Pani Dorota wyjaśnię Pani kilka kwestii, lecz nie jako prawnik, a jako nauczyciel, który drugi raz w życiu "przechodzi" przez proces likwidacji szkoły. Przy czym, jak za pierwszym razem nie wszystko było zgodne z prawem ( w wyniku czego szkoła nadal istnieje), tak tym razem wszystko odbywa się wg. procedur.
Jeśli chodzi o ustawę i informacje przekazaną rodzicom, odnośnie likwidacji szkoły to:
uchwała o której Pani pisze podejrzewam, że jest uchwałą intencyjną (o której w poście wyżej pisałam). Ma ona datę poźniejszą aniżeli data poinformowania rodziców o decyzji zamknięcia szkoły - co jest zupełnie normalne. Dlaczego? Komisja Oświatowa Pani gminy poddała propozycję likwidacji szkoły, opierając się na "pewnych" tabelkach. Te tabelki dotyczą kosztów utrzymania szkoły. Im szkoła mniejsza, tym więcej "kosztuje" jeden uczeń. Często jest tak, że subwencja, którą otrzymuje gmina nie zaspakaja potrzeb, a zatem gmina dokłada ze swoich pieniędzy, aby taką szkołę utrzymać. O zamiarze likwidacji placówki zostali poinformowani nauczyciele uczący w szkole oraz rodzice. Na sesji styczniowej gminy, która miała najwidoczniej miejsce dnia 23 stycznia, została podjęta uchwała intencyjna, która pozwala na kontynuowanie zamierzeń organu prowadzącego. Stąd też wynika rozbieżność dat
Kolejna kwestia - wójt może obiecywać dowóz dzieci do szkoły oraz zajęcia świetlicowe (w szczególności jeśli takowe mają miejsce w placówce, gdzie miałyby uczeszczać dzieci od września). Oczywiście to rodzice podejmą decyzję, gdzie ich dzieci rozpoczną nowy rok szkolny - czy będzie to szkoła wskazana przez wójta, czy zupełnie inna).
Ilość dzieci w klasie - wójt opiera się na danych statystycznych...jeśli na terenie gminy jest 20 dzieci zameldowanych, to swoje przypuszczenia opiera właśnie na tym...nie oznacza to oczywiście, że tyle dzieci będzie w klasie...część dzieci może bowiem obowiązek szkolny "wypełniać" gdzie indziej...mogą się również pojawić dzieci z poza obwodu tej szkoły.
Jeśli chodzi o budynek szkoły, to należy on do "majątku" gminy - i to oni decydują co z nim zrobią...czy np. sprzedadzą, czy też zorganizują w nim coś, co będzie służyło mieszkańcom danej wsi.
Na koniec dodam jeszcze, że to, czy szkoła zostanie zamknięta, czy nie zależy teraz od decyzji kuratora. Jeśli nie pozwoli on na jej likwidację, to szkoła nadal będzie istniała. Dzisiaj przeczytałam jednak, że od następnego roku, aby zamknąć szkołę nie będzie potrzebna zgoda kuratora...decyzję taką będą podejmowały same organy prowadzące.
Jeśli chodzi o jakiekolwiek kroki prawne, to należy poczekać na wypowiedzi prawników.
Pozdrawiam