M
Maestro87
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2021
- Odpowiedzi
- 1
Mój pierwszy post więc witam wszystkich.
Opisze sytuację a potem zadam nurtujące mnie pytania.
Jestem nauczycielem WF, w czwartek rano dyrektor poinformowal, ze dostal z miejscowego sanepidu informacje o pozytywnym tescie jednego z uczniów (wykonany 3 grudnia) mialem wtedy z nim lekcję i dyrektor poinformowal, ze podal do sanepidu wszystkich nauczycieli co mieli kontakt i ze sanepid sie ze mna skontaktuje zeby zweryfikowac czy jestes zaszczepiony/ozdrowiencem. Lekcje w tym dniu prowadzilem normalnie, o godz. 14:50 dostalem informacje na librusie (szkolnym dzienniku), że "dyrektor przekazuje informacje od sanepidu ze mam kwarantanne do 13 grudnia". To tyle do dziś zadnej innej informacji ze strony sanepidu (zadnego telefonu ani sms, jedynie informacja na IKP ze mam kwarantanne, bez zadnego konkretnego podpisu osoby).
Zadzwonilem dzis do sanepidu z ŻĄDANIEM PRZESŁANIA DECYZJI ADMINISTRACYJNEJ zgodnej z art. 107 KPA zeby wiedziec co, jak i kiedy zeby miec mozliwosc ewentualnego odwolania sie i konkretnie z podpisem z imienia, nazwiska to tę decyzję wydał. Pani w sanepidzie jak zdarta płyta powtarzała ze nie wydają pisemnie takiej informacji i tylko wiadomosc jest na IPK, IPK. Że nastąpiła nowelizacja ustawy i nie muszą (faktycznie nastapiła i nie muszą? A tam nie ma tych wszystkich szczegolow tylko lakoniczne Pan X X numer pesel XDFD od X do X na kwarantannie.
MOJE PYTANIE:
1. Wiem, że dyrektor musi podać sanepidowi dane, ale CZY TYLKO WTEDY KIEDY SANEPID PRZESLE DO DYREKCJI PISMO Z WSZCZĘCIEM POSTEPOWANIA EPIDEMIOLOGICZNEGO? Z tego co wiem to ten sanepid tak nie robi, tylko dzwoni i prosi o dane nauczycieli co mieli kontakt z uczniem. Czy to legalne?
2. Ja wiem, że mogę zostac poinformowany ustnie o kwarantannie (nie ma czasu na przesyłanie pisma) ale skoro ŻĄDAŁEM decyzji na piśmie, bądź mailowo z podpisem elektronicznym ,to chyba mam prawo do wglądu do takiego aktu? Bo powinien on się fizycznie znajdować z bazie sanepidu, skoro takiej decyzji nie ma, to moze i kwarantanna jest nielegalna?
3. Czy Sanepid nie dzoniąc i nie pytajac czy jestem ozdrowiencem (nie jestem) czy jestem zaszczepiony (nie jestem) nie dziala zbyt pochopnie, ja wiem ze maja swoj system informacyjny, ale czy tak mozna?
Z góry dziękuję za rozwianie moich wątpliwości.
Opisze sytuację a potem zadam nurtujące mnie pytania.
Jestem nauczycielem WF, w czwartek rano dyrektor poinformowal, ze dostal z miejscowego sanepidu informacje o pozytywnym tescie jednego z uczniów (wykonany 3 grudnia) mialem wtedy z nim lekcję i dyrektor poinformowal, ze podal do sanepidu wszystkich nauczycieli co mieli kontakt i ze sanepid sie ze mna skontaktuje zeby zweryfikowac czy jestes zaszczepiony/ozdrowiencem. Lekcje w tym dniu prowadzilem normalnie, o godz. 14:50 dostalem informacje na librusie (szkolnym dzienniku), że "dyrektor przekazuje informacje od sanepidu ze mam kwarantanne do 13 grudnia". To tyle do dziś zadnej innej informacji ze strony sanepidu (zadnego telefonu ani sms, jedynie informacja na IKP ze mam kwarantanne, bez zadnego konkretnego podpisu osoby).
Zadzwonilem dzis do sanepidu z ŻĄDANIEM PRZESŁANIA DECYZJI ADMINISTRACYJNEJ zgodnej z art. 107 KPA zeby wiedziec co, jak i kiedy zeby miec mozliwosc ewentualnego odwolania sie i konkretnie z podpisem z imienia, nazwiska to tę decyzję wydał. Pani w sanepidzie jak zdarta płyta powtarzała ze nie wydają pisemnie takiej informacji i tylko wiadomosc jest na IPK, IPK. Że nastąpiła nowelizacja ustawy i nie muszą (faktycznie nastapiła i nie muszą? A tam nie ma tych wszystkich szczegolow tylko lakoniczne Pan X X numer pesel XDFD od X do X na kwarantannie.
MOJE PYTANIE:
1. Wiem, że dyrektor musi podać sanepidowi dane, ale CZY TYLKO WTEDY KIEDY SANEPID PRZESLE DO DYREKCJI PISMO Z WSZCZĘCIEM POSTEPOWANIA EPIDEMIOLOGICZNEGO? Z tego co wiem to ten sanepid tak nie robi, tylko dzwoni i prosi o dane nauczycieli co mieli kontakt z uczniem. Czy to legalne?
2. Ja wiem, że mogę zostac poinformowany ustnie o kwarantannie (nie ma czasu na przesyłanie pisma) ale skoro ŻĄDAŁEM decyzji na piśmie, bądź mailowo z podpisem elektronicznym ,to chyba mam prawo do wglądu do takiego aktu? Bo powinien on się fizycznie znajdować z bazie sanepidu, skoro takiej decyzji nie ma, to moze i kwarantanna jest nielegalna?
3. Czy Sanepid nie dzoniąc i nie pytajac czy jestem ozdrowiencem (nie jestem) czy jestem zaszczepiony (nie jestem) nie dziala zbyt pochopnie, ja wiem ze maja swoj system informacyjny, ale czy tak mozna?
Z góry dziękuję za rozwianie moich wątpliwości.