Samobójstwo w ZK z winy niedopilnowania, czy należy się jakieś odszkodowanie?

  • Autor wątku Autor wątku Gośś
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Sprawa dla reportera
Samobójstwo w areszcie? 21.01.2010 - Telewizja Polska SA

Reportaż pozbawiony etyki dziennikarskiej, gdzie ekspertami od więziennictwa są osoby będące byłymi recydywistami z poprzedniego ustroju prawnego, dzieci ze swoimi snami czy Janusz Dzięcioł ;-)
Po takich programach zastanawimy się jak to możliwe że więźniowie mają paski u spodni, sznurówki w butach, zapalniczki czy kable przy telewizorach. Taki program wzbudza w społeczeństwie nienawiść do określonej służby a osob w niej pracujących przedstawia w świetle morderców i pało-bijców. Cały reportaż jest kpiną i materiałem nastawionym na sensacje, którego nawet 33 % nie można brać na poważnie. Jednak niestety pozostawia ślad w psychice niczym odczucia po obejrzeniu "Piły". Sam miałem mieszane uczucia po obejrzeniu tego reportażu, więc Ty napewno uwierzysz w wiarygodność tego materiału.
Cóż, wolność słowa :-(
 
anthony napisał:
Sam miałem mieszane uczucia po obejrzeniu tego reportażu, więc Ty napewno uwierzysz w wiarygodność tego materiału.
Cóż, wolność słowa :-(

Skąd ta pewność? przecież nawet mnie nie znasz, więc nie wypowiadaj się na ten temat, bo tego nie wiesz.. To, że ten reportaż jest szokujący to jedno, a to czy w to wszystko wierzymy to drugie.
telewizji i prasie przecież nie można ufać w 100 % .
 
w każdej plotce połowa to jest prawda a na AS zrobią wszystko żeby się przyznał do winy i to już nie jest plotka a to że się nie powiesił to też sekcja zwłok udowodniła ja tu nie oskarżam SW bo mnie tam nie było i nie wiem ale fakt jest faktem i trudno sie tu spierac tyle się mówi jak to maja dobrze osadzeni jaką pomoc mają tylko jak coś się stanie to wtedy jest zamieszanie i podaje sie do publicznej wiadomości tylko jeszcze raz zadaję pytanie gdzie ci psychologowie w ZK:mad:
 
w 100% zgadzam sie z anthony'm, ten odcinek "sprawy" to typowa nagonka na SW i policje, nawet smierc osadzonego schodzi na dalszy plan, jak wyciagaja jakis wypadek jakiegos komendanta, co ma piernik do wiatraka?
p.s.: jakby zabrac os. sznurowki, paski etc. to zaraz zrobiliby program, ze sie ich wszystkiego pozbawia
a psychologowie sa, ale ludzie na wolnosci z depresji wychodza nawet miesiacami, jak znalezc czas zeby choc z kazdym os. pogadac, jesli w zk ktory znam na jednego psychologa przypada 300-400 os.?
 
Powrót
Góra