M
masterbajt
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2012
- Odpowiedzi
- 10
Witam, mam problem z firmą windykacyjną widniejącą w tytule. Pozwólcie, że najpierw opiszę swoją sytuację.
Moja Żona, około 2,5 roku temu otrzymała wezwanie do zapłaty 300zł na rzecz kary wynikającej z tytułu niezwróconych "tytułów" na rzecz Biblioteki Publicznej w Dzielnicy Ochota m. st. Warszawy plus zwrócenie książek.
Postanowiliśmy rozwiązać sprawę tak szybko jak tylko się da, aby uniknąć naliczania odsetek. Postanowiliśmy wpłacić należną kwotę na rzecz długu, a także zamówiliśmy trzy tytuły książek przedstawione przez Bibliotekę z serwisu aukcyjnego allegro.pl po czym przesłaliśmy je na adres Biblioteki. Przez cały czas byliśmy w kontakcie telefonicznym z Biblioteką.
Po przesłani książek na podany w piśmie adres zapomnieliśmy o sprawie myśląc, że jest to już za nami.
W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy pismo, jeszcze na "panieński" adres mojej żony. Pismo od firmy SAF Windykacja S.A. dotyczyło danych tytułów. Mimo tego, iż minęło ponad 2,5 roku od czasu kiedy w zupełności wypełniliśmy wymagania Biblioteki! Jak to jest możliwe, że taka sytuacja ma w ogóle miejsce?!
Na dzień dzisiejszy naliczono nam opłatę w wysokości 549,50zł co stanowi opłatę tytułem kary za przetrzymanie. Skąd ta kwota w ogóle się wzięła?!
W piśmie widnieje, iż sprawa prowadzona jest od 31.10.2011r, a więc od zeszłego roku!!! Dlaczego wcześniej nie otrzymaliśmy żadnego pisma w tej sprawie?! Ja osobiście patrzę na to w jeden jedyny sposób - dla mnie to rozbój w biały dzień!
Jeśli ktokolwiek jest w stanie pomóc nam co powinniśmy zrobić w tej sytuacji to bardzo proszę o odpowiedź!
Czy takie instytucje jak Poczta Polska S.A. lub Multika Dom Kredytowy QS Sp. z o.o. mają obowiązek przechowywania potwierdzeń kopii wpłaty lub nadania?
Moja Żona, około 2,5 roku temu otrzymała wezwanie do zapłaty 300zł na rzecz kary wynikającej z tytułu niezwróconych "tytułów" na rzecz Biblioteki Publicznej w Dzielnicy Ochota m. st. Warszawy plus zwrócenie książek.
Postanowiliśmy rozwiązać sprawę tak szybko jak tylko się da, aby uniknąć naliczania odsetek. Postanowiliśmy wpłacić należną kwotę na rzecz długu, a także zamówiliśmy trzy tytuły książek przedstawione przez Bibliotekę z serwisu aukcyjnego allegro.pl po czym przesłaliśmy je na adres Biblioteki. Przez cały czas byliśmy w kontakcie telefonicznym z Biblioteką.
Po przesłani książek na podany w piśmie adres zapomnieliśmy o sprawie myśląc, że jest to już za nami.
W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy pismo, jeszcze na "panieński" adres mojej żony. Pismo od firmy SAF Windykacja S.A. dotyczyło danych tytułów. Mimo tego, iż minęło ponad 2,5 roku od czasu kiedy w zupełności wypełniliśmy wymagania Biblioteki! Jak to jest możliwe, że taka sytuacja ma w ogóle miejsce?!
Na dzień dzisiejszy naliczono nam opłatę w wysokości 549,50zł co stanowi opłatę tytułem kary za przetrzymanie. Skąd ta kwota w ogóle się wzięła?!
W piśmie widnieje, iż sprawa prowadzona jest od 31.10.2011r, a więc od zeszłego roku!!! Dlaczego wcześniej nie otrzymaliśmy żadnego pisma w tej sprawie?! Ja osobiście patrzę na to w jeden jedyny sposób - dla mnie to rozbój w biały dzień!
Jeśli ktokolwiek jest w stanie pomóc nam co powinniśmy zrobić w tej sytuacji to bardzo proszę o odpowiedź!
Czy takie instytucje jak Poczta Polska S.A. lub Multika Dom Kredytowy QS Sp. z o.o. mają obowiązek przechowywania potwierdzeń kopii wpłaty lub nadania?