Rozprawa w sprawie renty rodzinnej

  • Autor wątku Autor wątku Piotr820808
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
P

Piotr820808

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
15
Witam...i zwracam sie z prosbą o pomoc. 16 pazdziernika mam rozprawe w Sądzie pracy z Zusem. Powod przedłuzenie swiadczenia rentowego. W skrócie: urodzony 08.08. 1982r- czyli obecnie lat 25, wszystkie egzaminy zaliczone do 1 lipca. Ponadto posiadam zaswiadczenie z uczelni ze dnia 31-07 2007 jestem na drugim roku studiów uzupelniających(czyli na ostatnim). W pismie z sadu wynika ze nawet nie musze byc obecny na rozprawie, ale z wiadomych przyczyn bardzo chce być. Chcialbym sie zorientowac pod jakim wzgledem sie przygotowac-sty.finansowa, czy poprostu zaswiadczenia z uczeli jeszcze jakies, kazda rada sie przyda:) z góry dziękuje
 
[cytat="Piotr820808"] zaswiadczenie z uczelni ze dnia 31-07 2007 jestem na drugim roku studiów uzupelniających(czyli na ostatnim). [/cytat]

Jeśli semestrze letnim zakończył Pan studia, to stracił Pan prawo do renty rodzinnej.
 
W przyszłym roku kończe w semestrze letnim:) obecnie od 1 pazdziernika jestem na ostatnim roku studiów.
 
miałam ten sam problem, moja rozprawa odbyła sie 4 października. 25 lat skończyłam 29lipca i od 1października uczęszczam na ostatni rok dwuletnich magisterskich studiów uzupełniających, oczywiście wszystko zaliczyłam w terminie itd. jedna zus uznał, że gdybym urodziła sie np. w październiku, czyli w trakcie trwania już tego ost roku studiów, wtedy przedłużyliby mi rentę rodzinną, a że urodziłam się w lipcu to mi nie przysługuje. przecież to kompletna bzdura, czy w czasie wakacji trace status studenta?? nie! ponieważ z diem zaliczenia ostatniego egz jestem studentką ostatniego roku studiów i tyle. i tak też brzmiał wyrok sądu:) mało tego sąd nakazał zus wypłacenie mi wyrównania z czego bardzo sie ucieszyłam. więc się nie martw na pewno wyrok sądu będzie dla Ciebie korzystny:) oj przecież dziś jest już 18 października napisz jaką decyzję podjął sąd. zus oczywiście ma prawo do wniesienia apelacji w terminie 14 dni od wydania wyroku po tym czasie wyrok sie uprawomacnia. teraz przeżywam stres ponieważ nie wiem czy zus wnosił apelacje czy też nie. nie wiem czego mam sie teraz spodziewać, bo jeżeli wniósł to wszystko przeciągnie się o kolejne 2-3m-ce:(może wiesz jak mam sie tego dowiedzieć? kiedy powinnam dostać powiadomienie? czy po tych dwóch tygodniach oczekiwań czy sąd powiadamia od razu po wniesieniu apelacji przez zus? pewnie sędzina o tym wspomniała ale byłam tak zestresowana i jednocześnie szczęśliwa że chyba już nic więcej nie słyszałam;) czekam na odpowiedź, zwłaszcza dotyczącą tego, czy wyrok był dla Ciebie korzystny :) . pozdrowienia
 
Witam Cie droga koleżanko z podobnym problemem;)....oczywiscie sąd przyznał mi racje i wygrałem z czego sie niezmiernie ciesze, ale dwie rzeczy mnie niepokoją. Po pierwsze przed rozprwą sedzina cała sprawe omawia z pełnomocnikiem zus-u, po czym dopiero jestem ja wezwany i jest ogłoszenie wyroku na moja korzysc- aczykoliwek z zaznaczeniem ze zus moze sie odwołac i ta sprawa moze trawac poł roku ...nie wiem moze juz jestem nieco przewrazliwony na punkcie Zusu:( ale zobaczymy jaka decyzje przysla- no niestety musimy czekac- do 14 dni maja obowiazek przysłac nam pismo. I wtedy sie okaze...daj znac jak wyglada decyzja w twojej sprawie..pozdrawiam
 
witam Cie drogi kolego z tym samym problemem i z tym samym przewrażliwieniem i tą samą niepewnością;) u mnie wyglądało to inaczej, ponieważ moja rozprawa odbyła się w obecności pełnomocnika zus jak i mojej także wszystko odbyło sie na moich oczach. u mnie sędzina powiedziała że jeśli zus sie odwoła sprawa bedzie w toku od 2-3m-cy. od mojej rozprawy właśnie wczoraj minęły dwa tyg a ja nie mam żadnej informacji nic zero i tak jak wcześniej pisałam nie mam pojęcia czego mam się spodziewać czy zus sie odwołał od wyroku czy też nie. czy jeśli by sie odwołał to czy od razu sąd wysyła mi powiadomienie czy co czy jak;/ eee z tym wszystkim tylko problemy i stres nie potrzebny skoro i tak zasługujemy na to świadczenie. oczywiście, że dam znaka jak sie wszystko wyjaśni, ale tak jak mówie strasznie ale to strasznie sie boje a najgorsza jest ta niepewność wrrr już mnie kusi żeby zadzwonić sie dowiedzieć ale nie wiem gdzie czy do sądu czy do zus hmm i co ja powiem dzień dobry błagam powiedzcie mi co z moją sprawą bo dłużej nie wytrzymam :help: no raczej tak sie nie da więc pozostaje mi czekac, niestety bo akurat mnie cierpliwością nieobdarzono;/ a i codziennie sprawdzam konto czy coś może przybyło bo jeszcze tak moge sie przekonać czy do końca wygrałam ale niestety ciemność widze ciemność;)pozdrówka
 
Jeśli od ogłoszenia wyroku upłynęły już dwa tygodnie, to należy zadzwonić do sekretariatu sądu i zapytać się, czy ZUS złożył wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku (będzie to jakiś sygnał czy zamierzają składać apelację). Jeśli nie wpłynął, to za tydzień (dwa) można dowiedzieć się, czy wpłynęła apelacja.
Nie trzeba się stresować, sekretariaty udzielają dokładnych informacji o terminach uprawomocnienia się wyroku.
 
o tym nie miałam pojęcia byłam pewna, że jeśli w ciągu tych dwóch tygodni, od wydania wyroku, zus nie złoży żadnych wniosków to wyrok się uprawomacnia i koniec tego przedstawienia. tak właśnie zapamiętałam to co mówiła sędzina. a tu zaskoczenie :roll: dziękuje za te informacje i przynajmniej wiem, że moge wykonać tel. dzieki któremu moge sie czegoś dowiedzieć w swojej sprawie. pozdrawiam
 
Aby skutecznie zaskarżyć apelacją wyrok nie trzeba składać wniosku o pisemne uzasadnienie wyroku. Można to ominąć.
Radzę w poniedziałek zadzwonić do sekretariatu sądu.

Ewentualnej apelacji ZUS nie wygra. :)
 
Zgodnie z poradą dzwoniłam dziś do sądu (dzięki temu chociaż troche wiem na czym stoje, wiec dziekuje, wcześniej myślałam że sąd nie udziela inform. telefonicznie) i dowiedzialam sie, że mimo upływu dwóch tygodni nadal nie ma żadnych informacji w mojej sprawie, co wiecej pani poinformowała mnie, że wyrok uprawomacnia sie po 3tyg co mnie strasznie zaskoczyło:( po upływie tych trzech tyg sąd przesyła akta z uprawomocnionym wyrokiem do zus. więc musze czekać jeszcze nie wiadomo ile czasu wrrr ;/
pozdrawiam :)
 
Myśle ze tydzień wytrzymasz...i powinno być wszystko jasne:))) trzymam kciuki;)
 
Nie dziękuje :) a wytrzymam na pewno, wyjścia nie ma ;) wiesz to będzie więcej niż tydzień, ja wiem, że jestem panikarą, ale sam wiesz jakie to dla nas ważne, a takie przeciąganie się wszystkiego bez żadnych info jest po prostu frustrujące :x za Ciebie też 3mam mocno kciuki i już nie będe pisać na forum, aż do wyjaśnienia bo mnie w końcu stąd wyrzucą, dostane wilczy bilet i tyle :wink: ale będę zaglądać żeby zobaczyć co u Ciebie. pozrdówka :!:
 
Witam! Mam podobną sytuację jak aasiaa25 i Piotr820808. Obecnie jestem na V roku. W zeszłym roku akademickim zdałem wszystkie egzaminy w terminie a 25 lat skończyłem 29.08.2007. Zus nie przedłużył mi renty. A sprawę mam 28.11. Już się boję. Ma ktoś jakąś radę jak przekonać sąd na swoją korzyść? I jeszcze jedno. Gdzie można znaleźć decyzje sądu z podobnych spaw, bo wiem że są jawne. Pozdrawiam
 
Drogi Przemku nic sie nie bój na pewno wyrok bedzie na Twoją korzyść skoro mialeś zaliczone wszystkie egz w terminie nie masz co sie martwić :wink: na mojej rozprawie prawie nie musialam sie odzywać wszystko mówila sędzina tzn mówila wszystko co wie w mojej sprawie i tylko pytala mnie czy wszystko sie zgadza pełnomocnik zus zadał mi tylko jedno pytanie kiedy dostalam ostatnie świadczenie i to koniec po kilku minutkach wezwano na ogłoszenie wyroku i :winko: :wink: tylko wiadomo zus ma prawo sie odwolac ale to juz wyżej przeczytaleś. ja dalej nie mam pieniedzy na swym koncie chociaz wyrok już ponad tydz temu sie uprawomocnił wiec niedługo zgłosze sie do zus niech nie myslą że zapomniałam hihi. oczywiście do poki nie wypłaca mi mojej rencinki dalej bede sie denerwować bo od 3m-cy jestem bez pieniędzy i ciężko strasznie :x nic sie nie denerwuj i spokojnie idź na rozprawę głowa do góry bedzie dobrze :ok: . pozdrawiam
 
Drogi Przemku nic sie nie bój na pewno wyrok bedzie na Twoją korzyść skoro mialeś zaliczone wszystkie egz w terminie nie masz co sie martwić :wink: na mojej rozprawie prawie nie musialam sie odzywać wszystko mówila sędzina tzn mówila wszystko co wie w mojej sprawie i tylko pytala mnie czy wszystko sie zgadza pełnomocnik zus zadał mi tylko jedno pytanie kiedy dostalam ostatnie świadczenie i to koniec po kilku minutkach wezwano na ogłoszenie wyroku i :winko: :wink: tylko wiadomo zus ma prawo sie odwolac ale to juz wyżej przeczytaleś. ja dalej nie mam pieniedzy na swym koncie chociaz wyrok już ponad tydz temu sie uprawomocnił wiec niedługo zgłosze sie do zus niech nie myslą że zapomniałam hihi. oczywiście do poki nie wypłaca mi mojej rencinki dalej bede sie denerwować bo od 3m-cy jestem bez pieniędzy i ciężko strasznie :x nic sie nie denerwuj i spokojnie idź na rozprawę głowa do góry bedzie dobrze :ok: . pozdrawiam
 
Droga Asiu dziękuję za słowa otuchy bo komentarze bywają naprawdę różne. I dopóki nie ułyszę pozytywnego wyroku doputy stale będę o tym myślał. A tak wogóle to z tym odwołaniem zusu to też lipa, no bo jak długo można czekać za kaską. Jak już jesteś wygrana to teraz ciśnij ich tam:). Pozdrawiam Hej!
 
przez pomyłke wysłałam dwa razy tą samą wiadomość :wow: :wink:
Przemku doskonale Cie razumiem i Piotrek na pewno też ponieważ przechodzimy przez to samo jak zawsze najgorsza niepewność, tylko że Piotrek jest bardziej opanowany i cierpliwy bo ja to raczej szaleniec i niecierpliwiec no ale ile można :x a Ty nic sie nie martw bedzie oki moim zdaniem w tej naszej sprawie i na pewno nie tylko w naszej najgorszym wrogiem jest ten czas, kompletnie niepotrzebne przeciąganie tego wszystkiego ale zobaczysz jeszcze bedziemy opijać nasze wygrane tego wszystkim życze :beer: :ok:
 
Wcale nie jestem az taki cierpliwy :o -tym bardziej ze mój budżet juz jest na 0- jakoś udało mi sie zoorganizować pieniądze na szkole, ale w grudniu mam nastepną rate. U mnie narazie Zus sie nie odwołał- ale dopiero 12 listopada wyrok sie uprawomocni. Moze ktos wie ile zus ma czasu aby mi zwrócić zaległe świadczenia rentowne? bo nie powiem krucho troche...i nawet bym ich pogonił- dobrze ze mam spoko znajomych :) więc Asiu wiesz mi ...tarce cierpliwość :x
 
dobrze że istnieje to forum bo jest bardzo ale to bardzo potrzebne :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra