A
arekk12
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2011
- Odpowiedzi
- 8
Witajcie, kiedyś już pisałem na forum o tym, że nie mogę odzyskać należności za wykonane zlecenie, które obejmuje kwotę X zł.
Ponieważ sprawa nadal nie jest wyjaśniona, wysyłałem już wezwanie do zapłaty podpisane przez siebie, potem przedsądowe wezwanie do zapłaty napisane przez prawnika i wciąż nie ma odzewu. Prawnik wobec tego chce sporządzić pozew do sądu o nakaz zapłaty. Zastanawia mnie tylko coś co przeczytałem na jednej ze stron internetowych:
Problem polega na tym, że nie mam zaakceptowanego przez dłużnika rachunku, jedyne dokumenty to Umowa Zlecenie, no i wystawiony przeze mnie rachunek (który jest na inną kwotę niż ta co widnieje w umowie zlecenie, ponieważ uwzględniłem w niej prowizję za sprzedaż usług, ale niestety nie mam podkładki na papierze, że tą prowizję powinienem dostać, to było tylko ustalone ustnie), no i pisma które im wysłałem, ale nie mam nigdzie ich podpisów. Czy wobec tego mogę się bez problemu udać do sądu i ubiegać o ten nakaz?
Ponieważ sprawa nadal nie jest wyjaśniona, wysyłałem już wezwanie do zapłaty podpisane przez siebie, potem przedsądowe wezwanie do zapłaty napisane przez prawnika i wciąż nie ma odzewu. Prawnik wobec tego chce sporządzić pozew do sądu o nakaz zapłaty. Zastanawia mnie tylko coś co przeczytałem na jednej ze stron internetowych:
Wymogi formalne dające podstawę do wydania nakazu zapłaty są określone w art. 485 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem okoliczności uzasadniając roszczenie muszą być potwierdzone dokumentem urzędowym, zaakceptowanym przez dłużnika rachunkiem, wezwaniem dłużnika do zapłaty i pisemnym oświadczeniem dłużnika o uznaniu długu oraz zaakceptowanym przez dłużnika wezwaniem do zapłaty, zwróconym przez bank i nie zapłaconym z powodu braku środków na rachunku bankowym.
Problem polega na tym, że nie mam zaakceptowanego przez dłużnika rachunku, jedyne dokumenty to Umowa Zlecenie, no i wystawiony przeze mnie rachunek (który jest na inną kwotę niż ta co widnieje w umowie zlecenie, ponieważ uwzględniłem w niej prowizję za sprzedaż usług, ale niestety nie mam podkładki na papierze, że tą prowizję powinienem dostać, to było tylko ustalone ustnie), no i pisma które im wysłałem, ale nie mam nigdzie ich podpisów. Czy wobec tego mogę się bez problemu udać do sądu i ubiegać o ten nakaz?