Sklep internetowy odmawia uznania reklamacji

  • Autor wątku Autor wątku Radzimir85
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Radzimir85

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
4
Witam,
pod koniec listopada kupiłem w sklepie internetowym karmę dla psa.
Gdy skończyła mi się karma, która miałem, chciałem otworzyć zakupiony worek. Niestety ku mojemu zdziwieniu, karma ma ważność tylko jeszcze przez miesiąc. Mój pies nie zdąży zjeść całego opakowania przed końcem daty ważności, a też nie chce podawać psu karmy przeterminowanej.
Skontaktowałem się ze sklepem w tej sprawie. Sklep stwierdził, że nie uznaje reklamacji, ponieważ w momencie dostawy, karma miała jeszcze spory termin ważności i jeśli podawałbym ją psu od razu gdy ją tylko otrzymałem, pies zjadłby całe opakowanie przed końcem daty ważności.
Przecież nie mam obowiązku od razu otwierać opakowania.
W tym momencie jak zacznę podawać psu karmę, to sporą ilość będę musiał wyrzucić, bo będzie przeterminowana.
Czy są jakieś przepisy na które mogę się powołać, aby sklep zabrał tą swoją karmę i zwrócił mi pieniądze? Myślałem o rękojmi....
Proszę o pomoc. :help:
 
Z opisu wynika, że w chwili sprzedaży towar był pełnowartościowym, a sprzedawca nie musiał wiedzieć o tym kiedy chcesz go użyć. Co innego gdyby napisał, że minimalny termin ważności do dnia XX-XX-XXXX, a data byłaby krótsza albo określił termin inaczej np. minimum 3 miesiące od daty zakupu. W tej sytuacji sądzę, że nic nie możesz zrobić.
 
Ale musiałbym otworzyć od razu opakowanie, aby mój pies zdążył zjeść karmę przed terminem ważności. Termin dopasowany został idealnie "na styk". Każdy dzień zwłoki z otwarciem karmy, powiększał ilość karmy, którą będę musiał wyrzucić...
 
Taka informacja nie widniała na stronie. Fakt, nie zadzwoniłem i się nie upewniłem. Wiem, że te karmy mają dużo dłuższe terminy niż ta co ją dostałem. Wysłali mi po prostu karmę, która im już długo zalegała na magazynie. Chyba mogę oczekiwać od sklepu, że wyślą mi dobry produkt, a nie dopytywać o każdy szczegół.
 
A co , jeśli miałbyś zapas karmy na rok i tę nową otworzył dopiero po roku? Albo po 2latach? albo... itp.
Skoro
Radzimir85 napisał:
Termin dopasowany został idealnie "na styk"
to wszystko ok, trudno, żeby sklep każdego pytał, kiedy zamierza zużyć karmę.
Zawieź do schroniska, żeby się nie zmarnowało.
 
Ok. A co w przypadku gdy po przeliczeniu opakowania na dzienne dawkowanie (sklep przecież nie wie jakiego mam psa) okazałoby się, że już w momencie dostawy pies nie był w stanie zjeść karmy przed upływem terminu ważności? Licząc po minimalnej dawce, pies nie był w stanie tego zjeść i i tak musiałbym coś wyrzucić...
 
skoro data ważności była dla Ciebie tak ważna należało o nią zapytać
 
Jak przyszła karma spokojnie w ciągu 14 dni mogłeś ją odesłać z odstąieniem od umowy nawet nie podając przyczyny zwrotu. Mogłeś sprawdzić datę ważności jak dla Ciebie to takie ważne.Ja mam trochę inne zdanie,że coś jak ma ważność 2 lata,a leży w idealnych warunkach,to te 6 miesięcy jeszcze na pewno jest dobre.Ale prawo zwrotu miałeś i jak jesteś taki dokładny w datach powinneś sprawdzić i byłoby po krzyku,bez żadnej łaski musieli by Ci zwrócić kasę.
 
Jakbys poszedl do sklepu spozywczego i zakupil 20 kg cukru, ktory ma date przydatnosci jeszcze przez miesiac, to tez bys reklamowal, bo nie jestes w stanie zjesc tyle cukru? Sprzedany ci towar byl pelnowartosciowy
 
Powrót
Góra