santander consumer bank

  • Autor wątku Autor wątku moppek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

moppek

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2011
Odpowiedzi
1
witam. Nie wplacilem jednej raty w banku santander i przyslali mi upomnienie oraz dzwonili ze jezeli nie zostanie do dzis wplacona to znjdzid sie w dziale windykacji i sciagna caly dlug. Moje pytanie jest: pojakim czasie bank moze sciagnac caly dlug? Czy jesli nie wplacilem terminowo jednej raty moze to zrobic?

Z gory dziekuje za pomoc.
 
loco1 napisał:
Wszystko masz w umowie.

To akurat reguluje "prawo", a postanowienia umowne mogą być jedynie korzystne.

Więc odpowiedź, to:

niespłacenie co najmniej dwóch rat (miesięcznych) jest podstawą do wypowiedzenia umowy (oczywiście o ile to kredyt konsumencki - nie jesteś przedsiębiorcą).

Natomiast taka rozmowa, jak powyżej, to typowy przejaw złej praktyki debilnych tele winykatorów, którzy za takie zachowania powinni odpowiadać łącznie z ich pracodawcą.
 
To akurat reguluje "prawo",
I informacja o tym znajduje się w każdej umowie kredytowej.

Więc odpowiedź, to:

niespłacenie co najmniej dwóch rat (miesięcznych) jest podstawą do wypowiedzenia umowy (oczywiście o ile to kredyt konsumencki - nie jesteś przedsiębiorcą).
Dokończ jeszcze odpowiedź i napisz, co w sytuacji kredytu niekonsumenckiego. Czyżby w podpisanej umowie tego nie było?
Natomiast taka rozmowa, jak powyżej, to typowy przejaw złej praktyki debilnych tele winykatorów, którzy za takie zachowania powinni odpowiadać łącznie z ich pracodawcą.
Oj, rafałku, powinieneś chyba oszczedzać umysł w weekendowe noce.
 
loco1 napisał:
I informacja o tym znajduje się w każdej umowie kredytowej.


Oj, rafałku, powinieneś chyba oszczedzać umysł w weekendowe noce.

1. widać masz, loczku, problem z tym, że nie każda umowa musi być zgodna z treścią przepisów prawa; umowa nie tworzy "prawa", może regulować kwestie w nim nieuregulowane (wide kredyt niekonsumencki);

2. pozostawię to bez komentarza;

Co do santander consumer, spotkałem się z ciekawą wykłądnią wielu przepisów przez ich pracowników wspólnie z "prawnikami", więc nie zdziwię się, że i w umowach z konsumentami mają podobnie głupowate zapisy;
 
Jedyny problem jaki mam, polega na tym, że z uwagi na naszą znajomość poza tym forum, nie mam na razie ochoty wdawać się w dalsze nieuprzejme polemiki. Ale to tylko na razie. :-)
 
Sprecyzuj więc o co Ci chodziło, bo mi trudno zrozumieć.

Czy o Twoją "nieprecyzyjną odpowiedź", czy słuszne zarzuty w stosunku do nieuczciwego telewindykatora?
 
Każdy na forum ma prawo do udzielania takich odpowiedzi, jakie uzna za stosowne - pod warunkiem, że nikogo one nie wprowadzają w błąd. Jeśli uważasz, że cudzą wypowiedź należy rozszerzyć - i masz na to ochotę - to zrób to, ale nie czyń komuś zarzutu z faktu, że udzielona prawidłowa odpowiedź jest Twoim zdaniem zbyt mało 'szeroka'.
Jeśli moja odpowiedź była nieprecyzyjna, to pragnę zauważyć, że w takim samym stopniu, jak i Twoja.
Uważam również, że inwektywy rzucane pod adresem - jak to napisałeś - telewindykatorów, są zupełnie bezpodstawne, albowiem nie znasz ani stanu faktycznego związanego z zawartą z bankiem umową ani dokładnej treści przebytej rozmowy.
Mam wrażenie, że sam sobie stawiasz chyba trochę wyższą poprzeczkę odnośnie słownictwa, które Tobie przystoi, a niektóre teksty na forum należy traktować jako napisane pod wpływem chwilowego impulsu.
 
Jeśli chodzi Ci o telewindykatorów, mam bardzo wiele "stanów faktycznych", w których straszą: pozbawieniem środków do życia, zajęciem konta członków dalszej rodziny, pozwaniem babci, cioci, wujka, informowaniem zakładu pracy, przy tym wypowiedzenie umowy, to "pikuś". Oczywiście nie dotyczy to tylko scb, ale również wielu innych.

Skąd mam?! Właśnie stąd, że realnie pomagam ludziom z forum. Za każdym razem, kiedy słyszę takie opowieści, to wierzę ludziom, Ty też powinieneś zacząć od tego typu praktyki, wówczas będziesz miał prawo komentować moje "zarzuty".
 
Za każdym razem, kiedy słyszę takie opowieści, to wierzę ludziom,
Wiara ma się nijak do prawdy. Używanie stereotypów i uogólnień to chyba jedna z najgorszych przywar człowieka, podobnie jak postrzeganie świata przez pryzmat statystyki. A internet bywa czasami bardzo mało anonimowym medium.
Wymieniliśmy poglądy i niech tak zostanie.
 
loco1 napisał:
A internet bywa czasami bardzo mało anonimowym medium.

Ja nie mam z tym problemów. Widać, jednak "znasz mnie", ale tylko przelotnie.

Poglądy, które wypisuje, są moimi w realu i taki sam w realu jest stosunek do ludzi i ich błędów.

Jeśli spotkam się z "rzetelnym" tele wymuszaczem, to wówczas uznam, że moja opinia o nich jest tylko uogólnieniem.
 
witam mam problem odnośnie kredytu i rat za laptopa w w/w banku. Chodzi o to że laptop wzięłam na raty w 2010r a kredyt w 2011 łąznie dług wynosi koło 1500zł. Był u mnie przedstawiciel banku rozmawiałam z nim i tłumaczyłam że straciłam pracę, mam tylko "kuronówkę" i córkę którą muszę utrzymać. Zaczął mi grozić zajęciem przez bank laptopa i wejściem na konto bankowe komornika.
O telefonach nie wspomne bo to jest żenada takst typu " -no to zobaczymy".... Dopiero po ponownej analizie umów z bankiem zauważyłam że miałam podwyższone kredyty około 500zł ubezpieczeniem na wypadek utraty pracy. Co mogę zrobić aby rozłożyli mi dług na raty o dłuższym terminie spłaty i dlaczego nie wzięto pod uwagę tego że straciłam prace mówiąc o tym przez tel jak i przedstawicielowi banku. Z góry dziękuję za pomoc
 
Trzeba ustalić z kim było zawarte ubezpieczenie i ew. dołączyć dokumenty ubezpieczycielowi z żądaniem wywiązania się z umowy.

Na raty to już było rozłożone i pani ich nie spłaciła, proszę się nie łudzić, że bez wpłaty znacznej kwoty ktoś będzie chciał podpisywać kolejną ugodę.

Jednak, czy nie można sprzedać laptopa, aby spłacić kredyty?? Czy jest on niezbędny do życia??
 
drogi Rafale. z tego co wiem to jest takie coś jak kredyt konsolidacyjny, po drugie SCB sprzedaje swoje ubezpieczenia.

Co do spryedazz laptopa.... kupujc 2lata temu kosytowa ponad 1500zł, teraz używany może z 500. A komputer tak jest mi niezbędny w codziennym życiu, chociaż po to żeby czytać takie odpowiedzi jak Twoja.
dzięki :D
 
Zastaw się, a postaw się. Wspaniała maksyma.

Merytorycznie. Proszę dowiedzieć się o ogólnych warunkach ubezpieczenia i z tym działać.
 
ja też mam problemy otóż nigdy nie brałam żadnego kredytu z banku żadnej pozyczki i wczoraj dostałam taką wiadomość ma meila

Szanowni Państwo,
EOS KSI Polska Sp. z o.o. zwraca się z prośbą o kontakt w celu omówienia aktualnego statusu Umowy zawartej z Santander Consumer Bank S.A..
Mając na względzie dobro każdego Klienta proponujemy indywidualne rozpatrzenie Państwa sprawy. W związku z powyższym czekamy na kontakt w terminie do 2 dni od daty otrzymania niniejszej wiadomości.

Agnieszka Kostyra
Kierownik Operacyjny
e-mail: procedury_przedsadowe@eos-ksi.pl
telefon: 223185653
 
dostałam w sumie 4 meile pierwsze dwa wczoraj o 4:00 i o 7:11 a dziś dwa o 7:07 i 7:30


telefonów nie odebrali jak dzwoniłam
 
Więc należy napisać, że ja "janina27" nie zawierałam żadnej umowy z bankiem.

Jeśli wezwania się powtórzą potraktuję je, o ile nie przedstawicie dowodów, jako próbę wyłudzenia świadczenia, o czym zawiadomię właściwe organa ścigania.
 
napisałam meila do nich wczoraj ,że maja napisać z kim dokładnie zawierali umowe na jakie dane i o jaką umowę chodzi ale cisza nikt mi nie odpisuje
 
Powrót
Góra