N
niunia166
Witam Proszę o pomoc.... Niedawno siedziałam z moim chłopakiem w samochodzie i się całowaliśmy itp.... po pewnym czasie przyjechała policja i nas wylegitymowała. Samochód był zaparkowany na terenie prywantym (nie państwowym) - teren nieogrodzony. Po wylegitymowaniu mojego chłopaka policjanci poprosili mnie do samochodu, gdyż nie miałam dowodu osobitego przy sobie. Podaczas dość ciekawej rozmowy z policja w radiowozie, sugerowali mi cytuję: \"..załatwienie sprawy dzięki jakiejś imprezie z wódką..\". Wiem, że za seks i tym podobne w aucie przysługuje mandat, ale czy np jeżeli nam go nie wystawili na miejscu, to czy wiążą się z tym jakieś konsekwencje? Czy ci policjanci mogą mi w jakiś sposób zaszkodzić i czy mogę w takim przypadku zgłosić na policję zaistniałą sytuację - to mi wygląda na molestowanie. Proszę o pomoc bo nie wiem co mam robić, jestem pełnoletnia i mój chłopak też,. Dodam ze zaraz po tym jak mnie policja wypuściła z radiowozu to bardzo szybko odjechali - tak jakby bali się reakcji mojego chłopaka. Proszę o pomoc, czy jeśli ci policjanci będą mnie prześladować, to czy mogą prawnie odpowiadać za molestowanie?