samowola budowlana a urzad

  • Autor wątku Autor wątku stach12
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
stach12 napisał:
Moze bede musial zaczac studiowac prawo administracyjne ale jestem tylko czlowiekiem o przecietnych zdolnosciach

Proszę podejść do tematu, że postępowanie administracyjne przypomina pewnego rodzaju grę. Aby ja wygrać, trzeba respektować zasady tej gry.

Użyje ty analogii, że grając w chińczyka, nie można od razu postawić pionka na mecie, nawet kiedy po temu byłyby przesłanki, tylko trzeba skrupulatnie przejść całą trasę.

Zatem proponuję lekturę KPA, jakąś książę na temat postępowania, korzystanie z bazy orzeczeń NSA, gdzie zawarte są wykładnie prawa
 
Tak dostalismy wtedy jakiesc papiery w sprawie przebudowy. ale warunki tam poddane zakladaja zgodnosc warunkami technicznymi jakie powinny byc zachowane...
Niestety moja dluzsza nieobecnosc doprowadziala do tego stanu rzeczy.

Myslalem ze bedzie latwiej atu im dalej wlas tym wiecej drzew

to jest link do decyzji om warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2d6416695e54c99d.html

Mam pytanie innego rodzaju tez z tym tematem zwiazane. Mianowice znalazlem pismo z 2000 Gmina powolujac sie na art 145§2Kc chciala zbyc te droge i chciala zeby wyznaczono droge konieczna do tej dzialki przez dzialke sasiednia. obie dzialki nalezaly do tego samego wlasciciela z tym ze ta sasiednia miala jeszcze dastep do innej drogi. ale jeszcze sie to uprawomocnilo tesciow przepisala te dzialke na zone. I sprawa ucichla. Czytajac ten § nie bardzo rozumiem czy gmina miala racje. Jako ze tam siedza te same osoby podejrzewam ze beda nadal probowaly to ucznic. Po prostu na pewne uklady nie ma mocnych
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
stach12 napisał:
Tak dostalismy wtedy jakiesc papiery w sprawie przebudowy

Proponuję, aby pan pytając o sprawę cytował z urzędowego pisma fragment dotyczący danego postępowania. Zwykle w piśmie z urzędu jest zdanie i potem odwołanie do podstawy prawnej i właśnie o tę podstawę prawną najbardziej chodzi
 
mam jeszcze jedno pytanie.
czy sa jakies przepisy okreslajace umieszczenia na scianach budynku klimatyzatorow.U sasiada ich jest chyba z 6 duzych i robia taki halas a sa umieszczone 10 metrow od naszej sypialni i moze niecale 3m od granicy. Szukalem jakis przepisow ale nic nie znalazlem.

Nasuwa sie przy tym jeszcze jedno pytanie czy wlasciciel dzialki sasiedniej (droga)- gmina- musi mnie informowac a tym samym wystepowac o pozwolenie budowlane?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Ja za dużo nie wiem, ale mam trochę zbliżone problemy. Te klimatyzatory to podpadają pod sanepid po części (mierzy poziom hałasu), są na to normy, po części pod ochronę środowiska (hałas to zanieczyszczanie środowiska), ale najbardziej to już bod Kodeks Cywilny i przepisy o naruszeniach różnych. Teraz nie pamiętam, ale w pracy mam dużo materiałów na ten temat, bo sam już niedługo będę z hałasem walczył na śmierć i życie w sądzie cywilnym. Jeżeli jest Pan zainteresowany mogę podesłać na maila.
 
bylbym wdzieczny bo to nie tylko problem halasu ale takze cieplego powietrza dzialajacego na rosliny a juz najbardziej sasiada na ktorego jak mniema nie ma mocnych.
 
Napisalem do PINB o ewentualne wznowienie postepowania o pozwolenie budowlane jako ze bylem pominiety.
Pytanie
Czy dla lepszego efektu sasiedzi tej dzialki maja zrobic to samo?
Czy efekt bedzie wiekszy ?
Czy jest szansa na pozew zbiorowy czy lepiej kazdy indywidualnie.

Jak wyglada sprawa dolow na nieczystosci tzw szamb
czy na na nie tez czeba miec zezwolenie?

i jeszcze jedno pytanie czy ja musze sie zgodzic na wejscie sasiada na moja dzialke kiedy dojdzie do rozbiorki szopki bo kiedy ja budowal nie potrzebowal wejscia na moja posesje.
dzieki za odpowiedz
 
stach12 napisał:
Czy dla lepszego efektu sasiedzi tej dzialki maja zrobic to samo?
Czy efekt bedzie wiekszy ?

To nie jest pozew zbiorowy, bo to nie sprawa cywilna.
Jeśli sąsiedzi maja podstawy, to mogą wnioski złożyć.
Prawdopodobnie będzie to jedna sprawa z udziałem kilku stron.

stach12 napisał:
bo kiedy ja budowal nie potrzebowal wejscia na moja posesje.dzieki za odpowiedz

potrzebował, tylko pewnie pan o tym nie wiedział
 
jestem wlasnie po rozmowach z sasiadami. Z nas 4 , ktorych ten oproblem dotyczy, 3 jest za wszczeciem postepowania 1 umywa od tego rece.
Nasunelo sie przy tych rozmowach czy gmina jako nasz sasiad musi takze wystepowac do nas z wnioskiem informacja o wszczeciu robot na swoim anaszym sasiednim (droga) terenie cos w rodzaju pozwolenia na budowe. Czy musi zmienic sposob uzytkowania tego terenu - powstala tam czesc nadziemna zbiornika p.poz parking chodnik. Czy wystepujac ajestesmy zdecydowani zostawic gmine narazie na boku.
dzieki za odpowiedz.
 
stach12 napisał:
jestem wlasnie po rozmowach z sasiadami. Z nas 4 , ktorych ten oproblem dotyczy, 3 jest za wszczeciem postepowania 1 umywa od tego rece.

nie ma znaczenia i tak każdy będzie stroną w tym postępowaniu
jednak, jeśli któryś z sąsiadów "dowiedział się" teraz, to dla niego od tego dnia biegnie termin na złożenie wniosku o wznowienie postępowania

stach12 napisał:
Nasunelo sie przy tych rozmowach czy gmina jako nasz sasiad musi takze wystepowac do nas

Proponuje napisać takie pismo z pytaniem do gminy, aby też uzasadnili prawnie odpowiedz.
Jeśli nic nie odpiszą w ciągu miesiąca, to zażalenie na bezczynność i dalej standardowo...
 
a czy sa jakies terminy dla wznowienia postepowania
 
jeszcze jedno
o co konkretnie do gminy wystepowac
czy gmina potzrebuje pozwolenia budowlanego
nie wiem jakto sformulowac, niby to glupie ale nie chcialbym byc wysmianym albo popelnic jakiegos bledu
przepraszam za moja nieudolnosc ale jestem prostym czlowiekiem a kto pyta podobno nie bladzi
dzieki

W związku z zabudowaniem drogi na działce 296 w Rożniatowie i na podstawie Art. 145 §1 pkt. 4 oraz Art. 145 §1 pkt. 8 Kodeksu Postępowania Administracyjnego i mający interes prawny, jestem właścicielem sąsiedniej działki 299 zwracamy się o wznowienie postępowania zabudowy działki 296.W okresie od 01.01.1999 do dziś byłem pomijani w wydawaniu zezwoleń budowę (parking ściana) na teren tej działki 296 zmiany zagospodarowania tej dzialki.


Czy moze to byc tak sformuowane?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Te poradniki są świetne.
Powinno się zadekretować aby były dostępne w każdym urzędzie.
 
nie na ta dzialke bedaca gminna droga nie bylo do tej pory zadnej decyzji poza okazaniem granic i ogledzinami komisji do spraw mienia gminy. wnioski z tej komisji dostalismy a z okazania granic do tej pory nic poza durnymi wypowiedziami w gazecie. ale nic urzedowego.

Dzisiaj dostalem uchwale rady Miejskiej w odrzucajaca moja skarge na dzialalnosc burmistrza chodzi tu o ta dzierzawe czsci drogi i nie wiem co z tym zrobic.
Bo przy referowaniu na sesji pani ta informowala radnych o 0,75 m2 a tu pisza o 1,25 nie wiem z ktorej strony dobrac im sie do dupy bo nie lubie klik.Moge to wkleic na forum ja to cos da
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
w jednym z postów wyżej grzeba wkleił bardzo użyteczne poradniki i w tym dotyczącym postępowania administracyjnego są omówione tryby postępowania, kiedy się jest stroną i kiedy nie jest. tam ma pan rzeczowo opisane co robić i jak.
 
voyteg napisał:
Tak, a czy kiedykolwiek doręczono panu tę decyzje?

To ważne pytanie ale aby na nie odp. trzeba wiedzieć po czym poznać decyzję administracyjną.
Niestety, wbrew pozorom decyzja adm. nie musi być zatyt. DECYZJA.
Trzeba być tu niezwykle czujnym bo organy nie tylko przez niechlujstwo ale czasem z perfidnym wyrachowaniem przesyłają niby niewinne pisemka, które w istocie są decyzjami lub postanowieniami administracyjnymi.

Jeśli zignorujemy pozornie nieważne pisemko to miną nam terminy i zostaną do wzruszenia takiej zamaskowanej decyzji tylko tryby nadzwyczajne a tam o wiele wiele trudniej.

W bazie orzeczeń NSA jest stary wyrok z 1981 r., na który powołują się w innych orzeczeniach aż 317 razy (stan na dziś).
Jedne z ostatnich wyroków, w których przypomniano to stare orzeczenie to:

II GSK 1379/10 - Wyrok NSA z 2010-12-02

por. też wyrok WSA w Łodzi z 23 lipca 2010 r., II SAB/Łd 19/10, w którym sąd orzekł m.in.:
W stanie faktycznym sprawy, organ pismem z dnia 19 maja 2010 roku powiadomił skarżącego, że jego wniosek o udostępnienie informacji nie może zostać uwzględniony. Pismo to, zawiera wskazanie organu, który jest jego autorem, określa adresata, zawiera rozstrzygnięcie (czyli odmowę uwzględnienia wniosku), datę i podpis osoby sporządzającej to pismo. W ocenie składu orzekającego pismo to stanowi zatem "ułomną decyzję administracyjną". Zgodnie bowiem z treścią wyroku NSA z dnia 20 lipca 1981 roku, sygn. akt: SA 1163/81 (publ. OSP 1982/9/169), pisma zawierające rozstrzygnięcia w sprawie załatwianej w drodze decyzji są decyzjami, pomimo nieposiadania w pełni formy przewidzianej w art. 107 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, jeśli tylko zawierają minimum elementów niezbędnych dla zakwalifikowania ich jako decyzji. Do takich elementów należy zaliczyć:
oznaczenie organu administracji wydającego akt,
wskazanie adresata aktu,
rozstrzygnięcie o istocie sprawy oraz
podpis osoby reprezentującej organ administracji.

Analizując treść wskazanego pisma w kontekście zacytowanego orzeczenia, które skład orzekający w niniejszej sprawie podziela, należy stwierdzić, że pismo organu datowane na dzień 19 maja 2010 roku stanowi rozstrzygnięcie w sprawie wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Konsekwencją powyższego jest uznanie, że postępowanie w sprawie zostało zakończone przez organ.

Por. także wyrok WSA w Poznaniu z 28 kwietnia 2010*r., II SA/Po 722/09, w którym sąd orzekł m.in.:
Aktualny pozostaje pogląd zawarty w tezie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 lipca 1981 r. (sygn. akt SA 1163/81, OSPiKA 1982, Nr9-10, poz. 169), zgodnie z którym w przypadku naruszeń formy prawnej jako minimum elementów traktuje się cztery składniki, tzn. określenie autora, adresata, rozstrzygnięcie, podpis osoby reprezentującej organ (por. A.Wróbel, Kpa. Komentarz, Zakamycze, Warszawa 2005, s. 643).
 
Powrót
Góra