S
sigm
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2006
- Odpowiedzi
- 70
- Autor Autor
- #21
W obecnym stanie przepisów petent jest właściwie bezbronny, i co z tego, jeśli jest prawo skargi na bezczynność lub przewlekłość, jeśli nie jest to rażące naruszenie prawa, gdyż nie jest to czynność kwalifikowana, a co za tym odszkodowanie bezzasadne, bo nie w trybie administracyjnym, tylko cywilnym. Organ administracyjny co do zasady jest tylko obligowany do załatwienia sprawy w terminie przypisanym, i jak nie załatwi sprawy w terminie, to brak sankcji; nie można prosić sąd o zobowiązanie organu do ukarania winnego urzędnika, bo to nie jest sprawa administracyjna, są wyroki.
Nie zdarzyło mi się, żeby organ naczelny załatwił sprawę w terminie krótszym niż pół roku, a jak protestuję, to sprawa wydłuża się, bo organ nie ma akt sprawy, a treść wyroku brzmi: "od daty otrzymania akt sprawy" i wystarczy inna sprawa, żeby te akta wędrowały sobie w nieskończoność. Jak na procesie zaprotestowałem, pan sędzia z radosnym uśmiechem miło mi odpowiedział: "pan tak chciał" i faktycznie, tak chciałem.
Przepisy nie regulują treści wniosku skargi na bezczynność - przewlekłość organu administracyjnego, taki wniosek składa petent domagający się załatwienia sprawy, więc wszystko na wniosek.
Proponuję, żeby we wniosku termin załatwienia sprawy bezwzględnie liczyć od daty wyroku, a co do akt sprawy, organ administracyjny odpowiadając na skargę ma wysyłać poświadczone kopie akt sprawy, nie muszą to być oryginalne akta i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tak było.
Nie zdarzyło mi się, żeby organ naczelny załatwił sprawę w terminie krótszym niż pół roku, a jak protestuję, to sprawa wydłuża się, bo organ nie ma akt sprawy, a treść wyroku brzmi: "od daty otrzymania akt sprawy" i wystarczy inna sprawa, żeby te akta wędrowały sobie w nieskończoność. Jak na procesie zaprotestowałem, pan sędzia z radosnym uśmiechem miło mi odpowiedział: "pan tak chciał" i faktycznie, tak chciałem.
Przepisy nie regulują treści wniosku skargi na bezczynność - przewlekłość organu administracyjnego, taki wniosek składa petent domagający się załatwienia sprawy, więc wszystko na wniosek.
Proponuję, żeby we wniosku termin załatwienia sprawy bezwzględnie liczyć od daty wyroku, a co do akt sprawy, organ administracyjny odpowiadając na skargę ma wysyłać poświadczone kopie akt sprawy, nie muszą to być oryginalne akta i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tak było.