samotna matka a ubezpieczenie zdrowotne

  • Autor wątku Autor wątku zoska111
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zoska111

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2010
Odpowiedzi
20
niedawno wrocilam z angli z dzieckiem , dziecko urodzilo sie w angli i jest obywatelem polskim, jestem samotna matka, ojciec dziecka jest w angli i nie jestesmy malzenstwem, w polsce zostaje na stale, problem polega na tym ze nie mam ubezpieczenia zdrowotnego, w urzedzie pracy nie moga mnie zarejstrowac bo nie jestem gotowa do podjecia pracy bo dziecko ma 14 miesiecy i musze sie nim opiekowac a zlobkow panstwowych nie ma na prywatny mnie nie stac, a do przedszkola przyjmuja od 3 lat, w opiece spolecznej nie nalezy mi sie nic bo bo mam za duze dochody, dzwonilam do narodowego funduszu zdrowia i dziecko podobno ma ubezpieczenie ale ja nie, gdzie moge wyrobic ksiazeczke zdrowia dla dziecka i gdzie moge ja sie ubezpieczyc?
na prywatne ubezpieczenie mnie nie stac
 
zoska111 napisał:
w urzedzie pracy nie moga mnie zarejstrowac bo nie jestem gotowa do podjecia pracy bo dziecko ma 14 miesiecy i musze sie nim opiekowac a zlobkow panstwowych nie ma na prywatny mnie nie stac,
gdzie moge wyrobic ksiazeczke zdrowia dla dziecka
gdzie moge ja sie ubezpieczyc?

- oczywiście, że możesz się zarejestrować w UP - pójdziesz do pracy, to będziesz miała na żłobek
- książeczki zdrowia zlikwidowano - pytaj w NFZ o dokument poświadczający ubezpieczenie dziecka
- możesz przystąpić do dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego (płatnego) podpisując umowę z NFZem
 
megane wiesz co
moje zarobki beda wynosic tysiac zlotych jak dobrze pojdzie, mieszkam na wsi prawie 30 kilometrow od miasta gdzie dostalabym prace, nie mam samochodu a z autobusem sie nie wyrobie z pracy i po odbior dziecka, a po za tym pani powiedzial ze prace bede musiala przyjac jaka mi zaproponuja kierowniczka, wiec zmianowa odpada, bylam pytac o zlobek kosztuje 700 zlotych nie stac mnie na to, a panstwowych zlobkow juz nie ma, a co do prywatnego ubezpieczenia to kosztuje 400 zlkotych w nfz dzwonilam tam, wiec to co piszesz to zadna pomoc, chodze od urzedu do urzedu i prosze o rady pomoc i nikt nic nie moze zrobic
 
Ale jakiej rady Pani oczekuje - nie ma w Polsce darmowego ubezpieczenia zdrowotnego. Jeżeli państwo decyduje się opłacać składkę za osobę, to w określonych warunkach, z których żadnego Pani nie spełnia. Pozostaje więc naprawdę tylko wersja z ubezpieczeniem dobrowolnym - za 233,32 zł miesięcznie.
 
wiec nie ma zadnej pomocy dla samotnej matki??????
przeciez mnie naprawde nie stac na zaplacenie tego mam 14 miesieczne dziecko nie dam rady tego zaplacic co miesiac !!!!!
nie istnieje jakas instysucja pomagajaca??? nie chce piniazkow tylko ubezpieczenia
 
tatus nas zostawil i wyjechal za granice
nie bylismy malzenstwem
ale mi nie chodzi o piniazki nie szukam piniedzy tylko potrzebuje ubezpieczenia zdrowotnego,ale kazy mowi ze mi sie nie nalezy nigdzie a to przeciez bezsensu
 
Bo opieka zdrowotna nie jest darmowa. Jeżeli nie chcesz się dobrowolnie ubezpieczyć, to możesz chodzić prywatnie. Będziesz tylko za wizytę płacić..
 
a to przeciez bezsensu
Bez sensu byłoby gdyby każdy kto nie spełnia warunków, korzystał bezpłatnie z opieki lekarskiej i z dofinansowania do leków.
 
nie mowie o kazdym tylko o przypadkach nie moge isc do pracy bo mam dziecko 14 miesieczne na zlobek nie zarobie a po za tym nie mialabym jak dowozic dziecka do niego bo jest oddalony o prawie 30 kilometrow, wiec urzad pracy odpada, opieka tez bo dla nich te smieszne piniadze ktore dostaje sa zaduzymi dochodami, wiec co mam zrobic powiesic sie, nie ma pomocy dla samotnych matek?

chodzi mi tylko o pomoc
 
nie chcesz pracować wymawiając się dzieckiem
i chcesz dostać za darmo coś, za co zdecydowana większość płaci i to wcale nie mało

skoro nie możesz pracować na etacie ze względu na dziecko, to może pomyśl o własnej działalności (z dofinansowaniem z PUP) albo o telepracy?
a może nadajesz się na rolniczkę i ubezpieczenie w KRUS?

A w ogóle to nie rozumiem tego wstrętu do pracy.
Zarobisz minimum 1000 (wynagrodzenie minimalne), a żłobek kosztuje 700 - jesteś do przodu 300, masz ubezpieczenie zdrowotne oraz emerytalne. No ale niektórym wygodniej żyć na koszt państwa.
 
Na podstawie art 13 ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych dzieci do 18 roku życia maja prawo do świadczeń niezależnie od posiadanego ubezpieczenia.
Jeżeli mamy do czynienia z dzieckiem, którego opiekunowie nie posiadają tytułu ubezpieczenia zdrowotnego to takie dzieci zgłaszane są do ubezpieczenia przez ośrodek pomocy społecznej, który opłaca za nie składkę ubezpieczeniową. Obowiązek taki powstaje z dniem uznania przez ośrodek pomocy społecznej konieczności i zasadności objęcia ubezpieczeniem, poprzedzony zaś jest określonymi procedurami, w tym również wywiadem środowiskowym. Opisany obowiązek może wygasnąć w dwóch przypadkach:
- w chwili rozpoczęcia przez dziecko nauki w szkole, która przejmuje obowiązek ubezpieczenia swojego ucznia,
- w momencie uznania na podstawie wywiadu środowiskowego, że warunki materialne opiekunów prawnych lub faktycznych dziecka są na tyle dobre, że możliwe jest dobrowolne przystąpienie do ubezpieczenia zdrowotnego.
 
megane napisał:
nie chcesz pracować wymawiając się dzieckiem
i chcesz dostać za darmo coś, za co zdecydowana większość płaci i to wcale nie mało

skoro nie możesz pracować na etacie ze względu na dziecko, to może pomyśl o własnej działalności (z dofinansowaniem z PUP) albo o telepracy?
a może nadajesz się na rolniczkę i ubezpieczenie w KRUS?

A w ogóle to nie rozumiem tego wstrętu do pracy.
Zarobisz minimum 1000 (wynagrodzenie minimalne), a żłobek kosztuje 700 - jesteś do przodu 300, masz ubezpieczenie zdrowotne oraz emerytalne. No ale niektórym wygodniej żyć na koszt państwa.



Nic tylko zwolnić się z pracy i płakać, że się ma dziecko i wszystko się należy - zasiłek niech dadzą z mopsu, były niech da alimenty, niech jeszcze ubezpieczą dziecko, a UP najlepiej da pieniądze, bo to wina dziecka, że matka pracować nie może. UM niech da mieszkanie, bo gdzieś dziecko mieszkać musi..

Ale zanim dziecko się spłodziło nikt nie pomyślał, że żłobek daleko, że opiekunka droga, a facet na ojca się nie nadaje.

XXI wiek..
 
Droga pani, moja sąsiadka ma taką sytuację. Urząd Pracy bez łaski zarejestrował ją jako bezrobotną i akurat wcale sie nie interesują szukaniem dla niej pracy. Mało tego, gdy mają jakieś oferty, to mówią jej, że nie dostanie żadnej, bo ma roczne dziecko. Niech pani idzie do prawnika i zapyta, na jakiej podstawie Urząd Pracy odmówił pani rejestracji. Nie mogą pani powiedziec, że na takiej podstawie, że ma pani za małe dziecko! Bo pani może teoretycznie przecież normalnie chciec pracowac, czyli szuka pani pracy.
 
Aisza - kobiety mające małe dzieci nawet pracują.. Tylko ona pracować nie chce (bo jej się nie opłaca.. ). Zarejestrować oczywiście może - tylko musi się stawiać w UP i być gotowa, chętna do podjęcia pracy.
 
Po przeczytaniu tych kilku postów,nie mogłam się powstrzymać, by tego nie skomentować.Dla chcącego.... Jeśli przepisy jasno określają kto i w jakich przypadkach może skorzystać z bezpłatnej opieki lekarskiej,i doskonale Pani o tym wie, to jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest zarejestrować się w UP lub podjecie pracy.
Przecież jeżeli nie stać Pani na żłobek, lub też nie może Pani z niego skorzystać z uwagi na odległość,jakimś sensownym wyjściem z tej sytuacji byłoby może, poszukanie na czas, gdy jest Pani w pracy, opiekunki do dziecka.
 
Ostatnia edycja:
tak po tych komentarzach stracilam nadzieje na zyczliwosc ludzka i zrozumienie

po pierwsze nie mam nikogo, jestem sama
po 2 nie chce piniazkow od nikogo ani mieszkania tylko pomocy z ubezpieczeniem, chodze od urzedu pracy do opieki i jasno mi powiedzieli ze oni mi nie pomoga, a w urzedzie ze mnie nie zarejstruja, przeciez nie pislabym jesli by mnie zarejstrowali,
a co do tej osoby co powiedziala ze trzeba pomyslec zanim dziecko sie zrobi to powinna sie zastanowic nad slowami zeby jej cos takiego nie spotkalo bo pracowalam przed ciaza i w ciazy przez 6 miesiecy az do momentu kiedy ciaza zrobila sie zagrozona i musialam odejsc z pracy bo moglam stracic dziecko wiec moze najpierw zastanow sie co mowisz jesli nie znasz sytuacji danego czlowieka

ja tylko pytam czy moglabym dostac jakas pomoc zwiazana z ubezpieczenim a nie piniazki czy mieszkanie i nie potrzebuje wysluchiwac ze nie chce pracowac, bo pracowalam ciezko i to bardzo,

ale widze ze chyba nie powinnam pisac na forum bo pelno tu zarozumialych osob osadzajacych ludzi a nie pomagajacych
 
najprosciej jest kogos osadzic nie znajac go i jego sytuacji !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
otrzymała Pani informację nt. obowiązujących przepisów, a że nie są zgodne z Pani oczekiwaniami ...
 
Powrót
Góra