Sąd Karny nakazał zwrot kwoty w 3 lata, skazany nie spłaca, jak egzekwować?

  • Autor wątku Autor wątku Barry_1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Barry_1

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
24
Witam.
Osoba została skazana na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz nakaz zwrotu pieniędzy w ciągu 3 lat.
Jednakże kompletnie nic przez ponad rok nie uczyniła w tym kierunku.
Zwróciłem się do komornika z prośbą o pomoc i ten powiedział, że muszę wystąpić do Sądu o wydanie wyroku z klauzulą wykonalności, by mógł potem egzekwować należność.
Wystąpiłem więc o to do Sądu, który w odpowiedzi napisał mi tak:
"Sąd nie może wydać wyroku z klauzulą wykonalności, gdyż termin do naprawienia szkud wynosi 3 lata".

Czy wobec tego mam kompletnie związane ręce i nie mogę już nic zrobić przez jeszcze 2 lata??
Co można jeszcze zrobić, by móc jakoś zacząć odzyskiwać pieniądze?
Osoba ta pracuje, nie jest sama i finansowo ma się całkiem dobrze.

Wspomnę jeszcze, że kwota to kilkanaście tysięcy złotych. Co w związku z odsetkami od dnia zapadnięczia wyroku? Są jakieś naliczane, czy przez te 3 lata wynoszą zero%?

Bardzo proszę o radę.
 
Wg mnie do momentu upływu tych 3 lat nic zrobic się nie da. Wymagać tych pieniędzy można dopiero po 3 latach. Chyba , że skazany będzie chciał wczesniej zapłacić dobrowolnie.
 
A może powództwo cywilne?? I oprzeć się na tym wyroku?
Sąd karny z urzędu nakazał skazanemu zwrot tych pieniędzy.
Nie było to powództwo adhezyjne z tego co mi wiadomo.
 
Moim zdaniem res iudicata - sąd już rozstrzygnął co do tego roszczenia.
 
Ja bym miał poważne wątpliwości co do tego czy pokrzywdzony nie ma sposobu by dochodzić szybszej zapłaty. Moim zdaniem należałoby zastanowić się czy środek probacyjny niweczy prawo pokrzywdzonego do naprawienia szkody w szybszym terminie.

De facto taki środek probacyjny Sąd może orzec nawet bez udziału pokrzywdzonego (a w skrajnym wypadku bez jego wiedzy) i wydaje mi się że to by było zbyt daleko idąca interpretacja, że pokrzywdzony nic nie może zrobić.

To jednak tylko opinia ad hoc. Mogę się więc mylić.
Ale nawet gdyby obecny stan prawny był taki, że pokrzywdzony w takiej sytuacji jest zdany tylko na czekanie, to jestem zdania że należałoby to zmienić.
 
Niestety, ale skazany może zapłacic całość nawet w ostatnim dniu wyznaczonego terminu.
 
Zgadzam się że tak jest, jak piszesz MMPM w sensie warunków probacji. Zapłata w ostatnim dniu terminu będzie OK dla Sadu karnego i Sąd ten nie podejmie w takiej sytuacji np. kroków w celu zarządzenia wykonania kary wynikającej z prawa karnego.
Ale daleki jestem od przekonania, że pozew o wcześniejszą zapłatę na gruncie prawa cywilnego na pewno należałoby uznać za niedopuszczalny. Niestety nie mam ostatnio czasu by powertować literaturę w tej kwestii.
 
Poniżej wklejam ciekawe orzeczenie Sądu w omawianej tu kwestii. Zgadzam się jak najbardziej z duchem i kierunkiem tego judykatu. Nie widzę powodu, aby pokrzywdzony czekał na uzyskanie słusznie mu należnego odszkodowania tylko dlatego, że Sąd karny orzekł taki a nie inny środek probacyjny.

Wyrok Sądu Najwyższego z 7 lipca 2000 r. (I PKN 724/99):

Orzeczenie sądu karnego zobowiązujące skazanego do naprawienia w całości lub w części szkody wyrządzonej przestępstwem, które nie nadaje się do egzekucji cywilnej, nie pozbawia pokrzywdzonego możliwości dochodzenia w postępowaniu cywilnym roszczeń odszkodowawczych wynikających z tego przestępstwa.

Fragmenty uzasadnienia:

"Kasacja jest nieuzasadniona, ponieważ wydanie wyroku w sprawie cywilnej, co do kwoty objętej przez sąd karny wyrokiem z dnia 24 lipca 1998 r. zobowiązaniem naprawienia szkody w tej samej wysokości co dochodzona pozwem w terminie dwóch lat od uprawomocnienia się tego orzeczenia, było dopuszczalne, gdyż zastosowany środek karny nie nadawał się do egzekucji w myśl przepisów Kodeksu postępowania karnego (art. 107 KPK) (...)".

"w rozpoznawanej sprawie cywilnej (pracowniczej) należało rozważać treść art. 107 KPK, który stanowi, że sąd karny, który orzekał co do roszczeń majątkowych, za jakie uważa się również orzeczenie nakładające obowiązek naprawienia szkody, jeżeli nadaje się ono do egzekucji w myśl przepisów Kodeksu postępowania cywilnego (art. 107 § 2 KPK), nadaje na żądanie osoby uprawnionej klauzulę wykonalności orzeczeniu podlegającemu wykonaniu w drodze egzekucji (art. 107 § 1 KPK). Trzeba jednak uznać, że sama tylko potencjalna możliwość zobowiązania skazanego przez sąd karny do naprawienia pokrzywdzonemu szkody w całości lub w części nie stanowi przeszkody do wystąpienia przez poszkodowanego o odszkodowanie w procesie cywilnym do chwili zastosowania tego środka oddziaływania karnego, który nadaje się do egzekucji cywilnej. W rozpoznawanej sprawie nie było przeszkód do wystąpienia przez pokrzywdzonego przestępstwem pracodawcę z powództwem cywilnym w zakresie objętym pozwem z dnia 14 kwietnia 1998 r., ponieważ pozwana pracownica została zobowiązana do naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem późniejszym wyrokiem karnym z dnia 24 lipca 1998 r. i w terminie dwóch lat od uprawomocnienia się tego wyroku. To zobowiązanie nie stanowiło orzeczenia o roszczeniach majątkowych w rozumieniu art. 107 § 2 KPK dlatego, że do określonego przez sąd karny terminu naprawienia szkody nie nadawało się do egzekucji cywilnej.
Tylko w sytuacjach, w których - po wszczęciu procesu cywilnego - na skutek prawomocnego zobowiązania przez sąd karny sprawcy przestępstwa do naprawienia szkody pokrzywdzonemu, które nadaje się do egzekucji cywilnej, może wystąpić tzw. następcza negatywna przesłanka procesowa, wymagająca umorzenia postępowania co do kwoty objętej zastosowanym środkiem oddziaływania karnego (art. 355 § 1 in fine KPC). Jakkolwiek bowiem w takich procesach karnych strony nie występują w tych samych (identycznych) rolach procesowych (powoda i pozwanego), ale jako pokrzywdzony i sprawca przestępstwa i nie występuje identyczność przedmiotu oraz podstawy prawnej sporu w takim rozumieniu, że orzeczenie sądu karnego rozstrzyga o roszczeniu cywilnoprawnym opartym na tej samej podstawie faktycznej i prawnej, czyli na określonej cywilnoprawnej normie dochodzonego roszczenia, to z aktualnych reguł procedury karnej wynika, że zobowiązanie przez sąd karny sprawcy szkody wyrządzonej przestępstwem do jej naprawienia jest orzeczeniem co do roszczeń majątkowych, jeżeli nadaje się ono do egzekucji cywilnej (art. 107 § 2 KPK) i stanowi osądzenie roszczeń majątkowych wynikających z przestępstwa w zakresie orzeczonym środkiem karnym.
Należało jednak zwrócić uwagę, że w rozpoznawanej sprawie orzeczenie o obowiązku naprawienia szkody w określonym przez sąd karny terminie odsuwało w czasie (na dwa lata od uprawomocnienia się wyroku karnego z dnia 24 lipca 1998 r.) kompensatę szkody wyrządzonej pracodawcy, przez co w datach orzekania o wytoczonym powództwie przez sądy pracy nie nadawało się do egzekucji w myśl przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, a ponadto nie zawierało rozstrzygnięcia o odsetkach należnych od daty wyrządzenia szkody czynem niedozwolonym pracownika (przestępstwem). Nie było to zatem orzeczenie o roszczeniach majątkowych pokrzywdzonego pracodawcy w rozumieniu art. 107 KPK, przez co nie wystąpiła w sprawie cywilnej niedopuszczalność orzeczenia o roszczeniu w zakresie tej samej szkody wyrządzonej przestępstwem wraz z należnymi ustawowymi odsetkami.
Wyżej podniesione okoliczności prowadzą do wniosku, że orzeczenie sądu karnego zobowiązujące skazanego do naprawienia w całości lub w części szkody wyrządzonej przestępstwem, które nie nadaje się do egzekucji cywilnej, nie stanowi osądzenia sprawy cywilnej i nie pozbawia pokrzywdzonego możliwości dochodzenia w postępowaniu cywilnym jego roszczeń odszkodowawczych wynikających z tego czynu niedozwolonego. Jeżeli natomiast możliwe jest uzyskanie przez pokrzywdzonego tytułu wykonawczego dla orzeczenia co do roszczeń majątkowych, za jakie z woli ustawodawcy uważa się również prawomocne orzeczenie sądu karnego nakładające obowiązek naprawienia szkody (art. 107 § 1 i 2 KPK), to orzekanie w tym zakresie w postępowaniu cywilnym o roszczeniu pokrzywdzonego staje się niedopuszczalne w myśl art. 355 § 1 in fine KPC".
 
Wyrok karny, o ile zawiera rozstrzygnięcie co do obowiązku zapłaty szkody albo innych świadczeń, sam w sobie stanowi tytuł egzekucyjny (pewne wątpliwości budzić tu może podstawa orzeczenie obowiązków tj. to, czy obowiązki te zasądzone zostały tytułem środka karnego, czy probacyjnego). W związku z powyższym należy zwrócić się do sądu o nadanie klauzuli wykonalności i dopiero później zwrócić się do komornika. Nie wiem, czy obowiązek został zakreślony w czasie. Jeśli tak, to jeśli po upływie tego czasu nie nastąpiła zapłata można wystąpić do sądu z wnioskiem o odwieszenie kary pozbawienia wolności.
 
Przeczytaj wątek w całości Hopless Cases, a w szczególności pierwszy wpis.
 
No przecież wszyscy piszą - klauzula o obowiązek zapłaty orzeczony na podstawie art. 72 par. 2 , a więc z terminem - dopiero po upływie tego terminu.

>Nie wiem, czy obowiązek został zakreślony w czasie.

Nie czytasz tego, na co odpowiadasz?
 
Dzięki 'kadi'!!

A co powiecie na to, co ktoś mi podesłał?

"Przeszkody do wytoczenia powództwa nie stanowi natomiast zobowiązanie sadu karnego do naprawienia szkody w przypadku: warunkowego umorzenia postępowania karnego, orzeczenia kary ograniczenia wolności, warunkowego zawieszenia wykonania orzeczonej kary pozbawienia wolności czy tez warunkowego przedterminowego zwolnienia z zakladu karnego. Takie zobowiązanie nie stanowi rozstrzygnięcia o roszczeniu cywilnym i nie stanowi tytułu egzekucyjnego, któremu mogłaby być nadana klauzula wykonalności"

"Kodeks postępowania cywilnego Tom I" wydawnictwo C.H.Beck 2006 redaktor Prof. hab. Kazimierz Piasecki wydanie 4, strona 927.

Czy jeśli Jeśli powództwa adhezyjnego nie było, tylko Sąd Karny nakazał skazanemu z urzędu zwrot pieniędzy, to innymi słowy można w takim przypadku wnosić powództwo cywilne o ich natychmiastowy zwrot??
Wówczas komornik mógłby zacząć działać, mając wyrok z klauzulą wykonalności.

Czy powód będzie musiał wówczas wpłacić jakiś procent kwoty? Ile to jest, może 3%?
 
Moje zdanie znasz (uważam że termin związany z orzeczonym środkiem probacyjnym nie pozbawia Cię prawa do wcześniejszego dochodzenia odszkodowania w procesie cywilnym). Sąd Najwyższy i Prof. Piasecki to fachowcy zdecydowanie ode mnie lepsi i mają najwyraźniej podobne zdanie.

Co zrobi Sąd cywilny w Twojej konkretnej sprawie nikt Ci w 100% nie zagwarantuje.
 
kadi napisał:
Przeczytaj wątek w całości Hopless Cases, a w szczególności pierwszy wpis.

No właśnie nie napisano tam, jaka był podstawa orzeczenie obowiązku. To, że zawieszono wykonanie kary nie przesądza przecież, że obowiązek orzeczono na podstawie art. 72 par. 2. Rzeczywiście jednak wywnioskować można, że chodzi o środek probacyjny.
 
Hopless Cases napisał:
No właśnie nie napisano tam, jaka był podstawa orzeczenie obowiązku. To, że zawieszono wykonanie kary nie przesądza przecież, że obowiązek orzeczono na podstawie art. 72 par. 2. Rzeczywiście jednak wywnioskować można, że chodzi o środek probacyjny.

Mi chodziło o ten fragment pierwszego wpisu:
Zwróciłem się do komornika z prośbą o pomoc i ten powiedział, że muszę wystąpić do Sądu o wydanie wyroku z klauzulą wykonalności, by mógł potem egzekwować należność.
Wystąpiłem więc o to do Sądu, który w odpowiedzi napisał mi tak:
"Sąd nie może wydać wyroku z klauzulą wykonalności, gdyż termin do naprawienia szkud wynosi 3 lata".

Wynika z niego że autor wątku wystąpił już wcześniej o klauzulę wykonalności, które to wystąpienie radziłeś.

A tak na marginesie, Twoje wątpliwości co do charakteru obowiązku naprawienia szkody też raczej wskazują na pobieżne zapoznanie się z wątkiem. Gdyby zobowiązanie do naprawienia szkody miało postać środka karnego to nie miałoby 3-letniego terminu do jego wykonania. Przy środkach karnych Sąd nie określa terminu ich wykonania, gdyż są one wykonalne z datą uprawomocnienia się wyroku. No chyba że zakładasz, że Sąd się pomylił i przy środku karnym dał termin.
 
TAK, obowiązek naprawy szkód orzeczono na podstawie art. 72 par. 2. Tak pisze w wyroku karnym.

Czy to nie jest przeszkodą do wystąpienia z pozwem cywilnym?
 
Argumenty w dyskusji na ten temat masz już powyżej Barry 1.
 
Tak, wiem, tylko namieszał mi tutaj ten art 72, par.1 i nie wiem teraz, czy to dobrze dla mnie, że jest ujęty w wyroku, czy źle, a co za tym idzie, czy mogę ze 100% skutecznością złożyć pozew cywilny, czy też nie?

Jestem laikiem w tych sprawach, więc powiedz mi proszę czy mam szanse na odzyskanie pieniędzy, składając pozew cywilny. Boję się tego trochę, bo to jeszcze dodatkowe duże koszty sądowe, a moja sytuacja finansowa jest ciężka. Nie chcę stracić na darmo kolejnych pieniędzy, tym razem na sąd. Jaki % szans mam wg Was?
 
Art. 72 k.k.wskazuje jasno, że obowiązek naprawienia szkody orzeczono w tej sprawie właśnie w związku z warunkowym zawieszeniem wykonania kary, czyli jako środek probacyjny. Wynika to literalnie z treści art. 72 k.k. i pewnie sam byś to zauważył bez problemu, zerkając w ten przepis.
 
A odpowiesz mi jasno na zadane pytanie? Bo nadal nie wiem, czy ma to jakiś negatywny wpływ na wynik ewentualnego powództwa cywilnego. I co to jest "środek probacyjny"?

Powtórzę. Czy wobec takiego stanu rzeczy, jeśli wystąpię z powództwę cywilnym o zapłatę w oparciu o ten wyrok, nakazujący zwrot kwoty, to Sąd Cywilny wyda wyrok, dzięki któremu będę się mógł wreszcie udać do komornika i ten zacznie ściągać pieniądze?? Czy nie jest to pewne?

Druga rzecz, to od jakiego okresu żądać w pozwie odsetek ustawowych? Od dnia wydania wyroku karnego, czy dnia złożenia pozwu cywilnego?
 
Powrót
Góra