skrę w lewo na skrzyżowaniu a wyprzedzanie

  • Autor wątku Autor wątku chermy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

chermy

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2010
Odpowiedzi
7
Witam,
W dniu wczorajszym uczestniczyłem w kolizji drogowej. Dojeżdżając do pracy zostałem uderzony w lewy bok (drzwi kierowcy) przez wyprzedzający mnie na skrzyżowaniu samochód. W terenie występowało ograniczenie prędkości do 50 km/h a ja skręcałem w lewo nie sygnalizując tego włączeniem kierunkowskazu - auto jechało za mną przez dłuższy czas (wcześniej próbowałem nawet zrobić mu miejsce do wyprzedzania przez zjazd bliżej prawej krawędzi jezdni). Dojechaliśmy do skrzyżowania, na którym skręciłem w lewo, przejechałem przez przejazd kolejowy, zerknąłem w lusterko wewnętrzne (nie widziałem już auta jadącego za mną) i skręciłem na kolejnym skrzyżowaniu w lewo nie używając kierunkowskazu. W efekcie kolizji moje auto ma wgniecione drzwi kierowcy oraz ubite lewe nadkole tylne. Auto kierowcy który próbował mnie wyprzedzić ma rozbity prawy przedni reflektor, błotnik oraz uszkodzone prawe drzwi.
Początkowo wziąłem winę na siebie (pod naciskiem tamtego kierowcy) ale po zastanowieniu doszliśmy do wniosku że on też jest współwinny ponieważ przekroczył prędkość i wyprzedzał na skrzyżowaniu. Nie wzywaliśmy policji, stwierdziliśmy współwinne oraz że każdy pokrywa szkody we własnym zakresie ( nie spisywaliśmy oświadczenia).
Teraz jednak po analizie "na spokojnie" doszedłem do wniosku że może lepiej było spisać oświadczenie o współwinie a wtedy szkody pokryły by ubezpieczenia OC. Tylko czy w takich wypadkach nie jest konieczne stwierdzenie kto był sprawcą kolizji? i kto rzeczywiście nim był w tej sytuacji? Ja, który skręcałem bez kierunkowskazu na skrzyżowaniu? czy tamten kierowca, wyprzedzając na skrzyżowaniu i przekraczając prędkość?
Czy ubezpieczyciele będą dochodzić okoliczności zdarzenia i sami orzekać o winie bądź współwinie czy też sprawa trafi na policję lub do sądu.
Ile mam czasu na zgłoszenie szkody?
Proszę o jakąś poradę i sugestie. Nie bardzo wiem jak się postępuje w takich sprawach.
 
Czy droga w którą skręcałeś była publiczna? jeśli nie to nie było to skrzyżowanie.
 
Miała taki sam status jak droga którą jechałem, nie było znaków a obie drogi przecinały się pod kątem 90st i były asfaltowe.
 
Art 24 pkt 7/3 Prawo o ruchu drogowym .
Dopuszcza się wyprzedzanie prawą stroną jeżeli nie utrudnia to ruchu .
Jeżeli nie spisaliście oświadczenia mogą się pojawić trudności. Może ktoś sugerować że byłeś pijany lub że to nie ty prowadziłeś.
 
chermy napisał:
... zerknąłem w lusterko wewnętrzne (nie widziałem już auta jadącego za mną) ...
Bo już był z Twojej lewej strony lub obok Ciebie, jest jeszcze lewe lusterko zewnętrzne.

Z tego opisu wynika, że choć tamten kierowca popełnił wykroczenie wyprzedzając na skrzyżowaniu to jednak Ty jesteś sprawcą kolizji:
Przepis prawny:


Art. 22.
1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.

...

5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.
 
Ostatnia edycja:
Były to drogi wewnętrzne, zakładowe.
Mam świadka - pasażera który ze mną jechał.
Nie uchylam się od winy ale czy można tu mówić o współwinie (przecież miałem prawo sądzić że na skrzyżowaniu nie będę wyprzedzany). Kto w takim razie jest wg Was sprawcą kolizji? Czy jest to współwina?
 
Były to drogi wewnętrzne, zakładowe.
Prawo o ruchu drogowym
Art 1
"1) zasady ruchu na drogach publicznych, w strefach zamieszkania oraz w strefach ruchu;"
Jak nikomu nic się nie stało to szkoda sporu
 
Na terenie zakładów obowiązują takie same zasady jak na drogach publicznych (Kodeks drogowy i przepisy o dopuszczeniu osób i pojazdów do ruchu po drogach publicznych) a także ograniczenie prędkości do 50km/h - << Zasady poruszania się po terenie zakładów>> o czym każdy jest informowany przed wjazdem na teren zakładów a zapoznanie się z tym potwierdza podpisem.

Fakt: nikomu nic się na szczęście nie stało, ale szkoda jest i jak no moją kieszeń znaczna, dlatego pytam czy nie ma tu współwiny i nie można by się starać o pokrycie kosztów naprawy z OC?
 
Moim zdaniem ten gość powinien pokryć koszty w 100%. Kto wyprzedza na skrzyżowaniu? Ty też popełniłeś wykroczenie, ale drobne. Przecież na skrzyżowaniu należy zachować szczególną ostrożność czyli przewidywać ruchy. Co innego, gdyby było to na obszarze niezabudowanym - wtedy kierunkowskaz jest nieodzowny! Tak mi się wydaje, ekspertem nie jestem.
Jesli to była droga zakładowa a wcześniej nie było odpowiedniego znaku (strefa ruchu drogowego (taka opona)), to dziwne, że dostałes w ogóle mandat. Znaki na drogach wewnętrznych obowiązują dla ułatwienia, a jesli ktoś złamie przepis na ów drodze, np. w fabryce, to interweniuje zarządca. bo w końcu to on ustala znaki. Zarządca powinien was ukarać cywilnie, a policja mogła interweniować tylko z powodu kolizji.

Chodzi o to, że jeśli kupię sobie działkę 1 ar i zrobię tam sieć skrzyżowań, bo takie mam życzenie, mój teren=moja wola, i gość zaproszony nie zastosuje się do znaków to też wezwie policję, która kogoś ukarze mandatem??? Takie spory rozwiązuje się polubownie albo w sądzie cywilnym.
 
Ostatnia edycja:
chermy napisał:
Na terenie zakładów obowiązują takie same zasady jak na drogach publicznych (Kodeks drogowy i przepisy o dopuszczeniu osób i pojazdów do ruchu po drogach publicznych) a także ograniczenie prędkości do 50km/h - << Zasady poruszania się po terenie zakładów>> o czym każdy jest informowany przed wjazdem na teren zakładów a zapoznanie się z tym potwierdza podpisem.

Fakt: nikomu nic się na szczęście nie stało, ale szkoda jest i jak no moją kieszeń znaczna, dlatego pytam czy nie ma tu współwiny i nie można by się starać o pokrycie kosztów naprawy z OC?
Zasady ruchu drogowego obowiązują jesli jest tam znak strefa ruchu lub strefa zamieszkania o czym wyraźnie mowi ustawa PRDa nie jakiś tam chiński znaczek lub podpis. W PRD nie ma mowy o podpisie. Zasady ruchu drogowego wdraża sie również dla uniknięcia zagrożenia w ruchu, czyli tak jak tutaj w przypadku kolizji.
i przepisy o dopuszczeniu osób i pojazdów do ruchu po drogach publicznych
Co to za twor chorej wyobraźni? Tak to właśnie się dzieje jak młynarz zabiera się za prawo.
 
Z wyroku SN z 1.12.2005, III KK 151/05:

„Jeżeli zamierzający zmienić kierunek jazdy postąpi zgodnie z art. 22 ust. 5 p.r.d., czyli zawczasu i wyraźnie zasygnalizuje ten manewr, to w momencie jego wykonywania nie ma obowiązku upewniać się, czy nie zajedzie drogi nieprawidłowo wyprzedzającemu go."
 
A jakie ma znaczenie w tym wątku przytoczone orzeczenie :?:
chermy napisał:
Witam,
W dniu wczorajszym uczestniczyłem w kolizji drogowej. Dojeżdżając do pracy zostałem uderzony w lewy bok (drzwi kierowcy) przez wyprzedzający mnie na skrzyżowaniu samochód. W terenie występowało ograniczenie prędkości do 50 km/h a ja skręcałem w lewo nie sygnalizując tego włączeniem kierunkowskazu - auto jechało za mną przez dłuższy czas ...
 
Ano takie, że skoro nie sygnalizował to miał obowiązek obserwować w lusterku więc skręcający jest co najmniej współwinny kolizji.
 
Ja w ogóle nie rozumiem, gdzie Wy tutaj widzicie jakąkolwiek winę wyprzedzającego.
Jak dla mnie w 100% wina kierującego pojazdem wyprzedzanym, który wykonał manewr, którym zajechał drogę pojazdowi wyprzedzającemu, w dodatku nie sygnalizując go kierunkowskazem.
 
a to?

7. Zabrania się wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni:

3) na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym ruch jest kierowany.
 
Posty: #2 i #7 powinny wyjaśnić sprawę.
 
Popieram Rippera. Nie było to skrzyżowanie.
 
"skrzyżowanie – przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię,
ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi
przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy
przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową, z
drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z drogą
wewnętrzną;" art.2 pkt 10) PoRD.
Wg mnie wszystkie warunki aby było to skrzyżowanie zostały spełnione. A więc nie miał prawa mnie wyprzedzać na skrzyżowaniu.
 
Powrót
Góra