S
sigm
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2006
- Odpowiedzi
- 70
- Autor Autor
- #41
To nie zależy od "widzimisię" sądu, ale jest ustalane w procesie, znaczy ze musisz przedstawić argumenty i później bronić w trybie odwoławczym, a to razem licząc ponad rok dłużej, a wystarczy, że organ administracyjny udowodni, że się stara załatwić sprawę choć w minimalnym zakresie.......
Taki jest obecnie stan prawny, i żeby to zmienić, musisz być jako ten pieniacz sądowy, no bo to kilka lat użerania się zwłaszcza, że celem Twoim nie jest dokuczenie urzędnikom, ale załatwienie indywidualnej sprawy innej, niż rozwiązanie problemu przewlekłości w Rzeczpospolitej......
Art. 37 kpa. jest też problematyczny, jeśli organ naczelny i brak nadrzędnego, bo nie ma się do kogo odwołać.
Są źle zredagowane przepisy i potrzebna jest tutaj inicjatywa ustawodawcy, bo w obecnym stanie prawnym bezczynność-przewlekłość jest nadal dokuczliwym problemem.
Jedyna rada to taka: pilnować terminów i jak przekroczony minimalnie, to zażalenie na bezczynność i nie czekasz licząc, ze coś się tu ruszy, ale natychmiast skarga do sądu, i nie czekać, bo jak czekasz, znaczy zgadzasz się z argumentami organu i chcesz, żeby tak było, taka zasada.
Taki jest obecnie stan prawny, i żeby to zmienić, musisz być jako ten pieniacz sądowy, no bo to kilka lat użerania się zwłaszcza, że celem Twoim nie jest dokuczenie urzędnikom, ale załatwienie indywidualnej sprawy innej, niż rozwiązanie problemu przewlekłości w Rzeczpospolitej......
Art. 37 kpa. jest też problematyczny, jeśli organ naczelny i brak nadrzędnego, bo nie ma się do kogo odwołać.
Są źle zredagowane przepisy i potrzebna jest tutaj inicjatywa ustawodawcy, bo w obecnym stanie prawnym bezczynność-przewlekłość jest nadal dokuczliwym problemem.
Jedyna rada to taka: pilnować terminów i jak przekroczony minimalnie, to zażalenie na bezczynność i nie czekasz licząc, ze coś się tu ruszy, ale natychmiast skarga do sądu, i nie czekać, bo jak czekasz, znaczy zgadzasz się z argumentami organu i chcesz, żeby tak było, taka zasada.