Samochód-komornik i współwłaściciel

  • Autor wątku Autor wątku AADDii
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Moje zdanie w tym temacie, w kwestii "alimenciarzy" nie jest istotne.
Każdy z nich wie, co robi a czego nie robi, jeśli takiemu dobrze i żyje zgodnie ze swoim sumieniem, śpi spokojnie i nie ma wyrzutów to jego sprawa - mi nic do tego, komornik egzekwuje, ocenę pozostawia się dla siebie.
 
darkadiusz napisał:
Szkoda, że nie dokończyłeś ostatniego zdania, że "alimenciarz to w 95%".. KTO?
Ja oczywiście nie mam pojęcia co miał na myśli mój przedmówca, ale można się zastanowić do jakiej kategorii można zaliczyć kogoś, kto nie łoży na utrzymanie osoby sobie najbliższej, ale jest zainteresowany wynajmowaniem samochodu na dłuższy termin? ;)
Nie oceniajmy jednak zbyt pochopnie, bo pozory mogą mylić, a winnym takiego, a nie innego, stanu rzeczy zapewne jest ktoś zupełnie inny... ;)
 
Brawo, ta odpowiedź jest miażdżąca:) Moja teoria, miała wskazać pewne nieścisłości w terminie "władać". :) Wiadomym jest, że żaden dłużnik nie wynajmie "long term", bo nie ma na to pieniędzy, a przede wszystkim, nie ma takiej potrzeby:)
 
Witam,
mam podobną sprawę, tylko w moim przypadku nie jestem dłużnikiem, tylko współwłaścicielem zajętego pojazdu i krewnym dłużnika. Czy w związku z tym mam prawo się takim pojazdem (zaplombowanym) poruszać? I co w przypadku gdyby komornik postanowił sprzedać samochód?

P.S. w mojej sprawie nie toczy się żadne postępowanie i sąd nie nakazał mi spłaty długów krewnego
 
Ad.1 Jeżeli pojazd został oddany Panu lub dłużnikowi pod dozór, to oczywiście możecie z niego normalnie korzystać.
Ad.2 Jeżeli komornik postanowi sprzedać pojazd, to go sprzeda i tyle. Pytanie czy Pan coś robi aby wyłączyć spod zajęcia swój udział?
 
Witam,podepnę się pod temat,mam problem z komornikiem.Ale to już moje zmartwienie.
Problem jest w tym że jestem współwłaścicielem pojazdu nie należącego do mnie,nie jestem w jego władaniu,jestem udziałowcem w 10% z uwagi na składkę ubezpieczeniową,pojazd należy do kolegi,nie chcę go narażać na kłopoty,czy w tej sytuacji jeśli na dniach pozbawi mnie współwłaścicielstwa może komornik go odholować ?
 
A możesz przybliżyć co chcecie pokombinować? Bo konsekwencje mogą być niemiłe.
 
ok w takim razie .dluznik ma firme budowlana i mega dlugi. Idzie do firmy wynajmujacej sprzet budowalny wynajac na jakis okres ten sprzet,w czasie gdy maszyny budowlane stoja na posesj dluznika przychodzi komornik i je zajmuje poniewaz maja najwyzsza wartosc i latwo bedzie mozna je sprzedacaz racji tego co tu piszscie nie musi sprawdzac do kogo naleza te maszyny,wystrczy ze bede we wladaniu dluznika to moze jest zajac a pozniej sprzedac. Dluznik w tym czasie przebywa w szpitalu.Po wyjsciu ze szpitala okazuje sie ze wynajetego przez niego sprzetu nie ma. Zglasza sprawe na policje ,policja dowiaduje sie ze sprzet zostal sprzedany na licytacji przez komornika. Dluznik ma splacony dlug cudzym mieniem przez blad komornika a wlasciciel sprzetu ktory nie jest dluznikiem traci swoje maszyny.na wniesienie sprzeciwu od zajecia cudzej rzeczy wlasciciel ma miesiac ,a jezeli sprzet zostanie wynajety na kilka miesiecy to nie bedzie nawet w stanie dowiedziec sie ze jego sprzet zajal komornik a po tym terminie nie ma juz szans na wstrzymanie egezekucji.
Kto wiec w takim przypadku ponosi konsekwencje bledu? bogu ducha winny wlasciciel firmy ktora wynajmuje sprzet budowlany?
 
Ostatnia edycja:
Ale jakiego błędu? To dłużnik ma obowiązek wskazać ew. innego właściciela zajętych ruchomości. Jeżeli tego nie dopełni, to na nim spoczywa odpowiedzialność.
 
a umiesz czytac ze zrozumieniem? pisalem ze w czasie przyjscia komornika dluznika nie ma ,przebywa w szpitalu lub na odwyku czy gdziekolwiek indziej wiec jak niby mialby wskazac komornikowi kto jest wlascicielem?

poza tym jak dobrze wieszz komornik nawet poinformowany ze rzecz nie nalezy do dluznika,majacy przed soba umowe kupna sprzedazy fakture czy dowod rejestracyjny i tak moze dana rzecz zajac poniewaaz wlasnie o to ten temat sie rozchohdzi ze ich to nawet nie intresuje ze nie jest wlasnoscia dluznika wystarczy ze jest we wladaniu i komornk wtedy dziala zgodnie z prawem. Komornik nawet ma gdzies informowanie wlascieciela ze zajal jego sprzet bo po co skoro z odzyskania dlugu ma kase,pewnie nawet nie ma takiego obowizku tylko sam wlasciciel musi sie o to martwic a skad ma wiedziec jezeli np sprzet wypozyczyl na 2 miesiace.Zyje w przekonaniu ze sprzet stoi bezpiecznie u tego co wypozyczyl.wlasciciel sprzetu ma 30 dni na odwlolanie,jak sie nie odwola to koniec ,sprzet idzie na licytacje splaty cudzych dlugow .Wtedy nawet ubiezpieczenie od kradziezy nie dziala bo to nie byla kradziez.

komornik nie ponosi konsekwencji bo dzialal zgodnie z prawem,dluznik nie mial jak poinformowac komornika ze to nie jego bo go nie bylo wiec tez zadna jego wina a wlasciciel traci swoja wlasnosc przez glupie zapisy w prawie.

przeciez jak ja bym mial wypozczyalnie jakiegos sprzetu i taki gosc by mi zlictowal powiedzmy maszyne budowlana warta milion zlotych to bym go chyba golymi rekoma zatlukl.


Kto wtedy za to odpowiada? i jak to w ogole rozwiazac
 
Ostatnia edycja:
Umiem czytać ze zrozumieniem. Od dość dawna. Pan natomiast nie ma pojęcia o materii, o której prawi. Sugeruję więc aby zaczął Pan od zapoznania się z regulacjami prawnymi dotyczącymi egzekucji z ruchomości. Gdy Pan już to zrobi, to możemy wrócić do tej rozmowy.
 
Powrót
Góra