Samochód z przebitymi numerami VIN

  • Autor wątku Autor wątku kacper1985
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam!!
Na dzień dzisiejszy sprawa wygląda tak:
Obiecano mi zwrot pojazdu końcem czerwca, lub początkiem lipca... cisza, głusza...
Zadzwoniłem na komisariat i dowiedziałem się, że funkcjonariusz prowadzący jest na urlopie do końca lipca, a sprawa jest rozwojowa ponieważ wykryto nowe wątki w sprawie- ujawniono nowe przestępstwa. Zapytałem czy są w stanie określić ile mam jeszcze czekać na wydanie samochodu, ale nie dostałem żadnej odpowiedzi. "Decyzja o wydaniu samochodu leży tylko w kompetencjach sądu", a że sprawy nie ma utknąłem w martwym punkcie.
Ostatecznie wygląda to tak, że złodzieje, bądź kupiec korzystali z samochodu 4 miesiące, a na parkingu policyjnym stoi ten samochód juz 6 miesięcy. Szara, polska rzeczywistość.
Czy jest sposób, ażeby ten samochód trafił do mnie wcześniej? Jakieś wnioski, prośby pisać, czy co robić?
Pozdrawiam
Marcin
 
Dodam tylko, że ten samochód niszczeje. Stoi na kołach bez powietrza z wyładowanym akumulatorem na powietrzu... niedługo tam zgnije.
 
Witam wracam na forum z nowymi wieściami.Mianowicie odzyskałem już auto jednak tylko samochód i kluczki bez dowodu rejestracyjnego,pani prokurator powiedziała mi ze policja ma 3 miesiące na rozwikłanie sprawy a tu mija już 4 miesiąc i nadal nic.Wiem ze samochód nie jest kradziony po prostu w 2004 roku osoba która posiadała go mila wypadek domniemam ze sprowadziła sobie drugie auto i przespawała numery na te z tego rozbitego. Moje pytanie brzmi czy mogę napisać pismo z prośbą o przyspieszenie sprawy motywując tym iż samochód naprawdę jest mi bardzo potrzebny do celów zarobkowych pracuje prawie 30 km od domu i nie mam czym dojeżdżać,tylko do kogo takie podanie napisać??? do policji??? czy do prokuratury???

proszę o rade,p_a_r_a_g_r_a_f i magnatex również niech piszą
 
Przede wszystkim wyjaśnijy sobie jedną podstawową kwestię: śledztwo trwa tyle ile jest to niezbędne dla wyjaśnienia sprawy i zebrania kompletnego materiału dowodowego. Twierdzenie że "policja ma 3 miesiące na rzwikłanie sprawy" jest delikatnie mówiąc śmieszne. Owszem - śledztwo powinno zostać zakończone w ciągu 3 miesięcy, ale jeżeli jakieś czynności z jakiś przyczyn nie zostały zakończone, to okres ten zostaje na mocy stosownego postanowienia przedłużone. Analogicznie - jeżeli postępowanie mozna zakończyć np w miesiąc to nie trzeba czekać jeszcze dwóch kolejnych.

Wracając do meritum sprawy - przed napisaniem jakiegokolwiek wniosku, prośby etc, radziłbym się udać do prowadzącego sprawę policjanta i z nim porozmawiać. Na 100% policjant też jest zainteresowany zakończeniem sprawy, i nie będzie jej trzymał dłużej niż to jest potrzebne. Jeżeli jednak policjant oczekuje np na wyniki ekspertyzy, lub pomocy prawnej wyknywanej gdzieś w kraju, to z całą pewnością jakakolwiek prośba czy wniosek o przyspieszenie postępowania nic tu nie pomoże, gdyż są to czynności na które prowadzący nie ma wpływu.

a tak z ciekawości spytam - samochód został oddany na przechowanie, czy w ogóle zwrócony bez żadnych warunków?

PS. Uprzejmie dziękuję za pozwolenie mi zabrania głosu w tym temacie.

MAW - moja propozycja jest taka: zwróć się do Prokuratury nadzorującej postępowanie przygotowawcze w sprawie, i poproś o zwrot zabezpieczonego samochodu (chociażby oddanie Ci pojazdu na przechowanie). Tłumaczenie że policjant prowadzacy postępowanie jest na urlopie, nie ma tu nic do rzeczy - są inni którzy go zastępują, lub też jest jego przełożony który też może dokonać stosownych czynności.
 
Ostatnia edycja:
Ja również dziękuję za zachętę do pisania w temacie, jednak moja wiedza się skończyła, pewnie dlatego, że nie jest to wykroczenie. Szczerze współczuję trudnej sytuacji i życzę szybkiego powrotu do normalności.
 
A wiec magnatex samochód został mi oddamy tylko na przechowanie po podpisaniu orzeczeń ze nie dokonam w nim żadnych przeróbek itp. Czyli porostu tyle że mogę sobie na niego popatrzeć,chociaż szczerze powiem że lepsze to niż nic,przynajmniej u mnie stoi pod dachem. A dlaczego pytałeś o to?? Ma to jakieś znaczenie??Lepiej czy gorzej dla mnie??
 
Witam

2,5 miesiąca temu zakupiłem samochód na fakturę z komisu.
Przed wczoraj byłem na przeglądzie i diagnosta stwierdził że była ingerencja w numery nadwozia i silnika, wystawił kwit na 14 dni. I teraz moje pytanie jest:

czy mogę zgłaszać się do komisu w którym kupiłem auto o zwrot zapłaconej kwoty i o zwrot pieniędzy włożony w naprawy przez ten okres, jako że auto jest nie wiadomo jakie, być może kradzione

czy zgłaszać sprawę na policje ?

Czy istnieje jakakolwiek forma i moźliwość odzyskania pieniędzy od komisu który sprzedał mi trefne auto?czy komis ma w obowiązku spradzać auta które sprzedaje?dodam iż auto było prawdopodobnie kupione przez komis a nie "dane w komis" do sprzedaży, czy mogę występować na drogę cywilną lub karną w celu odzyskania moich pieniędzy ?

Pzdr.
 
Witam!!!
Moja sprawa przedstawiona na początku tematu ze tak powiem w połowie została zakończona,tz. sprawa została umorzona,wyrok jest już prawomocny!
Wiem też że na 100% Wydział Komunikacji nie pozwoli na poruszanie się tym autem na starym dowodzie osobistym,będę musiał założyć sprawę do sądu o pozwolenie nadania nowych numerów VIN!
Moje pytanie: od kogo zależy szybkość zakończenia sprawy ,i co zrobić żeby sprawa ta zakończyła się jak najszybciej w 100% do końca,bardzo proszę o porady co mam teraz zrobić??? Dodam tylko że samochód jest już w moim posiadaniu (oddany na przechowanie)

Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi !!!
 
kacper1985 napisał:
Moja sprawa przedstawiona na początku tematu ze tak powiem w połowie została zakończona,tz. sprawa została umorzona,wyrok jest już prawomocny!
Z tego co pamiętam, to sprawa nie została skierowana do Sądu, a więc nie zapadł wyrok tylko Prokurator wydał / zatwierdził stosowne postanowienie. Ale to tylko uwaga techniczna.
Wiem też że na 100% Wydział Komunikacji nie pozwoli na poruszanie się tym autem na starym dowodzie osobistym,będę musiał założyć sprawę do sądu o pozwolenie nadania nowych numerów VIN!
Moje pytanie: od kogo zależy szybkość zakończenia sprawy ,i co zrobić żeby sprawa ta zakończyła się jak najszybciej w 100% do końca,bardzo proszę o porady co mam teraz zrobić??? Dodam tylko że samochód jest już w moim posiadaniu (oddany na przechowanie)

Wraz z wydaniem postanowienia o umorzeniu dochodzenia / śledztwa organ prowadzący postępowanie powinien wydać postanowienie w przedmiocie dowodów rzeczowych, w którym wskaże jaki ma być dalszy los dowodów rzeczowych.

Jednocześnie wraz z prawomocnym postanowieniem o umorzeniu postępowania sugerowałbym udać się do miejscowego Wydziału Komunikacji, i tam ustalić dalszy tok postępowania, gdyż mimo tego że mamy w Polsce jedno prawo to jego interpretacja jest różna w różnych regionach kraju.
Prawdopodobnie, po uprawomocnieniu się postanowienia w przedmiocie dowodów rzeczowych, trzeba będzie uzyskać z akt postępowania kserokopię ekspertyzy mechanoskopijnej, a następnie zgłosić się z samochodem do diagnosty w celu odczytania numeru VIN, i wystawienia stosownego zaświadczenia w celu przedłożenia go w Wydziale Komunikacji, wraz ze wspomnianą eksperyzą.
Zaznaczam jednak - jest to tylko hipotetyczne rozwiązanie, gdyż miejscowy Wydział Komunikacji może mieć inny pomysł na rozwiązanie tego problemu.
 
Ok dziękuje bardzo za pomoc dziś powinienem jeszcze coś więcej wiedzieć !!!

pozdrawiam!!!
 
Witam ponownie !!!
Dostałem już końcowe postanowienie z Prokuratury w którym jest napisane miedzy innymi że zwalniają mnie z obowiązku nie zbywania auta i że mogę już dokonywać przeróbek według własnych potrzeb.
Lecz kiedy poszedłem do Wydziału Komunikacji pani kierownik powiedziała ze muszę złożyć wniosek do sądu o nadanie prawa własności pojazdu,a rozpatrzenie takiego wniosku może potrwać do 3lat zaznaczam że tak mi powiedziała pani kierownik Wydziału Komunikacji.
Teraz to już nic nie rozumiem Prokuratura pisze że zwalnia mnie z zakazu zbywania i ingerencji,a w Wydziale Komunikacji pani kierownik mówi że będę musiał złożyć wniosek o nadanie prawa własności.
Wytłumaczyłem jej że auto nie jest kradzione a postępowanie zakończone(wyrok prawomocny) z powodu nie znalezienia winnej osoby -tak mam napisane w postanowieniu z Prokuratury wtedy pani kierownik dodała że tak naprawdę to jeszcze nawet nie zaglądała do akt chociaż ma je już dwa dni.
Co mam robić gdzie się udać ,czy złożyć jakieś podanie???
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.
P.S. wielkie podziękowania dla magnatex'a który systematycznie udziela się w moim temacie pozdrawiam!!!
 
Powrót
Góra