czyny karalne (pozostając przy tym uczciwymi), jak i całkowicie nieuczciwych, ale zawsze legalnych. Stąd rozważania moralne nie mają sensu na forum prawnym. To ma sens w hydeparku ewentualnie.
W uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2014 r. (V CSK 322/13), wskazano, że „(…)Niemniej podzielić należy podniesiony w skardze zarzut, że wymogiem zastosowania przez sąd orzekający art. 5 k.c. nie jest sprecyzowanie i oznaczenie zasady współżycia społecznego rzekomo naruszonej przez pozwanego. Stanowisko, że sąd, rozstrzygając sprawę na podstawie art. 5 k.c., powinien określić wprost zasadę współżycia, na którą się powołuje, było przyjęte we wcześniejszym orzecznictwie (…). Judykatura odstąpiła od niego przyjmując, że odwołanie się do zasad współżycia społecznego oznacza odwołanie się do idei słuszności w prawie i do powszechnie uznawanych wartości w kulturze naszego społeczeństwa, a przez zasady współżycia społecznego należy rozumieć podstawowe zasady etycznego i uczciwego postępowania. (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2001 r., I CKN 458/00, nie publ., z dnia 28 listopada 2001 r., IV CKN 1756/00, nie publ., z dnia 6 stycznia 2009 r., I PK 18/08, OSN 2010, nr 13-14, poz. 156, z dnia 16 czerwca 2009 r., I CSK 522/08, nie publ., z dnia 23 maja 2013 r., IV CSK 660/12, nie publ.).”
Gdyby zatem postępowanie T-mobile było nieuczciwe, wysoce naganne, przez to sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, to sąd powództwo by oddalił. Zgodnie z utrwalonym i obszernym w tej materii orzecznictwem, nadużycie prawa podmiotowego może polegać m.in. na naruszeniu zasady etycznego i uczciwego postępowania, zasady słuszności, zasady lojalności wobec partnera, dobrej wiary w sensie obiektywnym, norm moralnych takich jak prawda, dobro, sprawiedliwość, reguły rzetelnego postępowania w stosunkach społecznych.
 
Tomaszewsky napisał:
Z moich obserwacji wynika, że nie rozkładają na raty za to mogą narobić Ci kosztów postępowania klauzulowego (same koszty zastępstwa 120 zł).
Zamiast pisać o rozłożenie na raty wnieś bzdurną, nieopłaconą apelację żeby zyskać na czasie.

Pisali w pozwie (o czym sąd wspomniał czytając wyrok), że po zakończeniu postępowania sądowego idą na rękę i mogą rozłożyć dług na raty. Choć pewnie rzeczywistość wygląda inaczej.

Czekać na uprawomocnienie wyroku czy pisać do nich od razu?

Na jaki okres może odwlec w czasie konieczność zapłaty taka apelacja?

Jeśli chodzi o fakt, iż trzeba było poprzestać na nakazie zapłaty wydanym przez sąd= to dowiedziałem się o nim już w momencie gdy komornik przysłał mi pismo o egzekucji z kwotą 1200 zł stąd wnosiłem sprzeciw (o wysyłkę pism pod niewłaściwy adres).
 
Ostatnia edycja:
onifer2 napisał:
Pisali w pozwie (o czym sąd wspomniał czytając wyrok), że po zakończeniu postępowania sądowego idą na rękę i mogą rozłożyć dług na raty. Choć pewnie rzeczywistość wygląda inaczej.
Pewnie w każdej sprawie wygląda inaczej ale jeśli nie pójdą Ci na rękę i doprowadzą do wszczęcia egzekucji (żebyś raty mógł regulować komornikowi), to koszty wzrosną o jakieś 400 złotych.
onifer2 napisał:
Czekać na uprawomocnienie wyroku czy pisać do nich od razu?
Pisać od razu.
onifer2 napisał:
Na jaki okres może odwlec w czasie konieczność zapłaty taka apelacja?
Przy intensywnych kombinacjach na długo (spokojnie ponad rok) ;)
onifer2 napisał:
Jeśli chodzi o fakt, iż trzeba było poprzestać na nakazie zapłaty wydanym przez sąd= to dowiedziałem się o nim już w momencie gdy komornik przysłał mi pismo o egzekucji z kwotą 1200 zł stąd wnosiłem sprzeciw (o wysyłkę pism pod nie właściwy adres).
No to teraz kwota będzie wyższa...
 
Jak to ponad rok? Wniosę nie opłaconą apelację, odrzucą ją i zostanie wszczęte postępowanie komornicze.

I czy pismo do nich o rozłożenie na raty nie zamknie mi drogi by ewentualnie apelować w sądzie? Czy wspomnieć w piśmie, że mam prawo apelować i tym samym odłożyć sprawę w czasie, czy raczej być tym pokornym?:)
 
Ostatnia edycja:
Przykład:
Wniesiesz nieopłaconą apelację. Sąd wezwie Cię do uiszczenia opłaty w terminie 7 dni. Ostatniego dnia wyślesz wniosek o zwolnienie z opłaty. Sąd przyśle Ci formularz do wypełnienia. Odeślesz go ostatniego dnia terminu (7 dni). Opłata jest niska więc sąd nie uwzględni wniosku, złożysz zażalenie (wolne od opłaty sądowej), sprawa pójdzie do sądu okręgowego. SO oddali zażalenie, SR wezwie Cię do uiszczenia opłaty, nie uiścisz jej, sąd odrzuci apelację, złożysz nieopłacone zażalenie na postanowienie o odrzuceniu apelacji, SR wezwie Cię do uiszczenia opłaty od zażalenia, złożysz wniosek o zwolnienie... itd.
Jeżeli będziesz odbierał listy z sądu na poczcie w ostatnim dniu terminu, to sam policz... ;)
 
Same opłaty pocztowe wyniosą trochę od tych listów, nie wiem czy jest to warte czasu i nerwów czy nie lepiej jednak spróbować między czasie rozłożyć to na raty?

Rozumiem, że jeśli złoże apelację i te w/w zażalenia na odrzucenie wniosku o zwolnienie z opłat, to egzekucja komornicza nie będzie na tą chwilę możliwa?
 
Ostatnia edycja:
onifer2 napisał:
Same opłaty pocztowe wyniosą trochę od tych listów, nie wiem czy jest to warte czasu i nerwów czy nie lepiej jednak spróbować między czasie rozłożyć to na raty?
Możesz pójść dwutorowo. Złożyć apelację i dalsze pisma aż dostaniesz od T-mobile kwit z rozłożeniem należności na raty.
onifer2 napisał:
Rozumiem, że jeśli złoże apelację i te w/w zażalenia na odrzucenie wniosku o zwolnienie z opłat, to egzekucja komornicza nie będzie na tą chwilę możliwa?
Nie będzie możliwe uzyskanie klauzuli wykonalności bo wyrok nie uprawomocni się.
 
Pozwany z jednej strony zawalił sprawę - nie zaprzeczył że umowę operator rozwiązał z jego winy, nie podał pewnie sygn akt sprawy jaką tu dostał; z drugiej sędzia poszła na łatwiznę, a i w tym uzasadnieniu miejscami zaprzecza sama sobie i faktom.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra