SA Wardega w sądzie...

  • Autor wątku Autor wątku Aleksander 1276
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Art. 160. § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

§ 4. Nie podlega karze za przestępstwo określone w § 1-3 sprawca, który dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo.

§ 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na wniosek pokrzywdzonego.


Kluczowe w tym zapisie jest słowo „bezpośrednie” którego tutaj nie było. Bo to że ktoś może się tego przestraszyć i przez to dostać zawał albo wskoczyć pod samochód to bezpośrednim zagrożeniem nazwać nie można. Idąc tym tropem każda maskotka (przebranie) reklamująca bank / sklep podpada pod ten artykuł że o kolędnikach przebranych za diabła i śmierć nie wpomnę.

Zresztą Polskie sądy z lubością wręcz stosują określenia „osoba z wyższym wykształceniem powinna wiedzieć że …”. Tak samo podchodząc to tematu każda osoba z podstawowym wykształceniem powinna wiedzieć że takie duże pająki nie istnieją i nie mogą fizycznie istnieć (pająki nie oddychają płucotchawinkami – 6 klasa biologia) tak samo jak 2m wiewiórki z logo banku spółdzielczego na brzuchu :/ - o diabłach i aniołach (kolędnikach) nic nie napiszę (...).
 
Bzdura nie warta uwagi.

W przypadku tego pana podstawę miałoby ukaranie go z art. 66 kodeksu wykroczeń, jak również odpowiedzialność cywilna za rozpowszechnianie wizerunku bez uzyskania zgody.
 
jeszcze ew. za niezachowanie należytych środkó nadzoru (smyczy i kagańca) wobec psa
 
Zarzut kompletnie bzdurny. Przy takim zarzucie najpierw trzeba mieć tego człowieka narażonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo - chyba, że ktoś z przestraszonych przez pająka zgłosił się deo prokuratury i przedstawił papiery, z których wynika, że taki stres może się dla niego realnie skończyć zawałem.
 
No tak ale taki pająk nie jest możliwy do istnienia fizycznie ... wiedza na podstawie 6 klasy podstawówki - natomiast np taki diabeł czy śmierć z jasełek czy kolędnicy to dopiero zagrożenie ... no bo diabły istnieją inaczej PL nie dotowała by działu nauki zwanej demonologią na KUL ;)
 
dearon napisał:
taki diabeł czy śmierć z jasełek czy kolędnicy to dopiero zagrożenie ... no bo diabły istnieją inaczej PL nie dotowała by działu nauki zwanej demonologią na KUL ;)
Oby to nie było wsadzenie kija w mrowisko ;)
 
A czy nie było tak, że Wardęga sam przyznał, że ten film jest w całości wyreżyserowany?
 
Mnie głupota Wardęgi przeraża - sorry Winetou. Patrząc na coś takiego wieczorową porą nie zastanawiałabym się co było na lekcji biologi 30 lat temu. Padłabym na zawał jak nic.Albo inszy atak. :mad:
 
to jest właśnie tragedia współczesnego człowieka i naszego systemu edukacji. Uczy się na podobnej zasadzie jak 'pies Pawłowa' reakcji - bez odniesienia, zastanowienia, refleksji - syntezy w całość ...

Świerzynka a na zawał nie padasz za każdym razem jak kolędnicy przebrani za śmierć i diabły pukają do drzwi ?
 
dearon napisał:
to jest właśnie tragedia współczesnego człowieka i naszego systemu edukacji. Uczy się na podobnej zasadzie jak 'pies Pawłowa' reakcji - bez odniesienia, zastanowienia, refleksji - syntezy w całość ...

Świerzynka a na zawał nie padasz za każdym razem jak kolędnicy przebrani za śmierć i diabły pukają do drzwi ?

Proszę mnie obrażać - ja nie działam na zasadzie odruchów Pawłowa. :P Wydaje mi się wielu z was, a przynajmniej ci z filmu zostali bardzo wystraszeni, ale nikt nie chce się do tego przyznać albo tego nie przeżył i nie ma porównania. Łatwo powiedzieć głupi filmik jak się siedzi za klawiaturą. A kolędnicy i inne potworki z haloween to o kant.

Art. 160. § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Czy jeśli człowiek przestraszony cofnie się gwałtownie, zahaczy butem o cokolwiek, upadnie i uderzy głową na skutek czego po paru godzinach, dniach umrze nie został narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo ??
 
Świerzynka napisał:
Czy jeśli człowiek przestraszony cofnie się gwałtownie, zahaczy butem o cokolwiek, upadnie i uderzy głową na skutek czego po paru godzinach, dniach umrze nie został narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo ??
Skończ pisać bo piszesz głupoty. Temat jest bzdurny, a pomysł z art. 160 wprost idiotyczny. Jest to jasne dla każdej ogarniętej osoby, tu nie trzeba mieć nawet wielkiego doświadczenia z prawem karnym. Wystarczy umiejętność czytania ze zrozumieniem i rozsądek.

Temat do zamknięcia.
 
Świerzynka napisał:
...Czy jeśli ...
Wówczas trzeba będzie wykazać związek przyczynowo-skutkowy i dopiero będzie można ewentualnie mówić o winie.

Na razie to temat bardziej na pudelka niż to forum.
 
Co nie oznacza, że mają się tu pojawiać wypowiedzi świadczące o nieznajomości obowiązującego prawa. Chyba, że miała być to taka forma "sarkazmu".
 
Moim zdaniem wszystkich tego typu "żartownisiów" powinni karać bardzo surowo. Za którymś razem ktoś dostanie zawału albo wyciągnie pistolet i zastrzeli dowcipnisia. I wtedy skończą się żarty.
 
Trzeba tutaj zrozumieć obie strony. Z jednej jest to śmieszne, ale z drugiej ktoś naprawdę mógł się przestraszyć.
 
nie powinien straszyć ludzi, kolejnym razem może się skończyć zawałem i da sobie d siana.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra