sklep zlikwidowany....

  • Autor wątku Autor wątku odziu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

odziu

Użytkownik
Dołączył
06.2007
Odpowiedzi
80
Witam,w 2005 roku córka otrzymałą dofinansowanie z Pefronu na zakup komputera.W październiku 2006 płyta uległa uszkodzeniu i oddałem ja do reklamacji .Bardzo długo czekałem na jakikolwiek znak czy jest naprawiona,czy w ogóle trafiła do serwisu itd.Na tą chwilę wiemy ,że trafiliśmy na bardzo nieodpowiedzialnego człowieka.Niedawno odzyskałem ta płytę,już wiem ,że w serwisie ani nigdzie indziej poza jego domem nie była.Mam problem poniewaz nie mam żadnego dokumentu,paragonu czy gwarancji że płyta była tam zakupiona,on zawsze twierdził ,że nie moze nam wydać gwarancji bo w razie czego to on musi ja zawieźć do hurtowni w której była zakupiona.Z tego co wiemy miał w niej długi dlatego naszej płyty nie odał.Mamy tylko dokument stwierdzający ze został u niego zakupiony sprzęt komputerowy ale nie są wyszczególnione marki itd.Tylko na sucho ...płyta główna szt 1 itd.Taką specyfikację otzrymał też Pefron.Tego sklepu już nie ma ,właściciel wyjechał za granicę z żona i dzieckiem.Co mogę zrobić?Dziękuję za pomoc.
 
Niewiele. Nie ma przymusu dodawania gwarancji producenta do zakupionych rzeczy, jednak w przypadku takiego sprzętu jak akcesoria komputerowe standardowo ona występuje. Ale i tak sprzedawca odpowiada za usterki jako "towar niezgodny z umowa". To, że jest zagranicą zdecydowanie utrudnia dochodzenie swoich praw.

Proponuje skontatkować się z hurtownią, ewe. producentem i spróbować wyjaśnić sprawę, oni i tak mają swoje rejestry, gdzie powinno widnieć, że Twoja płyta podlega jeszcze gwarancji (przynajmniej w dużej częsci zakładach tak jest).
 
Właśnie problem w tym ze od pażdziernika tamtego roku próbuję sie dowiedzieć co to za hurtownia a on ciagle sie wymigiwał.podejżewam tylko że to Opole ,bo pamietam że tam zawsze jeżdził.Hmmm chyba dam spokój bo to szukanie igły w stogu siana,tylko zal mi dziecka bo to jej okno na świat...
 
Łatwo mówić walcz,dzisiaj obdzwoniłem wszystkie mozliwe hurtownie w tamtym rejonie,dzwoniłem do rzecznika praw konsumenta w 2 miastach,każdy mówi co innego,jeden nawet stwierdził ,ze sprzedawca miał prawo nie wydać mi gwarancji i pewnie gwarancji nigdy nie było....zobaczymy co wyjdzie bo brzydko mówiąc,zadzwoniłem do mamy sprzedawcy i skłamałem że musza wydać mi gwarancje na cały sprzęt bo skieruje sprawę do sadu.Póki co czekam az skontaktuje sie z synem,rece opadają,ze tez prawo pozwala na takie kombinacje....
 
Jak znasz nazwę płyty i nr fabryczny + model to odszukaj stronę producenta, namierz jakiś email i napisz @ do nich opisując całą sprawę. Może przyjmą ją na serwis bezpośrednio (nawet chyba asus i gb mają serwis door-to-door) tylko podaj wszystkie dane płyty, żeby mogli ją u siebie jednoznacznie zidentyfikować.
 
Powrót
Góra